Theresa May próbuje porozumieć się z opozycją ws. brexitu

0
May Attacks Second Brexit Referendum Plan as Breach of Trust by Tiocfaidh ár lá 1916 (CC BY-ND 2.0)

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May liczy na wspólne wpracowanie wraz z liderem opozycyjnej Partii Pracy Jeremym Corbynem “propozycji, która będzie mogła liczyć na większość głosów w Izbie Gmin i zrealizuje wynik referendum” w sprawie wyjścia z UE.

Szefowa rządu dodała również, że tylko takie rozwiązanie “zapewniłoby, iż ludzie nadal mogliby mieć zaufanie, że politycy robią to, do czego zostali poinstruowani” przez wyborców.

W trakcie cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin May podkreśliła, że jej zdaniem jest sporo obszarów, w których zgadza się z Corbynem w sprawie brexitu, nawiązując do jego wieloletniej krytycznej pozycji wobec Unii Europejskiej.

„Myślę, że oboje chcemy doprowadzić do wyjścia ze Wspólnoty z porozumieniem; myślę, że oboje chcemy chronić miejsca pracy, zakończyć swobodę przepływu osób i zdajemy sobie sprawę ze znaczenia umowy w sprawie. wyjścia” – wyliczała.

Jednak Theresa May została ostro skrytykowana przez polityków z własnej Partii Konserwatywnej za to, że zdecydowała się na rozpoczęcie ponadpartyjnych negocjacji z Corbynem, którego wcześniej wielokrotnie ostro atakowała jako niezdolnego do stanięcia na czele kraju.

Jednocześnie premier wyjaśniła w swej odpowiedzi, że pomimo próby znalezienia kompromisu ws. brexitu wciąż istnieją poważne różnice programowe między oboma ugrupowaniami – m.in. w kwestii polityki gospodarczej – i powiedziała wprost, iż “nie uważa, że Partia Pracy powinna rządzić” Wielką Brytanią.

„Kiedy ucierpieliśmy z powodu ataku przy użyciu broni chemicznej na ulicach Salisbury (przy próbie zabójstwa b. pułkownika GRU Siergieja Skripala – PAP), w tym kraju to ja jako premier i ten rząd stanowczo się sprzeciwiliśmy i (podjęliśmy działania wobec) sprawców – przypomniała szefowa rządu. Corbyn “wolał wierzyć (Władimirowi) Putinowi niż naszym własnym agencjom bezpieczeństwa – dodała.

Lider Partii Pracy początkowo potępił wprawdzie atak na Skripala, ale nie nazwał wprost jego sprawców; jednocześnie wyraził wątpliwości co do przypisania odpowiedzialności za atak Kremlowi i domagał się od brytyjskiego rządu publicznego przedstawienia mocniejszych dowodów.

Wcześniej, w trakcie jednej z wymian zdań z Corbynem May odnosząc się do 70. rocznicy powstania NATO doceniła wielkie znaczenie tej organizacji i podkreśliła, że “Zjednoczone Królestwo będzie nadal odgrywało wiodącą rolę w naszej misji dbania o bezpieczeństwo blisko miliarda ludzi”. W odpowiedzi Corbyn całkowicie pominął ten fragment wystąpienia May, odnosząc się jednocześnie do innych jego elementów.

Szefowie obu partii spotkają się po południu w celu rozpoczęcia prac nad ewentualnym kompromisowym rozwiązaniem kryzysu politycznego ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

„Idealnym wynikiem tego procesu byłoby porozumienie się ws. podejścia do przyszłych relacji (z UE), które realizuje wynik referendum i które moglibyśmy (…) przedstawić Izbie do akceptacji, a następnie pojechać z tym na przyszłotygodniową Radę Europejską” – tłumaczyła wczoraj May.

Wcześniej szefowa rządu wielokrotnie odrzucała sugestie współpracy z opozycją, podejmując trzy próby przegłosowania rządowej umowy wyjścia z UE z poparciem eurosceptycznych posłów Partii Konserwatywnej i północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów. Za każdym razem nie udawało się jednak uzyskać większości głosów niezbędnej do przyjęcia proponowanego dokumentu.

Negocjacje z opozycją będą prawdopodobnie wymagały znacznej zmiany stanowiska negocjacyjnego rządu w Londynie, co może doprowadzić do jeszcze większych podziałów wśród torysów.

Partia Pracy opowiada się bowiem za tzw. miękkim brexitem, zakładającym przede wszystkim pozostanie w unii celnej, a także zbieżność regulacyjną ze wspólnym rynkiem UE przy jednoczesnym zachowaniu wspólnych instytucji, udziale w unijnych agencjach i programach (np. Erasmus) oraz bliskiej współpracy w zakresie polityki bezpieczeństwa.

Takie rozwiązanie wiązałoby się m.in. z dalszym brakiem kontroli nad polityką handlową wobec państw trzecich, której odzyskanie było jednym z haseł zwolenników brexitu w referendum z 2016 roku.

Wielka Brytania ma czas do 12 kwietnia, by zdecydować się albo na brexit bez umowy, albo na wielomiesięczne przedłużenie członkostwa w UE i znalezienie nowego sposobu na wyjście z impasu politycznego. Mogłoby ono na przykład polegać na drugim referendum w sprawie brexitu lub znacznej zmianie proponowanego modelu relacji z UE (np. pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej). Taki scenariusz wymagałby jednak udziału w majowych wyborach do PE.

Źródło: pap.pl