Europa zaprasza na Święta Bożego Narodzenia!

0
Scott Monument and Christmas Market, Edinburgh by Rob Schulze (CC BY-SA 2.0)

Atmosferę Świąt Bożego Narodzenia czuć już od dłuższego czasu. Angażujemy się w przygotowania świąt i staramy się, aby były one ciepłe, rodzinne i przede wszystkim udane. Każdy z nas ma osobną wizję tego czasu – niektórzy nie wyobrażają sobie, aby świąt nie spędzić w domu, jednakże inni stawiają na ciekawe podróże lub też wybierają się na święta w wymarzone dla siebie miejsce.

Sposobów na spędzenie tego wyjątkowego momentu w roku jest wiele, podobnie jak wiele jest miejsc, które w grudniu stoją przed nami otworem i pomagają nam się wczuć w atmosferę bożonarodzeniową.  Takimi miejscami są jarmarki bożonarodzeniowe, w niektórych miastach zwane adwentowymi. Poniżej przedstawiamy kilka alternatyw na około bożonarodzeniowe i świąteczne wyjazdy.

Jarmarki bożonarodzeniowe

Najprawdopodobniej pierwszy jarmark świąteczny odbył się w 1294 roku w Wiedniu. Zwyczaj szybko zyskał na popularności i podobne wydarzenia zaczęły organizować inne, głównie austriackie oraz niemieckie miasta. Miejsca te idealnie wprowadzają w nastój świąteczny, ponieważ nie tylko działają na nasz zmysł wzroku, ale przede wszystkim można poczuć zapach świąt: suszone owoce pomarańczy, cytryny, goździków i cynamonu. Wszędzie unosi się zapach igliwia, a jak dopisze szczęście to można podziwiać te piękne „wioski” obsypane śniegiem.

Największą rzeszę turystów przyciągają jarmarki znajdujące się w Berlinie, Wiedniu, Bratysławie, Pradze, Wrocławiu czy Krakowie. Wszystkie one uwodzą nastrojowymi koncertami adwentowymi, pozwolą odczuć świąteczny zimowy czar dokładają do tego bogatą ofertę handlową: tradycyjne wypieki, dania i przede wszystkim wytwory rzemieślnicze. Oczywiście nie zabraknie na nich atrakcji dla dzieci w postaci karuzel, spotkania ze świętym Mikołajem, czy animacji.

Najczęściej wybierane na odbycie magicznej przedświątecznej podróży są stolice zachodnioeuropejskie. Jednak my chcemy zachęcić do zwiedzania innej europejskiej stolicy, wysuniętej bardziej na wschód – do stolicy Estonii Tallinna. Jak wiadomo, tego typu podróże wiążą się nie tylko z odwiedzeniem jarmarku, ale również ze zwiedzaniem miasta. Miejsce to ma jedną przewagę nad zachodnimi państwami, dość prozaiczną, ale niezmiernie ważną w odczuwaniu świątecznej atmosfery – śnieg! Bywalcy tego jarmarku uważają go za najsympatyczniejszy w Europie.

Przybywając na ten jarmark w pierwszej kolejności należy udać się do chatki świętego Mikołaja. Siedzi tam otoczony przez renifery i owieczki. Siadając mu na kolanach powinno się wypowiedzieć życzenie – za odwagę otrzymuje się coś słodkiego. Przedświąteczny entuzjazm udziela się nie tylko dzieciom, ponieważ jarmark ten przemienia rynek miasta w baśniową scenerię z pulsującymi życiem budkami z lokalnymi potrawami, prezentami, świąteczną muzyką i niebiańskimi zapachami.

W centralnej części rynku znajduje się choinka, która od końca listopada do świąt, z dnia na dzień staje się coraz bardziej barwna i błyszcząca. Wszystko to za sprawą dzieci, które obwieszają ją kolorowymi karteczkami z wypisanymi życzeniami.

W tym baśniowym i zimowym anturażu niemal każdy trzyma w ręku coś ciepłego do picia. Najczęściej jest to kubek ciepłego hõõgvein, potocznie określanego nazwą glögi – grzaniec, bo o nim właśnie mowa, podaje się tu z dolewką popularnego likieru Vana Tallinn albo z sokiem z jagód i czarnych porzeczek, z miodem, imbirem, kardamonem, cynamonem, cukrem trzcinowym. Pychotka!

Dla smakoszy znajdą się tradycyjne potrawy takie jak kaszanka, smażona kapusta czy imbirowe bułeczki. Oczywiście nie może zabraknąć czasu na znalezienie odpowiedniego prezentu pod choinkę. W Tallinnie można kupić oryginalnie wykonane na drutach rękawiczki i czapki, strugane przez rzemieślników drewniane misy, łyżki, świąteczne świece, czy też oryginalne zabawki. Czy może być lepsze miejsce, by poczuć świąteczny klimat?

Należy pamiętać, że nie trzeba wyjeżdżać z Wysp by odwiedzić urokliwe miejsca. Podobne jarmarki, choć w innym klimacie można odwiedzić w całej Wielkiej Brytanii. My dziś proponujemy odwiedzenie Christmas Market w Edynburgu, który reklamuje się jako romantyczne miejsce – i w rzeczywistości takim jest. Stolica Szkocji skrupulatnie przygotowuje się do organizacji wydarzeń około bożonarodzeniowych. W ramach przedsięwzięcia Edinburgh’s Christmas, zwiedzający to fantastyczne miasto mają okazję odwiedzić jarmark (Christmas Market), który urzeka niesamowitą ilością różnorodnych straganów, w których można zjeść niesamowite tradycyjne potrawy nie tylko szkockiej kuchni, ale również niemieckiej, francuskiej czy węgierskiej. Cudowna atmosfera tego miejsca zachęca do przybycia całymi rodzinami, by móc nie tylko degustować pyszne jedzenie, czy kupić piękne prezenty – umożliwia rodzinom spędzenie wolnego czasu w aktywny i ciekawy sposób. Między innymi można przejść przez labirynt, wykonany z choinek, gdzie dziecko i dorosły może odszukać pomocników świętego Mikołaja – elfy zawsze są gotowe by poczęstować czymś słodkim. Ten cudowny Christmas Market wkomponowany jest w Prince’s Gardens i z pewnością niejedną osobą zachwyci i wprowadzi w iście świąteczny nastrój.

