Druga strona lustra – Uroda

0

Żyjemy w świecie opakowań. Pudełek, toreb, wstążek, kokardek, blisterów. Kolorowych, zachęcających, przyciągających wzrok.

Nawet prawda wymaga opakowania, nawet kłamstwo wymaga opakowania. My sami też. Naszym opakowaniem jest uroda. Jedni są ładnie opakowani, inni trochę gorzej. Każdy z nas chciałby być jak najlepiej opakowany. Wiadomo, ładnym zawsze lżej. Piękny wygląd ułatwia życie. Pomaga w znalezieniu pracy, przyjaciół, partnera, partnerki. Ładnym o wiele łatwiej wepchać się do kolejki, załatwić kredyt, uniknąć mandatu albo znaleźć wolne miejsce w zatłoczonym i brudnym pociągu.Zresztą ładni teraz będą jeździć Pendolino. A brudne pociągi znikną z torów. Wraz z biednymi pasażerami.

Chociaż … Ładny niekoniecznie musi być bogaty. Za to na pewno bogatemu łatwiej zostać ładnym. Kultowi ciała towarzyszy gwałtowny rozwój chirurgii plastycznej. Ilość wykonywanych zabiegów estetycznych stale rośnie. Gdzieś tam na drugim biegunie gwałtownie rośnie ilość samobójstw. W 2013 roku życie odebrało sobie 6097 osób, o 1920 więcej, niż w poprzednim roku. To dwa razy więcej niż ofiar wypadków samochodowych w 2013r.

Dwa razy więcej … To smutny bilans. Bardzo.
Nie zauważają go nasi jakże urodziwi politycy. Bo kiedy mieliby zauważyć? Tyle podróżują, tyle czasu poświęcają na poprawianiu swej urody. Botoks, detoks, azotoks. Rany, nic dziwnego, że potem mają kłopoty z nawiązaniem kontaktu z otaczającą ich rzeczywistością. Oczywiście jest kilka innych metod na poprawę urody. Gdy zgasi się światło, wszystkie kobiety pięknieją. Równie skuteczne są produkty polskiego przemysłu spirytusowego. Dawno, dawno temu pisząc tekst piosenki “Och, Ziuta” wspomniałem, że “nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak”. Wiem, wiem, wylazła ze mnie szowinistyczna, męska świnia. Niemniej nadal z pełną odpowiedzialnością mogę grać ten utwór.

Kryteria urody zmieniają się cały czas. Od rubensowskich kształtów po anorektyczne wieszaki. Od anemicznych chłoptasiów w rurkach po zarośniętych drwali w ogrodniczkach. Raz brunetki, raz blondynki. Zawsze rude! Raz nieśmiałe, raz wulgarne i wyuzdane. Uroda, moda, pieniądze. Taki triumwirat. A w tle gigantyczne zyski ze sprzedaży kosmetyków, lekarstw, witamin, żywności, sprzętu sportowego, ubrań. Stanisław Lem powiedział, że:”Jedyną dobrą rzeczą, jaką można powiedzieć o Polsce, jest to, że mamy bardzo przystojne dziewczęta”. Znalazłbym jeszcze kilka dobrych rzeczy w naszym kochanym grajdołku, ale w kwestii dziewcząt trudno się z wybitnym pisarzem nie zgodzić.

Jak tam w Szkocji z urodą?
Żyjemy w świecie, w którym liczy się zewnętrze. Powierzchnia. Uroda jest darem, lecz szybko przemija. Ten czas można trochę przedłużyć dzięki kosmetykom, chirurgii. Ale prędzej czy później uroda powie pa.

I co Ci zostanie?

Autor tekstu: Dariusz Dusza