Zawód – Święty Mikołaj

0
Santa Claus Merry Christmas Xmas by 3194556 (CC0 1.0)

Zbliża się ten moment roku, w którym nietrudno będzie natknąć się na jegomościa, krzykliwie, wręcz wyzywająco odzianego w czerwień, z dumą prezentującego swoją niemodną w dzisiejszych czasach tuszę oraz rozchełstaną i przesłaniającą roześmiane oblicze siwą brodę. Niezależnie od wieku wszyscy go dobrze znamy i lubimy mieć tę świadomość, że w targanym przez niego na przygarbionych plecach worku coś się dla nas też znajdzie. O ile byliśmy grzeczni, rzecz jasna 🙂

Wyczekujemy. Spełnienia marzeń, niespodzianek, realizacji naszych najskrytszych pragnień, choć czasem sami nie wiemy, co by nas ucieszyło i wypełniło nasze serce dogłębną radością. Oczekujemy, że Mikołaj domyśli się, że niepotrzebna nam kolejna para zimowych skarpet, a na następny szalik brakuje nam miejsca w szafie tak samo, jak na piętnasty sweterek z motywem renifera. Równocześnie spora cześć z nas ma ogromny problem z wyborem prezentów dla najbliższych, nie wspominając już o tych, z którymi mamy dużo mniej zażyłe relacje.  W efekcie zamiast radośnie wykorzystać ten czas do okazania, jak bardzo zależy nam na naszych bliższych i dalszych popadamy w stresujące poszukiwania „wszystkiego i niczego”, i w całym tym stresie tracąc z oczu to, co najważniejsze. Jeśli choć na chwilę potrafilibyśmy zmienić perspektywę.

Proponuję Państwu nieabsorbującą zabawę. Znajdźcie w tym szalonym pędzie życia zwyczajną, wolną chwilę. Zróbcie sobie dobrą herbatę lub kawę, zamknijcie oczy i … zacznijcie od wyobraźni. To nic nie kosztuje. Załóżcie czerwono – białą czapkę z pomponem, doklejcie sobie siwą brodę, przywdziejcie strój Świętego Mikołaja i wyobraźcie sobie tych, którzy rozpakowywać będą prezenty, pozostawione przez Was pod choinką. Przypomnijcie sobie te momenty z Waszego wspólnego życia, które były radosne, wszystkim Wam sprawiły przyjemność, dały poczucie szczęścia i wspólnoty. Założę się, że kosztowały niewiele, a najważniejsze w nich było to, że przeżywaliście je razem. Nie zawsze najlepszym prezentem są rzeczy materialne. Można poświęcić trochę czasu i zrobić samemu, bądź kupić ładne kartki i przygotować kupony do wykorzystania w dowolnym momencie na coś, czego zwykle nie robicie, bo brakuje czasu, bo praca, bo sprzątanie, bo zakupy, bo zwyczajnie nie wystarcza sił np. na wspólną kąpiel przy świecach, spacer, wyjście do kina, teatru, restauracji, rodzinną grę w planszówki, wypad na lodowisko, na basen, wyprawę w góry, wspólne czytanie, słuchanie muzyki, przygotowanie uroczystego obiadu. Wyobraźcie sobie, jak wielkim zaskoczenie może być taki prezent w dzisiejszych czasach. Dać czas i swoją uwagę. Siebie w prezencie, inaczej niż na co dzień.

Mam nadzieje, że nadal tu jesteście, że smakuje Wam ta kawa, bądź herbata. Posiedźcie jeszcze trochę w tym stroju i klimacie. Pójdźmy krok dalej. Pomyślcie, jak wspaniale byłoby dostawać takie „kupony szczęśliwych chwil” nie tylko od święta. Być może warto byłoby częściej bywać lub pozostać na stałe w tym wyobrażonym stroju, zwłaszcza, że to wszystko możemy mieć bezpłatnie. Coś, co de facto jest bezcenne możemy mieć na wyciągnięcie ręki … z kuponem. Kupony dzienne, tygodniowe, miesięczne, terminowe, bezterminowe. Wciągnijcie w tę zabawę Wasze dzieci, a gwarantuję Wam, że dowiecie się o nich więcej, niż możecie sobie wyobrazić. Jestem przekonana, że one odwdzięczą się Wam stokrotnie.

