Plaga w internecie

0
Badania przeprowadzone przez organizację Citizens Advice dowodzą, że każdego roku około czterech mln osób w Wielkiej Brytanii daje się oszukać na różne sposoby: przez telefon, internet , faks i listownie.
Czym jest oszustwo i przestępczość internetowa?

Istnieje wiele rodzajów przestępczości internetowej i ciągle napotykamy nowe przypadki. Na przykład: Phishing – e-maile z odnośnikiem do fałszywych stron internetowych, mających na celu podstępne zachęcenie osób do wprowadzenia swoich danych osobowych, lub informacji o rachunku internetowym. Przestępcy atakujący Wasz komputer wirusami lub programami szpiegującymi w celu pozyskania informacji takich jak nazwy użytkownika i hasła. Oszustwa na aukcjach internetowych, kiedy sprzedawca prosi o zapłatę przekazem pieniężnym, lub przelewem na konto bankowe. Najlepszym sposobem na pokrzyżowanie planów osób korzystających z internetu w celach przestępczych jest zgłaszanie takich przypadków.

Czym jest Action Fraud?

Action Fraud jest ogólnokrajowym brytyjskim centrum zajmującym się oszustwami i przestępczością internetową. Zgłoszenia mogą być przyjmowane od osób prywatnych, policji, przedsiębiorstw i organizacji charytatywnych przez internet i telefonicznie. W przypadku zgłoszeń drogą internetową, możliwy jest bezpośredni kontakt komunikatorem internetowym. Ponieważ Action Fraud zbiera zgłoszenia w imieniu policji, taka forma może być dla Państwa wygodniejsza, niż wizyta na lokalnym posterunku policji.

Najczęstszym sposobem oszustów wydaje się podszywanie pod bank. Ofiara otrzymuje e-mail z informacją o nieudanym logowaniu na swoje konto lub podobną, która zmusza do zalogowania się na stronie internetowej banku. W e-mailu zawarty jest link do fałszywej strony, która często do złudzenia przypomina autentyczną stronę naszego banku. W pośpiechu i zdenerwowaniu mało kto jednak sprawdza, że adres strony z e-maila różni się od prawdziwego. Logując się na takiej fałszywej stronie otwieramy oszustom drzwi do naszego konta bankowego.

Zakupy internetowe

Internauci są kuszeni atrakcyjnymi ofertami zakupu samochodów, telefonów komórkowych, zwierząt itp. Oszuści wykorzystują fałszywe strony internetowe, a w przypadku aukcji oferują przegranym “drugą szansę”. Należy także uważać na strony z ofertami mieszkań do wynajęcia. Oszuści kopiują zdjęcia lokali z różnych autentycznych stron agencji nieruchomości, a zainteresowanej osobie przedstawiają się jako właściciele.

Wadliwe oprogramowanie

Oszuści podszywają się pod dobrze znane firmy komputerowe i obiecują pomoc w rozwiązaniu problemów z komputerem. Wystarczy… podać dane karty kredytowej, aby otrzymać odpowiednie oprogramowanie. Innym sposobem jest zainstalowanie szkodliwego oprogramowania, a następnie pobieranie od klienta opłaty za jego osunięcie.

Urząd skarbowy (HMRC)

Bardzo podobnie działa sposób na “zwrot podatku”. Podatnik otrzymuje e-mail, rzekomo od brytyjskiej skarbówki, że należy mu się zwrot podatku – ma tylko pobrać załącznik i wpisać dane swojego konta. Już samo otwieranie e-maili od nieznanych użytkowników może być niebezpieczne dla naszego komputera (ryzyko zainfekowania komputera wirusem czy trojanem, a w efekcie – dostęp oszusta do wszystkich plików na naszym komputerze czy też możliwość obserwowania wpisywanych kodów, PIN-ów, numerów kart, kont bankowych itp. Dowodem na intensywną działalność oszustów internetowych niech będzie opowiedziana poniżej historia.

