Władze Wielkiej Brytanii rozważają opóźnienie brexitu

0
Portrait of British Prime Minister Theresa May by Controller of Her Majesty’s Stationery Office, OGL 3

Brytyjskie media w tym “The Telegraph” rozpisują się na temat planów rozważanych przez Theresę May, odnośnie ewentualnego opóźnienia wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej, nawet o dwa miesiące. Natomiast “Guardian” zaznaczył, że liderzy UE są gotowi rozważyć nawet dwuletnie odroczenie tej decyzji.

Według doniesień “The Telegraph”, doradcy szefowej rządu biorą pod uwagę jeden z trzech scenariuszy, które pozwoliłyby na uniknięcie politycznie kłopotliwej porażki w środowym bloku głosowań w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej.

Wśród proponowanych poprawek do niewiążącej prawnie, ale znaczącej politycznie uchwały jest m.in. ta złożona przez ponadpartyjną grupę posłów domagających się wykluczenia szkodliwego scenariusza brexitu bez umowy (tzw. poprawka Cooper). Poprawka ta zakłada możliwość wydłużenia członkostwa w UE nawet od trzech do dziewięciu miesięcy. Zgodnie z propozycją miałoby do tego dojść, jeśli do 13 marca premier nie udałoby się wypracować ostatecznej umowy ze Wspólnotą.

Co istotne, część proeuropejskich ministrów w rządzie zapowiedziało gotowość do głosowania w tej sprawie wraz z opozycją, co mogłoby doprowadzić do dalszych głębokich konfliktów wewnątrz kruchej i podzielonej administracji May.

“Telegraph” tłumaczy, że Downing Street pracowało w ostatnich dniach nad sposobami uniknięcia konfrontacji przez znalezienie własnego rozwiązania.

Jednym z branych pod uwagę rozwiązań było przyspieszenie powtórnego głosowania nad projektem umowy wyjścia z UE, ale jeszcze w weekend premier zapowiedziała, że dojdzie do niego najwcześniej dopiero w okolicach 12 marca, na dwa tygodnie przed datą brexitu.

Inną rozważaną opcją jest złożenie rządowego projektu uchwały parlamentu, w której wyrażono by poparcie dla alternatywnej propozycji dotyczącej kontrowersyjnego mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej (ang. backstop); dotychczas propozycja ta nie była przyjmowana przez unijnych negocjatorów. Downing Street liczy jednak, że taka decyzja Izby Gmin zwiększyłaby nacisk polityczny na unijne instytucje, aby dojść do porozumienia z Londynem.

Głównym rozwiązaniem, na którym skupia się “Telegraph”, jest ruch wyprzedzający, w którym to premier May mogłaby zdecydować o opóźnieniu brexitu o około dwa miesiące, co pozwoliłoby na dalsze próby renegocjacji umowy wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty przy jednoczesnym uniknięciu konieczności udziału w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Dziennik zaznaczył jednak, że choć takie wyjście mogłoby rozwiązać polityczny problem ewentualnej porażki w głosowaniu nad wnioskiem opozycji i rozłamu ze strony proeuropejskich polityków Partii Konserwatywnej, to prawdopodobnie wywołałoby złość wśród eurosceptycznego skrzydła tego ugrupowania; wielokrotnie było ono zapewniane publicznie przez szefową rządu, że Wielka Brytania opuści UE w zaplanowanym terminie, czyli 29 marca.

Jednocześnie dodano, że oddzielny wniosek w sprawie opóźnienia daty brexitu planuje centrowe skrzydło partii, które również obawia się możliwych konsekwencji wyjścia bez umowy ze Wspólnoty, gdyby May nie udało się wypracować porozumienia na kluczowym szczycie Rady Europejskiej 21-22 marca, na tydzień przed datą opuszczenia UE.

Źródło: pap.pl