Szefowa nacjonalistycznej partii Sinn Fein wzywa do referendum w Irlandii Północnej

0
Mary Lou McDonald by Sinn Féin (CC BY 2.0)

„Głosowanie w Irlandii Północnej zostało zignorowane przez brytyjski rząd, którego nie interesuje wpływ brexitu na mieszkających tam ludzi” oceniła Mary Lou McDonald, szefowa partii Sinn Fein. Wezwała ona unionistów, by “przygotowali się na zjednoczoną Irlandię”. Na wiecu w Dublinie podkreśliła, że jest “rosnąca potrzeba” referendum w tej sprawie.

W ocenie przewodniczącej nacjonalistycznej partii mieszkańcy Irlandii Północnej nie zgodzili się na wyjście Wielkiej Brytanii z UE oraz twardą granicę.

Mary Lou McDonald podkreśliła jednocześnie, że “bez względu na brexit odbędzie się referendum w sprawie zjednoczenia”, na które jest “rosnąca potrzeba”.

„Oczywiście nasi unionistyczni bracia i siostry powinni być uczestnikami procesu planowania nowej Irlandii” – powiedziała szefowa partii.

Dodała również, że „ich pierwszą opcją jest, oczywiście, utrzymanie unii z Wielką Brytanią, co szanujemy (…), ale teraz powinni zacząć przygotowywać się na wszystkie okoliczności, a opowiadanie się za związkiem Irlandii Północnej z Wielką Brytanią potrzebuje planu B”.

Na mocy porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku brytyjski rząd jest zobowiązany do ogłoszenia referendum w sprawie zjednoczenia Irlandii Północnej i Irlandii, jeśli “wydaje się, że większość głosujących chciałaby wyrazić opinię, że Irlandia Północna powinna przestać być częścią Zjednoczonego Królestwa i stać się częścią zjednoczonej Irlandii”. Takie działanie musi uzyskać również poparcie rządu w Dublinie.

Sinn Fein to nacjonalistyczna partia o korzeniach katolickich, która przez wiele lat była uznawana za polityczne skrzydło Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA), organizacji zbrojnej walczącej o oderwanie Irlandii Płn. od Wielkiej Brytanii i przyłączenie jej do Republiki Irlandii, m.in. za pomocą zamachów bombowych.

Kontrowersyjny mechanizm awaryjny (ang. backstop) dla Irlandii Północnej zakłada, że w razie braku porozumienia z UE w sprawie brexitu między Brukselą i Londynem Zjednoczone Królestwo byłoby zmuszone do pozostania w unii celnej i w elementach wspólnego rynku UE. Sprawia także, że mogłoby dojść do powstania tzw. granic regulacyjnych między Wielką Brytanią a wchodzącą w jej skład Irlandią Północną.

Alternatywnym rozwiązaniem jest powrót twardej granicy pomiędzy Irlandią Północną a Irlandią, co miałoby poważne konsekwencje dla gospodarki obu krajów oraz mogło zagrozić kruchemu procesowi pokojowemu na wyspie.

Źródło: pap.pl