Druga strona lustra – światło

0

Więcej światła!

Nie, to nie cytat z reklamy energooszczędnej żarówki. To słowa poety, które miał ponoć wypowiedzieć na łożu śmierci. Nie wiemy, czy prawdziwe, bo niestety nie było wtedy Twittera. A przecież prawdziwe jest tylko to, co istnieje w mediach społecznościowych. Jeśli nie ma tam, nie ma nigdzie. Cytując jeden z najzabawniejszych polskich filmów:

“Ciemność widzę!”.
“Więcej światła” niemieckiego poety doczekało się wielu interpretacji i weszło do mowy potocznej. Według jednych to wspaniały, oświeceniowy postulat. Inni wykorzystują go w reklamie żarówek. Tak to bywa z interpretacjami.
Może Goethemu chodziło o miłość. Kochliwy był.
Tak, światło miłości. Tak często na początku ma moc latarni, a na końcu świeci jak dogasająca zapałka. Tylko adwokaci się cieszą i doskonale na tych świetlnych sprawach rozwodowych zarabiają.
Żeby zobaczyć światło, trzeba najpierw poznać mrok.
Byle nie poznawać go za długo, bo potem światło może nas oślepić. Jak to mówił znany ze szkolnych streszczeń lektur Adam Mickiewicz (ten od ulic): “Sza­tan w ciem­ności łowi, jest to noc­ne zwierzę,Chroń się przed nim w światło, tam cię nie dostrzeże.”

Piszę ten tekst w nocy, nagle huk i kolejna żarówka przeszła na ciemną stronę mocy. Tak, bo zamiast tych unijnych kupuję jeszcze te starego typu” “przemysłowe” lub “specjalne”. Polak potrafi, nas się nie da do niczego zmusić. Wolę światło tradycyjnych żarówek od ledowych, a te “energooszczędne” to w ogóle jakaś porażka.
Po ciemku nie da rady, przy świetle Księżyca również. Zresztą Księżyc to ma kredyt udzielony przez Słońce. Mam nadzieję, że nie w szwajcarskich frankach, bo za chwilę i on nam zgaśnie.

Wolę nie pisać nic o Księżycu. Ostatnio byłem na świetnym festiwalu, Rock na Bagnie. W trakcie wieczornego spotkania ujrzałem trzy księżyce. Tak, w Goniądzu są trzy księżyce. Niestety potem okazało się, że dwa z nich to latarnie na skraju Biebrzy.

Cóż, romantycy widzą trzy księżyce. Zwykli ludzie tylko dwie latarnie.
Optymiści za to zawsze widzą światło w tunelu. Tylko nie słyszą gwizdu pociągu, który ich za chwilę rozjedzie. To jego światło!

Mrok, światło, noc, dzień. Bez tego fizycznego światła jakoś dziwnie, straszno. Niektóre dzieci boją się zasnąć przy zgaszonym świetle. Niektóre dziewczyny tylko przy zgaszonym świetle.

Ponure musiały być początki rasy ludzkiej. Zimno, ciemno, głód i brak telewizyjnych seriali. Ten, który pierwszy przyniósł pochodnię naprawdę był niezłym kozakiem.

Jednak głowy do interesów nie miał. Dopiero Edison wyciągnął ze światła miliony dolarów.
Wracając jeszcze do festiwalu bagiennego … Spotkałem tam mnóstwo przyjaciół i znajomych. Większość z nich nosiła w sobie takie małe, mocne wewnętrzne światełko. Ciepłe, przyjazne … Nie, nie światełko pociągu!!!

Tekst: Darek Dusza