Brexit: we wtorek głosowanie nad „planem B”

0
Theresa May by Tiocfaidh ár lá 1916 (CC BY-ND 2.0)

W poniedziałek Theresa May szukała poparcia we własnej partii – zaapelowała do deputowanych Partii Konserwatywnej o jedność w zaplanowanym na dziś głosowaniu nas zarysem „planu B” w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej. Jednak w parlamencie wiąż brakuje większości dla jakiejkolwiek propozycji działania.

W dniu dzisiejszym Izba Gmin będzie głosowała nad serią poprawek do własnej neutralnej uchwały, wyrażającej wolę parlamentu dotyczącą dalszego przebiegu negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

To konsekwencja przegranego 15 stycznia głosowania nad projektem umowy opuszczenia Wspólnoty, który przedstawiła parlamentarzystom premier Theresa May. Przed wtorkowymi głosowaniami propozycje przedstawili zarówno zwolennicy drugiego referendum w sprawie brexitu, jak również ci, którzy chcą wykluczenia opcji wyjścia z UE bez umowy oraz eurosceptycy, którzy domagają się od rządu dalszych renegocjacji porozumienia i ustępstw ze strony Brukseli. Przyjęte poprawki nie byłyby wiążące dla rządu, ale w obliczu wielokrotnych deklaracji premier May o woli znalezienia kompromisu ewentualna decyzja o ich zignorowaniu wzbudziłaby olbrzymie kontrowersje i pogłębiła trwający od miesięcy kryzys polityczny.

Wśród 19 zgłoszonych do poniedziałkowego poranka poprawek realne szanse na uzyskanie większości głosów w Izbie Gmin ma jedynie kilka z nich. Na stosunkowo wysokie poparcie może liczyć poprawka konserwatywnej deputowanej Caroline Spelman, która zobowiązałaby rząd do uniknięcia wyjścia z Unii Europejskiej bez umowy.

O krok dalej poszła parlamentarzystka opozycyjnej Partii Pracy i szefowa parlamentarnej komisji ds. wewnętrznych Yvette Cooper, która zaproponowała, że jeśli parlament nie poprze żadnego porozumienia do 26 lutego, to parlamentarzyści mogliby poinstruować szefową rządu, aby opóźniła wyjście ze Wspólnoty i wystąpiła do UE z wnioskiem o przedłużenie procesu opisanego w art. 50 traktatu o nawet dziewięć miesięcy.

Deputowany Partii Konserwatywnej i były prokurator generalny Dominic Grieve, zwolennik drugiego referendum, zasugerował natomiast, aby członkowie parlamentu mieli możliwość przejęcia kontroli nad porządkiem obrad w Izbie Gmin w celu przeprowadzenia trwającej sześć dni debaty, która pozwoliłyby na wypracowanie kompromisowego rozwiązania w tej sprawie.

Decyzję o tym, które z propozycji trafią pod głosowanie parlamentu podejmie spiker Izby Gmin John Bercow. Wybierze te, które mają największe szanse na uzyskanie poparcia. Głosowania mają się rozpocząć we wtorek krótko po godz. 19.00.

Nie można wykluczyć sytuacji, w której żadna z poprawek ani nawet sama niewiążąca uchwała nie uzyskają poparcia większości głosujących. Wskazują na to głębokie podziały – często przekraczające linie partyjne – które do tej pory uniemożliwiały uzgodnienie jednego stanowiska w sprawie brexitu.

Nadal nie jest też wykluczone, że Downing Street przedstawi własną, kompromisową poprawkę, która czerpałaby z innych propozycji, ale pozostawiała szefowej rządu pewną swobodę w podejmowaniu decyzji.

Wtorkowe głosowania będą niezależne od spodziewanej kolejnej próby ratyfikacji całego projektu umowy z Unią Europejską. Pomimo wcześniejszego odrzucenia go rekordową różnicą 230 głosów, May prawdopodobnie zdecyduje się w najbliższych tygodniach na ponowne zwrócenie się do parlamentarzystów o udzielenie poparcia dla wynegocjowanego tekstu, przed podjęciem ewentualnej próby radykalnej renegocjacji porozumienia. W poniedziałek rzecznik szefowej rządu przyznał jednak, że Downing Street spodziewa się, że parlamentarzyści zażądają ustępstw w tekście umowy. Jak podkreślił, “premier jest absolutnie zdeterminowana, aby wyjść z Unii z umową, ale jest jasne, że jeśli mamy otrzymać poparcie parlamentu, to musimy dokonać pewnych zmian”.

Źródło: pap.pl