Załóż „zimówki”- już czas!

0
Winter Tires Mature Auto Tires Profile Snow Mud by manfredrichter (CC0 1.0)

Zima zazwyczaj zaskakuje. Nie tylko drogowców i nie tylko w Polsce. Kierowców także, a może przede wszystkim. Śliskie drogi, bardziej intensywne opady i nieszczęście gotowe. Bo niby wszyscy wiemy, że opony trzeba odpowiednio dopasować, w porę wymienić na zimowe, ale w praktyce bywa różnie. Do niedawna na południu Wielkiej Brytanii były nawet uznawane za przesadę. Ostatnich kilka lat pokazało jednak, że czas zweryfikować opinie. Zimówki mogą się przydać praktycznie wszędzie, bo jak pokazała nam ubiegłoroczna szkocka zima, opady śniegu mogą skutecznie sparaliżować dany rejon.

Opony zimowe tylko gdy zimno

Wśród kierowców krążą mity na temat spisku producentów i sprzedawców. Są tacy, którzy twierdzą, że „Panie, kiedyś były jedne i się jeździło! Po co komu zmieniać, to naciągacze i tyle”. Trochę w tym prawdy, z naciskiem na „kiedyś”. Rzeczywiście wiele lat temu jeździło się na tych samych oponach, ale ich parametry znacząco różniły się od współczesnych. Od momentu wprowadzenia podziału na letnie i zimowe parametry uległy znacznemu różnicowaniu, a wszystko po to byśmy byli bardziej bezpieczni. Poruszamy się z większymi prędkościami, jest nas coraz więcej na drogach, więc żadnym zaskoczeniem nie jest dopasowanie opon do pór roku. Stara prawda brzmi, że każda opona to kompromis: jak dobrze sprawuje się na suchym, to ma problemy na mokrym. Niezależnie jednak od naszych osobistych upodobań w wielu krajach Europy opony zimowe są obowiązkowe lub zalecane w zależności od warunków pogodowych, czy rejonu.

Jak działa opona zimowa?

Opony zimowe zbudowane są z innej, bardzie bogatej w kauczuk mieszanki, niż opony letnie. Opona zimowa nie twardnieje w niskich temperaturach, wręcz przeciwnie, dopiero wtedy nabiera odpowiedniej sztywności. Zupełnie inaczej niż opona letnia, która staje się twarda, co znacząco pogarsza jej przyczepność. I na odwrót: w wysokich temperaturach opona zimowa zbyt się rozgrzewa, co powoduje szybsze zużycie bieżnika i pogorszenie przyczepności. W skład mieszanki opony letniej wchodzi kauczuk i sadza, dzięki czemu jest twardsza i wolniej się zużywa w porównaniu do opony zimowej. Lepiej także radzi sobie w wysokiej temperaturze, ale poniżej 7 stopni Celsjusza twardnieje jeszcze bardziej i traci swoje dobroczynne właściwości. Letnia opona jest także cichsza (mniejsze opory toczenia) i przez to oszczędniejsza, dlatego, że posiada inny (bardziej kolisty) kontur, czyli obrys wokół bieżnika. Opona zimowa, zawiera dodatkowo więcej krzemionki, przez co jest bardziej elastyczna i nie straszne jej niskie temperatury (nie traci sprężystości).

