Polak najlepszym brytyjskim kucharzem 2019 roku

0
Obraz RitaE z Pixabay

Polak – Kuba Winkowski – został najlepszym brytyjskim kucharzem 2019 roku. Swoją kuchnie opiera na samodzielnie wytwarzanych produktach, takich jak masło, chleb, dojrzewające wędliny, wędzone ryby, leżakujące mięsa, kiszonki. Kucharz podkreśla, że zależy mu na pielęgnowaniu starych technik, które zanikają.

National Chef of The Year to najbardziej prestiżowy konkurs gastronomiczny w Wielkiej Brytanii. Jego laureatem był m.in. Gordon Ramsay. W 2019 roku najlepszym brytyjskim kucharzem okazał się Polak Kuba Winkowski – szef kuchni The Feathered Nest w wiosce Nether Westcote w malowniczym Cotswolds. Położone w hrabstwie Oxfordshire pasmo wapiennych wzgórz jest znane z uroczych wiosek z tradycyjną angielską zabudową. Do The Feathered Nest, restauracji i pensjonatu w budynku starej słodowni, przyciąga gości z całej Anglii kuchnia Kuby.

Po studiach (zarządzanie finansami) Winkowski wyjechał do Anglii, żeby zostać kucharzem. Zapisał się na trzyletni kurs profesjonalnego gotowania w Thanet College w hrabstwie Kent. „To były dla mnie ważne lata. Miałem okazję pracować w pałacu Buckingham, w Zamku w Windsorze, w ambasadzie brytyjskiej w Paryżu” – opowiada Kuba.

Po ukończeniu szkoły gotował w Le Manoir aux Quat’Saisons Raymonda Blanca pod Oksfordem, jednej z najbardziej uznanych restauracji w Wielkiej Brytanii odznaczanej dwiema gwiazdkami Michelina. „Do Londynu nigdy mnie nie ciągnęło, odezwałem się więc do wszystkich restauracji z dwiema i trzema gwiazdkami Michelina poza stolicą. W szkole byłem gwiazdą, w Le Manoir szybko dostałem po głowie. Okazało się, że muszę się jeszcze sporo nauczyć” – tłumaczy Kuba, który spędził tam trzy lata, a potem zaczął pracę w The Feathered Nest.

Kuchnia Kuby opiera się na samodzielnym wytwarzaniu produktów, m.in. masła, pieczywa, dojrzewających wędlin, wędzonych ryb, leżakującego mięsa, kiszonek. „Zależy mi na pielęgnowaniu starych technik, które dzisiaj zanikają. Procesy produkcji są przyspieszane, a przecież czas odgrywa w nich kluczową rolę. Ludzi zachwyca kromka domowego chleba ze świeżo ubitym masłem, bo na co dzień nie mają dostępu do dobrych, prostych produktów” – dodaje.

Kuba serwuje gościom włoskie salami, francuskie saucisson sec, ale też polskie kabanosy, polędwicę sopocką i białą kiełbasę do angielskiego śniadania. W kuchni swobodnie miesza różne wpływy: azjatyckie, europejskie, południowoamerykańskie. „Gotować nauczyłem się w Anglii, a tu pracuje się z ludźmi z całego świata. Ostatnio coraz częściej sięgam po inspiracje z Polski. Bardzo podoba mi się ten kierunek i przy okazji promowanie naszej kuchni”.

„Zawsze chciałem, żeby moja praca była moją pasją, i udało się. Kocham to, co robię, karmienie ludzi sprawia mi przyjemność”.

Źródło: wyborcza.pl