Jeden z moich znajomych chcąc sprzedać samochód, którego już nie używał, zamieścił ogłoszenie na kilku portalach internetowych z możliwością licytacji, lub natychmiastowego kupna przedmiotu, którym jest się zainteresowanym. Po kilku godzinach od wystawienia ogłoszenia, na jego skrzynce mailowej pojawiła się wiadomość, od niejakiego pana Corna Williamsa, Brytyjczyka chcącego dowiedzieć się więcej o pojeździe. Wszystko wyglądało wspaniale. Znajomy zadowolony z potencjalnego kupca samochodu, udzielał coraz więcej informacji o stanie pojazdu, o naprawach, które zrobił i o częściach które wymienił. Po kilku wiadomościach od Pana Corna padła oferta kupna rzeczonego pojazdu. Potencjalny nabywca twierdził, że jest bardzo zainteresowany, ale niestety pracuje jako marynarz, i obecnie jest w trakcie rejsu, więc już teraz chciałby wysłać całą należność za auto na popularną platformę płatniczą „Pay Pal”. Kolejny długi mail od Pana Williamsa zawierał mnóstwo informacji w języku angielskim, był tak ciekawy, że miałam problem ze zrozumieniem natłoku bzdur i nonsensów opisujących jak ma wyglądać cały zakup, przypomnę, że miał to być zakup w dziewięćdziesięciu procentach internetowy. Otóż transakcja miała polegać na tym, że kupiec wyśle kwotę za samochód, dodatkowe pięćdziesiąt funtów za opłatę pobieraną przez firmę „Western Union”, oraz czterysta funtów na opłacenie kuriera, który przyjedzie po samochód i podpisze wszystkie potrzebne dokumenty. Sprawa zaczęła wyglądać podejrzanie: kto kupując samochód, i wydając na niego spore pieniądze nawet nie chce go zobaczyć ?

Po ponownym przetłumaczeniu maila, okazało się, że znajomy musi udać się do jednego z oddziałów „Western Union”, następnie zapłacić z własnej kieszeni czterysta funtów, tylko po to, żeby na jego koncie „PayPal” ukazała się należność za całą przeprowadzoną transakcję. Żyjąc w obcym kraju, jesteśmy bardziej narażeni na oszustwo, niezrozumienie całego zdania, czy jednego poszczególnego słowa. Dlatego też postanowiłam, że zadzwonię na infolinię „PayPal” i dowiem się czegoś więcej na temat całej transakcji z Panem Cornem. Po dziesięciu minutach sympatyczna Pani w słuchawce uświadomiła mi, że platforma płatnicza „PayPal” nigdy nie współpracowała z firmą „Western Union”, co więcej, nie ma nawet takiej transakcji.

Przeglądając ciągle tę ostatnią wiadomość od Pana Corna, staraliśmy się doszukać błędu, może inny mail, całkowicie niezwiązany z PayPal’em? Niestety, nie było nic, co różniłoby się od prawdziwych danych PayPal. Dodatkowo nabywca używał konta, z którego nie dało się odczytać adresu IP, pozwalającego chociażby na zlokalizowaniu delikwenta.

Zdecydowanie należy uważać na ludzi, którzy oferują za kupno samochodu lub telefonu znacznie większe pieniądze niż te przedmioty są warte. W internecie jest wiele takich ofert. Okazało się, że opisany przypadek nie jest pierwszy (i zapewne nie ostatni). Wśród podejrzanych nabywców pojawił się np. pracownik platformy wiertniczej, który chce kupić telefon dla ojca, czy biznesmen z Londynu, który wierzy na słowo, i jest wręcz zdesperowany aby kupić samochód.

Każde podejrzanie wyglądające zdarzenie w Internecie może być oszustwem. Uważajmy jakie informacje podajemy w sieci, ponieważ każda taka informacja może być wykorzystana w działaniach oszustów internetowych.

Jak się więc nie dać oszukać?
  • Nie wierz w superokazje.
  • Nigdy nie podawaj danych bankowych ani nie wysyłaj pieniędzy nieznanym osobom.
  • Pamiętaj, że ani bank, ani policja nie przyjdzie do domu po odbiór karty płatniczej.
  • Nie podawaj PIN-u do karty nikomu.
  • Przy transakcjach online, sprawdzaj czy przy adresie http jest symbol kłódki. Nie kupuj na nieznanych stronach, korzystaj z bezpiecznych form płatności (np. PayPal) lub karty kredytowej, a nie debetowej (karta kredytowa daje Ci większe zabezpieczenie).
  • Nie daj się nabrać na wygrane w konkursach, w których nie brałeś udziału.
  • Zrezygnuj z aplikowania o posady, gdzie wymagane jest wpłacenie jakiejś opłaty z góry.
  • Nie ufaj Polakom w Wielkiej Brytanii tylko dlatego, że są Twoimi rodakami. Sprawdź osobę, firmę, zanim jej coś zlecisz i zapłacisz.

Autor tekstu: Sandra Szymańska