Jaki potencjał taki apetyt, czyli czego pragną kobiety…

0

“Gdzie Ci mężczyźni wspaniali tacy: orły , sokoły , herosy… gdzie te chłopy?!” śpiewała Danusia Rinn.

Księciunio na białym koniu z niebanalnym orężem( w dowolnej interpretacji) w dłoni, zawsze szarmancki i gotów do największych poświęceń dla swej ukochanej. Która z nas nie wyobrażała sobie właśnie tak wybranka swego serca? Ale czy ten ideał z lat dziecięcych należy włożyć między bajki? Przecież dzisiejsze kobiety różnią się od swoich poprzedniczek sprzed wieków. Można by rzec, że w miarę upływu czasu, nasza rola w społeczeństwie ewoulowała, co wpłynęło również na relacje z facetami.

Z kucharek ogarniających ognisko domowe, stałyśmy się prezesami firm, wykształconymi i pewnymi siebie przedstawicielkami nowego, wcale niesłabego gatunku. Jeśli trzeba, z powodzeniem potrafimy łączyć funkcję “matki Polki”, gospodyni domowej i rekina biznesu. Czy to sprawia , ze nasze preferencje ,co do wyboru mężczyzn zmieniły się, czy pozostałyśmy wierne tradycji?

Zapewne ile kobiet, tyle opinii.

Tak więc drogie Panie, wyjdźmy naprzeciw oczekiwaniom męskiego gatunku, z którym od wieków łączy nas totalny brak zrozumienia i efektywnej komunikacji . Postarajmy się choć cząstkowo odpowiedzieć – czego pragniemy w mężczyznach, czy istnieje jeden odpowiednik ideału dla każdej z nas – zbiór cech fizycznych i charakterologicznych ?
Wbrew powszechnym , męskim opiniom- jesteśmy przecież takie różne. Powiem więcej, w zależności od pory dnia, roku i faz księżyca – zmieniamy oblicze, wprawiając naszych facetów w chorobliwy zawrót głowy.

Jak więc do tego szeregu cnót damskich dopasować odpowiednik męski ? Czym się kierujemy, kiedy – świadomie lub podświadomie – wybieramy i czy wybieramy dobrze?
Istnieje wiele szkół i teorii – czy przyciągają się przeciwieństwa, podobieństwa, czy kochamy typ macho czy metro, a może wymarzony ON powinien być taki jak tatuś?

Otóż najnowsze badania przyniosły dość ciekawe rezultaty, które zaskoczyły mnie na tyle, że nie mogłam o nich nie wspomnieć…

“Lustereczko, powiedz przecie…” – mówiła bajkowa macocha i tak samo, przynajmniej zdaniem szkockich naukowców, mówią kobiety, i tego lustrzanego odbicia szukają w… swoich facetach.
Tak, tak- wygląd ma znaczenie.

Wybranek kobiety ma być oczywiście męski ale i podobny do niej samej – czy to się przypadkiem nie wyklucza ? I o co chodzi z tym podobieństwem? Ponoć jesteśmy płcią piękną. Istnieje jakieś drugie dno?

LUBIMY PIOSENKI, KTÓRE JUŻ SŁYSZELIŚMY..

Psychologowie z Uniwersytetu św. Andrzeja w Szkocji wraz z kolegami z Uniwersytetu w Liverpoolu postanowili zbadać, jacy mężczyźni są przez kobiety uznawani za najatrakcyjniejsi. Przedstawiali niczego nie podejrzewającym kobietom cyfrowo przekształcane zdjęcia. Te manipulacje sprawiały, że twarze stawały się mniej lub bardziej męskie, i w mniejszym bądź większym stopniu przypominały oceniające je kobiety. Aż trudno uwierzyć, ale okazało się, że najbardziej przypadli paniom do gustu panowie… podobni fizycznie do nich samych. Ale czy oznacza to, że te baby wyjątkowo szpetne były, czy ci faceci jacyś tacy zniewieściali? Otóż nie – wspomniani naukowcy stwierdzili, że wzajemne męsko- damskie podobieństwo- męskości nie wyklucza, ba! Jest ona ( ta męskość oczywiście) jeszcze bardziej wyrazista w wymienionym wyżej przypadku . Uff, kamień z serca, bo już myślałam, że każdego poranka wpatrując się w lustro , będę wyglądać gładkiej buźki mojego męża nijak do mnie niepodobnej.

Wniosek z tych badań jest jeszcze jeden , i ten jest dla nas – kobietek najbardziej satysfakcjonujący i miejmy nadzieje że prawdziwy – mniej obawiamy się zdrad ze strony podobnych do nas mężczyzn; ta cecha powoduje również większe zaufanie, gdyż podobny wygląd pozwala nam wnioskować o odpowiednich dla nas cechach charakteru.

Badania badaniami – Szkocja to sympatyczny kraj ale kto wie, ile prawdy jest w domniemaniach tutejszych naukowców –zaciągnijcie swoich facetów do lustra i same odpowiedzcie sobie na to pytanie. Zawsze to jakaś metoda aby uniknąć zbędnego ryzyka.

Jednak uczucie jest matką woli. My kobiety od wieków wybieramy facetów sercem, duszą i czym tam jeszcze chcecie z dostępnych podrobów. Kierując się nie tylko ich fizycznością, ale przede wszystkim wieloma innym cechami przydatnymi i pożądanymi , których gołym okiem nie da się dostrzec. Mimo to precz ze stereotypami, bo my też jesteśmy wzrokowcami. – każda z nas lubi sobie popatrzeć na posągowo wyrzeźbione męskie ciało…

Poza tym Panowie, nie dajcie sobie wleźć na głowę. Silne kobiety tak naprawdę szanują równie silne jednostki, innych po prostu nie zauważają . Nie mam tu oczywiście na myśli siły fizycznej, chodzi raczej o siłę charakteru. Z naturą się nie dyskutuje: nie cierpimy ciepłych kluchów. Kręcą nas faceci, którzy potrafią samodzielnie podejmować decyzje, nie pytając o każdą pierdołę, że niby równouprawnienie. Uzasadniona pewność siebie, niebanalne poczucie humoru i wrodzona inteligencja, to jest to!

Reasumując – wybieramy mężczyzn, biorąc pod uwagę wiele różnych cech. Poza tym ile kobiet- tyle różnych gustów. Mało tego, w miarę jak dojrzewamy przechodząc na kolejne stopnie wtajemniczenia- nasz męski ideał również ulega zmianie.

Mimo tych wszystkich przeciwności starajcie się wzbudzić w nas nie tylko pożądanie, ale długotrwałe zainteresowanie. Jesteście przecież łowcami- matka natura wyposażyła Was we wszystkie niezbędne do tego atrybuty.

I dobra rada dla obu płci :Aby być szczęśliwą z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć : )

Autor tekstu: Anna B. Skórkiewicz