Sprawy Europy na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa

0
52. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, MSC, UE, Kryzys migracyjny, MSZ, Biski wschód, Syria, Państwo Islamskie, NATO,
52. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, MSC, UE, Kryzys migracyjny, MSZ, Biski wschód, Syria, Państwo Islamskie, NATO,

W piątek rozpoczęła się 52. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa (MSC). Wzięło w niej udział ponad 30 szefów państw i rządów. W pierwszym dniu obrad omawiana była sytuacja w Syrii oraz problem migracji.

„Kryzys migracyjny wymaga europejskiej odpowiedzi” – powiedziała otwierając obrady minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen. Jej zdaniem działania w skali jednego kraju są skazane na niepowodzenie.

Kontynent, który liczy 500 milionów mieszkańców, nie może skapitulować przed 1,5 – 2 mln imigrantów – podkreśliła minister. Europa znalazła się w „kryzysie moralnym” – powiedziała von der Leyen, dodając, że „solidarność pomiędzy krajami UE ulega erozji”. „Ksenofobia i nacjonalizm” zagrażają europejskim wartościom – mówiła niemiecka minister.

„Narodowe działania nie wystarczą. Musimy zabezpieczyć granice zewnętrzne UE w taki sposób, żeby spełniały swoje zadanie” – oświadczyła von der Leyen. Jak dodała, konieczny jest „mechanizm rozdziału (uchodźców) w Europie i jednolite europejskie standardy azylowe”.

Szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu apelował do Zachodu o skoncentrowanie się na zwalczaniu przyczyn migracji. Opieka nad uchodźcami kosztuje Turcję 10 mld dolarów

Natomiast włoski minister spraw zagranicznych Paolo Gentiloni zwrócił uwagę, że kryzys migracyjny jest zjawiskiem trwałym, a „szybkie rozwiązania” nie są możliwe. „Nie możemy obiecywać obywatelom, że szybko rozwiążemy ten problem, bo poczują się oszukani. Możemy jedynie zmniejszać liczbę imigrantów” – mówił.

Przedstawiciele krajów Bliskiego Wschodu przedstawili propozycje rozwiązania kryzysu w Syrii, nawołując do wspólnej z Zachodem walki z terroryzmem.

Król Jordanii Abdullah II nazwał walkę z terroryzmem „wojną światową prowadzoną innymi środkami”. „Naszym wszystkim narodom grozi ideologia przemocy i pogardy dla ludzkiego życia” – mówił. Jego zdaniem należy stworzyć „globalny sojusz” do walki z Państwem Islamskim.

Premier Iraku Hajder al-Abadi wyraził opinię, że rok 2016 jest ostatnim rokiem, w którym IS jeszcze istnieje. Jego zdaniem dżihadyści nie mają nic wspólnego z islamem.

Natomiast szef MSZ Arabii Saudyjskiej Adil ibn ad-Dżubeir ostro zaatakował prezydenta Syrii Baszara el-Asada. „Asad musi odejść” – powiedział szef saudyjskiej dyplomacji. Jego zdaniem prezydent Syrii jest odpowiedzialny za śmierć 300 tys. osób i za ucieczkę 12 mln Syryjczyków.

Zdaniem Dżubeira Państwo Islamskie nie jest islamskie, lecz jest organizacją terrorystyczną kierowaną przez psychopatów. „To jest sekta, którą trzeba zwalczać” – podkreślił. W konferencji udział bierze 60 ministrów spraw zagranicznych, w tym szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. Uczestnicy MSC zajmą się w sobotę problemami bezpieczeństwa i przyszłością NATO. Prezydent Duda weźmie udział w debacie na temat bezpieczeństwa europejskiego oraz obecności sił NATO w rejonach konfliktu. Oprócz niego w panelu mają uczestniczyć prezydenci Litwy – Dalia Grybauskaite, Finlandii – Sauli Niinisto, Ukrainy – Petro Poroszenko oraz przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

MSC to forum dyskusji o polityce bezpieczeństwa, o obecnych i przyszłych wyzwaniach w tym obszarze.

Źródło: PAP