Alternatywa dla domowych świąt

Święta można spędzać w różny sposób – znajdą się tacy, którzy nie wyobrażają sobie tego dnia w innym miejscu niż dom, przy samodzielnie przystrojonej choince i pieczołowicie przygotowanych, wigilijnych potrawach. Jednak wiele osób wybiera się wtedy w wymarzoną podróż, co zresztą nie przeszkadza celebrować świąt Bożego Narodzenia w winnych kulturach, a pomysłów na taki wyjazd jest wiele.

Laponia

Ta niesamowita kraina rozciąga się na olbrzymim obszarze za kręgiem polarnym na terenie Finlandii, Norwegii, Szwecji i Rosji. Może zachwycić swym surowym klimatem krajobrazu i dziewiczą przyrodą. Można tu przeżyć wiele przygód, a wielką atrakcją Laponii są zaprzęgi psów husky. Jeżeli ma się szczęście i pogoda dopisze można zobaczyć zorzę polarną. Oczywiście pierwszym skojarzeniem z tym miejscem jest słynna Chata Świętego Mikołaja, w której czytane są listy i pakowane prezenty. Dzięki wyprawie saniami czy kąpieli w saunie, w tej pięknej krainie można poczuć niepowtarzalny mroźny klimat północy.

Słowenia

Coraz częstym kierunkiem, który jest wybierany na świąteczną podróż jest Słowenia. Oczywiście głównym celem jest wizyta w tutejszych ośrodkach narciarskich, by móc skorzystać z alpejskich przeżyć. Jednak najważniejsza wydaje się słowiańska gościnność i atmosfera tutejszych świąt. Dlatego jest to idealne miejsce nie tylko dla osób lubiących aktywnie spędzać czas. Warto podkreślić, że Święta Bożego Narodzenia są tu obchodzone w bardzo podobny sposób jak w Polsce – odbywa się Wigilia, a po niej następują wolne dwa dni świąt. Oczywiście można w tym czasie degustować świąteczne tradycyjne potrawy i spróbować poticy – tortu zwiniętego i nadziewanego, najczęściej makiem lub orzechami.

Absolutnie nie można przejść obojętnie obok tutejszego zwyczaju, czyli “żywej szopki”, podczas której “odgrywana” jest scena narodzin Jezusa. To stosunkowo młody zwyczaj, ale mający już utrwaloną pozycję. Wśród nich dwie scenki zasługują na szczególną uwagę. Pierwsza znajduje się w Jaskini Postojna – najstarsza i największa w Słowenii. Odgrywana jest w przepięknych komnatach stalaktytowych podziemi i można je oglądać podczas zwiedzania jaskini Postojna. Druga, to lodowa szopka w Mojstranie, niedaleko Kranjskiej Gory. Sceneria tej inscenizacji odbywa się w jaskini z fantastycznie ukształtowanych lodowych sopli. Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok to znakomity czas, by poczuć wspaniały klimat i przyjacielską atmosferę w tym pięknym zakątku Europy.

Hiszpania 

Nieco inne zwyczaje świąteczne mają Hiszpanie, jednak celebrowanie Bożego Narodzenia ma tutaj wyjątkowy wymiar. Z pewnością warto wziąć pod uwagę ten kraj jako świąteczny przystanek.

W Hiszpanii dzieci nie dostają prezentów na Wigilię ani w dniu Bożego Narodzenia. Nie oznacza to jednak, że są poszkodowane. Zwyczajowo prezenty wręcza się dwanaście nocy po Bożym Narodzeniu, czyli w święto Trzech Króli. Prezenty są podobne jak u nas – zazwyczaj to zabawki, słodycze i drobne upominki. W zamian za prezenty dzieci przygotowują prezenty oraz kostki cukru dla wielbłądów.

Ciekawym świątecznym zwyczajem jest tzw. “urna losu”, wokół której gromadzą się Hiszpanie głównie z małych miasteczek. Każdy uczestnik wrzuca do urny karteczkę ze swoim imieniem i nazwiskiem. Następnie losuje się po dwie kartki. Ten, kogo imię wylosowaliśmy będzie naszym najbliższym przyjacielem przez cały nadchodzący rok.

W święta, w Hiszpanii ludzie gromadzą się w kościołach na mszy św., a następnie udają się do domów, by spożyć kolację w rodzinnym gronie. W wielu domach piecze się specjalny keks, w którym, zapieczone są rożne drobne niespodzianki np. monety. Kto wylosuje kawałek bez “upominku” musi w następnym roku upiec takie samo ciasto. Hiszpanie nie dzielą się opłatkiem. Zamiast tego spożywają przysmak z chałwy zawinięty w opłatek, tzw., turron.

Ważne, aby w Waszej świątecznej podróży towarzyszyły Wam bliskie osoby, bo tylko w przyjacielskiej, rodzinnej atmosferze świąteczny czas będzie prawdziwie magiczny gdziekolwiek byście nie byli.