Różnice w składzie mieszanki nie są zauważalne gołym okiem. Zimową oponę można jednak łatwo odróżnić po licznych nacięciach. Poza rowkami ma także tzw. lamelki, czyli niewielkie zagłębienia. W wersji zimowej jest ich nawet pięć razy więcej niż w letniej. Gdy jeździmy w deszczu zapobiegają zjawisku aquaplaningu, czyli utracie kontaktu opony z nawierzchnią na skutek wjechania z dużą prędkością w kałużę. Tymi rowkami woda usuwana jest spod koła. Jednak nawet najlepsza letnia opona nie sprawdzi się na jezdni pokrytej śniegiem. Śnieg błyskawicznie zalepi lamelki, skutkiem czego opona nie będzie zapewniała praktycznie żadnej przyczepności. Dlatego bieżnik opony zimowej jest skonstruowany w taki sposób, że opona na skutek ruchu obrotowego koła sama się oczyszcza z nabitego śniegu, cały czas zapewniając dobrą przyczepność. Na koniec ostrzeżenie. Nawet najlepsza opona zimowa nie sprawdzi się na drodze pokrytej lodem. Co więcej, na takiej nawierzchni nie sprawdzi się prawie żadna, z wyjątkiem opony z metalowymi kolcami. Co więc pozostaje? Jeśli wybierzecie się w bardziej zaśnieżone regiony Europy, jedynym ratunkiem są łańcuchy na koła.

Kiedy zmieniać?

Według ekspertów i naszych doświadczeń nad wymianą opon należy zacząć się zastanawiać, gdy średnie temperatury w dzień zaczynają spadać poniżej 7 stopni Celsjusza. Oznacza to, że w nocy lub nad ranem, mogą występować już przymrozki, a pierwsze opady śniegu to kwestia czasu. Nawet na z pozoru suchym asfalcie w temperaturze około 0 stopni Celsjusza może powstać gołoledź, zwiększająca ryzyko poślizgu. I co ważne: zmieniamy wszystkie opony! Zdarzają się kierowcy, którzy, z błędnie pojętej oszczędności, wymieniają tylko dwie. Zwykle montują je na oś napędzaną, chcąc w ten sposób ułatwić sobie ruszanie i hamowanie. W ten sposób ingerują w zachowanie pojazdu. Samochód może stać się podsterowny w jednych warunkach, zaś nadsterowny w innych. Właśnie przez ten brak przewidywalności jest to praktyka odradzana zarówno przez producentów opon, jak i samochodów. Przy różnych oponach (letnie i zimowe) na przedniej i tylnej osi zdecydowanie łatwiej o niespodziewaną reakcję samochodu, zwłaszcza na łuku drogi przy dużej prędkości. Biorąc pod uwagę ryzyko kolizji, oszczędność finansowa może być tu złudna.

O zmianie opon decyduje nie tylko pogoda. Fachowcy motoryzacyjni przypominają, że przepisy dopuszczają do użytkowania opony o grubości bieżnika nie mniejszej niż 1,6 milimetra. Jednak na zimowych drogach taki bieżnik może okazać się niewystarczający na rozjeżdżony śnieg czy gołoledź. Minimum bezpieczeństwa zimą zapewnia bieżnik o grubości co najmniej 4 milimetrów i to tylko wtedy, gdy opona ma mniej niż sześć lat. Jeśli opona przekroczyła ten wiek, to nadaje się do wymiany, nawet jeśli ma dobry bieżnik.

Oprócz głębokości bieżnika należy na bieżąco kontrolować ogólny stan opon w samochodzie. Jeżeli zauważymy wybrzuszenia, przecięcia lub inne uszkodzenia mechaniczne lepiej udać się do serwisu wulkanizacyjnego, w którym profesjonalista zweryfikuje stan techniczny opony i zdecyduje, czy nadaje się ona do użytku. Każda opona jest też odpowiednio oznaczona datą produkcji. Pierwsze dwie cyfry oznaczają numer tygodnia, ostatnie dwie rok.

Pogoda zimą potrafi być bardzo zmienna i nieprzewidywalna. Gorsza pogoda może nas zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Czasami na pozór dobre warunki mogą okazać się najbardziej niebezpieczne. Nie każdy może pozwolić sobie na taki luksus, aby zostać w domu w czasie, gdy mocno pada lub na drodze leży warstwa śniegu. Tak czy inaczej zdecydowanie lepiej mieć pełną wolność podróżowania zimą, którą umożliwiają właściwe opony.

Święta Bożego Narodzenia, to czas wzmożonych podróży, pamiętajmy o właściwym przygotowaniu auta do długiej drogi, często w zimowej aurze.

Źródło: emano.co.uk