Mija kolejny rok, mój kolejny trzeźwy rok…

0

Minęły również święta i sylwester, które kiedyś nieodzownie kojarzyły mi się z alkoholem. Jak się dzisiaj okazuje, piłem w okresie świąteczno-noworocznym, nie dlatego, że taka była/jest tradycja, ale dlatego, że taki był mój wybór podyktowany przymusem/chorobą.

Pamiętam jak w okresie kiedy ostro walczyłem z alkoholem potrafiłem sprowokować awanturę przy świątecznym stole, żeby z „czystym” sumieniem wyjść z domu i z innymi nierozumianymi mężami spokojnie świętować w pubie, a w ostatnim czasie nawet i na ławce.
Kiedy przestałem już walczyć i poddając się (podstawą trzeźwienia jest uznanie bezsilności wobec alkoholu) odstawiłem alkohol, jeszcze przez kilka lat ten okres tak mocno związany był dla mnie z piciem, że nadal szukałem pretekstu, żeby mieć możliwości wyjścia z domu. Dzisiaj, nawet jeśli bym wyszedł, to wiedziałbym już co zrobić, żeby nie szukać ”pocieszenia” w alkoholu. Jak radzić sobie w trudnych chwilach dowiedziałem się od innych, którzy to przeżyli i chętnie dzielą się swoim doświadczeniem. Wystarczy tylko, że będę otwarty na przyjęcie tej wiedzy.
Tegoroczne święta były inne, ponieważ pierwszy raz w 100% cieszyłem się z ich przeżywania. To już kolejne święta na emigracji, co również wcześniej powodowało pewne napięcia. Myślę, że wreszcie dorosłem do czerpania z życia pełnymi garściami. Zasługuję na wszystko co dostaję od życia (to taka karma), daje spokój, więc go otrzymuję, daję miłość to … itd.

I już na koniec. Pamiętam jak w czasie kiedy alkohol kierował moim życiem budziłem się po świętach z bólem głowy, ale nie to było najgorsze. Nieustannie towarzyszyło mi ogromne poczucie winy, działo się tak wtedy , kiedy docierało do mnie jak, w związku z moim nałogiem, wyglądały święta moich bliskich.

Pamiętam też z jakimi trudnościami wchodziłem w każdy nowy rok, bo picie doprowadzało zawsze do tego, ze mijający źle mi się kojarzył (strata pracy, konflikty z prawem, problemy finansowe), więc chociaż marzyłem o cudach, wiedziałem, że w nadchodzącym czekają kolejne problemy.
Dzisiaj z radością witam Nowy 2016 Rok, który jeśli nie będzie gorszy od mijającego będzie pełen miłych, przyjemnych chwil, a jeśli nawet pojawią się jakieś trudności, to bez obaw stawie im czoła, bo na trzeźwo i z pomocą przyjaciół będę w stanie je rozwiązać.
Więcej informacji o Nas, czyli o Wspólnocie Anonimowych Alkoholików znajdziesz na: www.aa-pik-wielkabrytania.org.pl
Znaleźć tam można adresy naszych mityngów AA w UK.

Na stronach Magazynu Square.pl jest również ulotka z telefonami kontaktowymi dla osób szukających pomocy.
W nowym 2016 roku życzę, żeby Ci wszyscy, którzy mają podobny problem, zdecydowali się na poszukiwanie pomocy i tę pomoc znaleźli.

Anonimowy Alkoholik