Musiał zjeść własną książkę… bo nie wierzył w sukces Partii Pracy

0

Przykład brytyjskiego politologa dowodzi, że z publicznymi deklaracjami zawsze warto być ostrożnym.

Matthew Goodwin pod koniec maja pisał na Twitterze, że jeśli laburzystom uda się zdobyć 38 proc. głosów, on zje egzemplarz książki, którą sam napisał.

Założenia autora publikacji „Brexit: Czemu Wielka Brytania zagłosowała, by opuścić Unię Europejską”, okazały się błędne. Nie docenił elektoratu Partii Corbyna, który przyniósł jego partii 40 proc. głosów.

Nawoływany przez internautów, zdecydował się na dotrzymanie obietnicy. Książkę spałaszował na oczach telewidzów stacji Sky News.

Na pytanie, jak mu smakowała, odparł: “To książka o twardej okładce, pełna chemikaliów”.

Chcecie zobaczyć, jak Goodwin zjada swe dzieło? Odsyłamy TUTAJ. Smacznego 😉

(kmk)