Sonda InSight wylądowała na Marsie

0
NASA InSight Mars Lander at moment of landing by Steve Jurvetson (CC BY 2.0)

Wczoraj o godzinie 19:53 czasu GMT, Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA poinformowała, że na Marsie wylądowała sonda InSight. Jest to pierwszy tego typu eksperyment w historii ludzkości. Na pokładzie sondy znajduje się “Kret” – specjalne urządzenie, które ma wbić się w marsjańską ziemię. Misja ma na celu zbadanie tego, co znajduje się pod powierzchnią czerwonej planety.

Potwierdzenie przyziemienia nastąpiło na żądanie o 19:53 GMT. Zakończyło to nerwowe oczekiwanie, w którym robot wysłał drogą radiową serię aktualizacji dotyczących jego zejścia. Kontrola lotu misji NASA w Californii – Jet Propulsion Laboratory – wybuchła entuzjazmem, kiedy stało się jasne, że InSight jest bezpieczny na Marsie.

InSight to pierwsza misja poświęcona badaniom wnętrza Marsa. Według NASA, lądownik na powierzchni ma pracować co najmniej do listopada 2020 roku. Szczególnym obszarem badań będzie to, co znajduje się kilka metrów pod skorupą planety.

Sonda wylądowała w regionie Elysium Planitia. To wulkaniczna równina rozciągająca się tuż nad marsjańskim równikiem. Za miesiąc ma się rozpocząć naukowa część misji. Bardzo ważny w jej powodzeniu będzie polski Kret HP3 – skonstruowany dla Niemieckiej Agencji Kosmicznej przez firmę Astronika wspomaganą przez Politechnikę Warszawską, Centrum Badań Kosmicznych PAN, Instytuty Lotnictwa i Spawalnictwa oraz Politechnikę Łódzką. Urządzenie ma się wbić w marsjańską ziemię na głębokość ok. pięciu metrów.

Drugim głównym zadaniem sondy jest zbadanie aktywności sejsmicznej jej wnętrza (ten eksperyment zaprojektowała Francuska Agencja Kosmiczna). A trzecim – dokładny pomiar jej rotacji, którym zajmie się instrument zbudowany przez kalifornijskie Jet Propulsion Laboratory.

InSight ma wykorzystywać informację zebrane podczas misji amerykańskiego lądownika Phoenix. W 2008 r. bezpiecznie wylądował on w okolicy północnego bieguna Czerwonej Planety i wkopując się w grunt, odkrył zamarzniętą wodę.

Źródło: bbc.co.uk/gazetawyborca.pl