Brytyjski ambasador w USA podał się do dymisji

0
Donald Trump by Gage Skidmore (CC BY-SA 2.0)

W konsekwencji wycieku do mediów korespondencji dyplomatycznej do dymisji podał się Kim Darroch – brytyjski ambasador w USA. W ujawnionych depeszach dyplomata krytycznie oceniał prezydenta Donalda Trumpa, który w odpowiedzi zaczął ostro atakować brytyjskiego ambasadora.

“Obecna sytuacja sprawia, że jest niemożliwe, abym kontynuował pracę w swojej roli tak, jakbym chciał” – napisał w liście rezygnacyjnym Darroch.

Depesze ujawnił w niedzielę brytyjski dziennik “The Mail on Sunday”, o czym pisaliśmy tutaj.

“Nie wierzymy, że ta administracja może naprawdę stać się bardziej normalna, mniej dysfunkcyjna, mniej nieprzewidywalna, mniej podzielona na frakcje, mniej nieudolna w dyplomacji” – pisał Darroch w jednym z raportów. Sam prezydent USA w oczach Darrocha okazał się “nieudolny”, “niekompetentny” i “mało pewny siebie”. Jeśli chodzi o związki Trumpa z Moskwą, to jego zdaniem “nie można wykluczyć najgorszego”, łącznie z tym, że prezydent “jest zadłużony u podejrzanych Rosjan”.

Od tej pory Donald Trump codziennie publikuje tweety, w których atakuje zarówno Darrocha, jak i May. Wczoraj napisał: “Zwariowany ambasador, którego Wielka Brytania narzuciła Stanom Zjednoczonym, nie jest kimś, kto nas zachwyca, bardzo głupi facet. Powinien mówić swojemu własnemu kraju i premier May o jej nieudanych negocjacjach w sprawie brexitu i nie denerwować się moją krytyką na temat tego, jak źle zostało to poprowadzone”.

W kolejnym wpisie Trump kontynuował: “Powiedziałem Theresie May jak zrobić ten deal, ale zrobiła to na swój głupi sposób i nie była w stanie tego załatwić. Klęska! Nie znam ambasadora, ale powiedziano mi, że to nadęty głupiec. Powiedzcie mu, że USA mają teraz najlepszą gospodarkę i siły zbrojne na świecie i to zdecydowanie…”.

W poniedziałek prezydent napisał na Twitterze, że nie będzie utrzymywał kontaktów z brytyjskim ambasadorem i skrytykował May za postępowanie wobec brexitu; dodał też: “To dobra wiadomość, że wspaniałe Zjednoczone Królestwo będzie wkrótce miało nowego premiera”.

Źródło: pap.pl