Jesteście tu jeszcze?

Ten strój, który na sobie macie to symbol. Powszechnie wiadomo, że Święty Mikołaj, to autentyczna postać. Był biskupem Miry, znanym ze swojej szczodrości, pomocy biednym i pokrzywdzonym przez los. Służył i wspierał innych nie tylko w okresie Bożego Narodzenia. A może by tak częściej niż raz do roku zabawić się rolą jowialnego, starszego pana? Poszerzyć zakres swoich działań? Wokół nas jest wielu potrzebujących pomocy ludzi, szukających zwykłej, codziennej, ludzkiej życzliwości. Mijamy ich nie widząc możliwości pomocy. My – zwykli ludzie. Ale Święty Mikołaj ma oczy szeroko otwarte. Zauważa głodnych bezdomnych, dzieci potrzebujące pomocy, wsparcia, rozmowy, staruszków z ciężkimi torbami, porzucone zwierzęta.  Nie wydziera się opętańczo na jadącą przed nim „L-kę”, cierpliwie czeka, kiedy widzi, że ktoś ma gorszy dzień, bo on sam również takie miewa, uśmiecha się ponad normę, bo wie, że czasem wystarczy chwila, by uczynić czyjeś życie bardziej znośnym.
Aby podzielić się magią Świąt z potrzebującymi nie trzeba od razu brać się za kwestowanie. Na początek warto rozejrzeć się wokół siebie. Może sąsiadka z naprzeciwka, starsza pani, potrzebuje pomocy przy wniesieniu zakupów? Albo smutny nieznajomy, którego spotykamy na przystanku, potrzebuje ciepłego uśmiechu i zwykłego „Wesołych Świąt”? Nie czekaj na telefon, ale zaproś samotnego kolegę na wspólną wieczerzę.

Świętym Mikołajem można również zostać, dając finansowe wsparcie poprzez określone organizacje charytatywne, lub też bezpośrednio zaangażować się w pomoc na przykład osobą bezdomnym i ubogim. Inną formą podarunku jest oddanie krwi lub zarejestrowanie się w Banku Szpiku. Jednak podejmując decyzję o tej formie pomocy należy być rozważnym i konsekwentnym. By wraz ze świętami nie przeminął nasz zapał, a wraz z nim szansa na odzyskanie czyjegoś zdrowia, może nawet życia.

Równie dobrze możesz zrobić porządki w szafach i oddać niepotrzebną odzież i zabawki, np. do najbliższego domu dziecka. Pozbędziesz się niepotrzebnych gratów, a innym sprawisz przyjemność. W sklepie podczas przedświątecznych zakupów, również masz szansę pomóc najuboższym. Kup kilka podstawowych Twoim zdaniem produktów i włóż do koszyka przed sklepem. Tym sposobem dołożysz swoją cegiełkę do „Szlachetnej Paczki”.
jak widzicie bycie Mikołajem wcale nie musi oznaczać wielkiego wysiłku. Czasem wystarczy dobre słowo, miły gest czy pomocna dłoń, lub trochę naszego czasu, a te przecież nie znają ceny.

Wierzę mocno, że dobro zawsze wraca, czasem z najmniej oczekiwanej strony.

Życzę Państwu, aby tegoroczne święta Bożego Narodzenia były czasem spokoju, radości, miłości i zgody. Ze światem, z samym sobą. Niech Was otacza ludzka życzliwość i dobroć. Znajdźcie pod choinką to, na co czekacie najbardziej. Wejdźcie w Nowy Rok z refleksją, rozliczeniem, ile daliście światu z siebie w tym odchodzącym 2018-tym i niech bilans zysków i strat wypadnie z korzyścią dla Was. Szczęśliwego Nowego Roku.

Iza Mikos