Doradca Theresy May podsłuchany w barze

0
Portrait of British Prime Minister Theresa May by Controller of Her Majesty’s Stationery Office, OGL 3

Olly Robbins – główny brytyjski negocjator ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – został podsłuchany w barze w Brukseli. Według doniesień Robbins powiedział, że posłowie zasiadający w Izbie Gmin będą musieli wybrać pomiędzy zaakceptowaniem projektu umowy proponowanej przez premier Theresę May lub opóźnieniem brexitu.

Jego komentarze – podsłuchane w hotelowym barze w Brukseli przez dziennikarzy telewizji ITV – mogą znacząco pogłębić trwający od miesięcy kryzys polityczny wokół planowanego opuszczenia Wspólnoty, stawiając szefową rządu w niezręcznej sytuacji zaledwie kilka godzin po tym, jak po raz kolejny obiecała parlamentarzystom renegocjację warunków wyjścia z UE.

Angus Walker korespondent ITV opisał w artykule dla strony internetowej telewizji, że w rozmowie z dwoma osobami Robbins głośno omawiał rządowe podejście do brexitu oraz możliwe rozwiązania politycznego impasu w hotelowym barze, tuż po powrocie z oficjalnej kolacji z udziałem unijnego negocjatora Michela Barniera oraz brytyjskiego ministra ds. wyjścia z UE Stephena Barcleya.

Według relacji dziennikarza, brytyjski negocjator i najbliższy doradca premier May ds. europejskich miał “mówić w taki sposób, że nie trzeba było specjalnie wytężać słuchu, aby go słyszeć”. – Musimy sprawić, żeby wierzyli w tygodniu pod koniec marca (…) że przedłużenie (procesu wyjścia z UE – red.) jest możliwe, ale jeśli nie zagłosują za umową to takie przedłużenie będzie długie – mówił Robbins, sugerując, że spodziewa się, że do brexitu może nie dojść zgodnie z planem z końcem marca br.

Urzędnik miał także sugerować, że potencjalnie wymuszający czasowe pozostanie w unii celnej z UE kontrowersyjny mechanizm dla Irlandii Północnej (ang. backstop) oryginalnie nie miał być jedynie “polisą ubezpieczeniową” na wypadek braku porozumienia z UE, ale “mostem” do przyszłej relacji ze Wspólnotą.

Ten komentarz wskazuje na to, że brytyjski rząd, wbrew wielokrotnym publicznym zaprzeczeniom ze strony premier, mógł rozważać zgłaszany m.in. przez opozycyjną Partię Pracy postulat stałego pozostania w unii celnej z UE, także po brexicie. Takie rozwiązanie byłoby jednak nieakceptowalne dla posłów z eurosceptycznego skrzydła rządzącej Partii Konserwatywnej, którzy wielokrotnie podkreślali, że w razie braku gwarancji, iż Wielka Brytania będzie mogła w przyszłości prowadzić niezależną politykę handlową, są gotowi zagłosować przeciwko porozumieniu wypracowanemu przez własny rząd. W tym kontekście telewizja ITV opisała nawet wypowiedzi Robbinsa jako “wybuchowe”.

Rzecznik brytyjskiego rządu odmówił komentarza w sprawie “rzekomych komentarzy wygłoszonych w trakcie prywatnej rozmowy”.

„Rząd skupia się na uzyskaniu poprawek wymaganych przez parlament do przyjęcia porozumienia tak, abyśmy wyszli z Unii Europejskiej 29 marca” – zapewnił.

Źródło: pap.pl