KUPNO UŻYWANEGO SAMOCHODU

0

KUPNO UŻYWANEGO SAMOCHODU

Kupno auta zawsze wiąże się z wieloma dylematami. Jeżeli kupujemy nowe auto, z salonu, sprawa jest względnie prosta. Musimy tylko zdecydować się na konkretną markę, model, wyposażenie i za to auto zapłacić. Gorzej, gdy kupujemy samochód używany. Aby zakup używanego auta nie zamienił się w koszmar, warto przestrzegać kilku podstawowych zasad.
Pierwszą zasadą, jaką zawsze przy tego typu zakupach należy się kierować, jest zasada ograniczonego zaufania. Oczywistą sprawą jest, że sprzedawca chce sprzedać auto jak najlepiej. Nam oczywiście zależy aby kupić dobre auto za sensowną sumę. Tak czy inaczej, przy zakupie samochodu warto wykazać się podstawową wiedzą techniczną i, niezależnie od kogo kupujemy samochód, należy podejść do tego skrupulatnie, dokładnie sprawdzając wszystko, co możliwe.

Niestety większość z nas wierzy w 10-letnie diesle z przebiegiem mniejszym niż 200 tys. km, nabywane najczęściej od starszej osoby. Owszem, tego typu okazje zdarzają się, ale niezmiernie rzadko. Przyjrzyjmy się zużyciu pokrycia kierownicy, drążka zmiany biegów, wytartej tapicerce siedzeń. Te cechy znacznie więcej powiedzą na temat przebiegu niż łatwy do spreparowania stan licznika.

Zajrzyjmy pod maskę. Silnik czysty jak łza świadczy raczej o tym, że był niedawno myty, niż o tym, że ktoś o niego dbał przez cały czas eksploatacji. Mycie silnika pozwala usunąć ślady wycieków oleju świadczące o problemach z uszczelkami. Obejrzmy dokładnie pas przedni pod kątem jakichkolwiek śladów świadczących o naprawach blacharskich. Podobnie dokładnie sprawdzimy tylną krawędź bagażnika, jego podłogę oraz boki.

Bardzo pomocny przy analizie stanu blacharskiego auta jest miernik grubości lakieru. Przy odrobinie wprawy wystarczający jest najprostszy, i zarazem najtańszy, miernik z magnesem i wysuwającą się skalą. Przykładamy go prostopadle do elementu i delikatnie odciągając obserwujemy moment oderwania się magnesu od blachy. Magnes powinien odrywać się wskazując na skali zawsze podobną wartość. Gdy natrafimy na element dwukrotnie malowany, magnes oderwie się wcześniej. W przypadku elementu szpachlowanego jeszcze wcześniej, lub, gdy szpachli jest bardzo dużo, może w ogóle nie przyczepić się do „blachy”.

Oprócz blach obejrzyjmy również szyby. Różne roczniki szyb oczywiście nie muszą wskazywać na wypadkową historię auta. Podobnie sprawa ma się z lampami, na nich również często naniesione są daty produkcji. Zwróćmy również uwagę czy ich mocowania nie są klejone.

Zwróćmy uwagę na progi, mogą one świadczyć o próbie ukrycia pojawiającej się korozji.

Jeżeli mamy możliwość dobrze jest oglądnąć samochód od spodu. Pozwoli nam to na ocenę stanu, w jakim znajduje się układ wydechowy. Jakiekolwiek zmarszczki podłogi, zwłaszcza w okolicach mocowań wahaczy, tylnej belki czy jakichkolwiek innych elementów zawieszenia, świadczą o powypadkowym pochodzeniu.

Najwyższy czas na uruchomienie silnika. Powinien on startować bezproblemowo, cicho, bez zbędnych stuków i pisków. Jeżeli wystąpi problem z rozruchem, lepiej odpuścić sobie ten egzemplarz. Delikatne stukanie z okolic pokrywy zaworowej zaraz po uruchomieniu silnika może świadczyć o uszkodzeniu hydraulicznych regulatorów luzu zaworowego.

Dokładnie przysłuchajmy się pracy alternatora, pompy wspomagania, sprężarki klimatyzacji. Piskliwe dźwięki mogą świadczyć o zużytych łożyskach. Jeżeli pompa wspomagania wydaje dziwne dźwięki przy skręcaniu kół od oporu do oporu, świadczy to o jej powolnym zacieraniu się lub zbyt małej ilości płynu w układzie wspomagania.
Po rozgrzaniu silnika możemy sprawdzić czy płynnie wchodzi na obroty, czy przy nagłym odjęciu nogi z gazu silnik nie przygasa.

W czasie jazdy próbnej dokładnie sprawdźmy działanie sprzęgła i skrzyni biegów. Biegi powinny wchodzić bez użycia dużej siły, cicho i płynnie. Spróbujmy kilkakrotnie zmienić bieg na wyższy, po czym zredukować. Sprzęgło powinno pracować lekko i zapewniać płynne rozłączanie napędu.

Aby dokładnie sprawdzić stan silnika należałoby zmierzyć kompresję w cylindrach. Rzadko kiedy sprzedający godzi się na tak dogłębną kontrolę samochodu, gdyż wiąże się to z wykręcaniem świec i zajmuje sporo czasu.Sprawny silnik, nawet, jeśli jest już trochę zużyty, powinien na każdym cylindrze mieć podobną kompresję. Jeśli wyniki znacznie się różnią, może to świadczyć o uszkodzeniu pierścieni, cylindra, nadpalonym lub niedomkniętym zaworze, uszkodzeniu uszczelki pod głowicą.

W czasie jazdy zwróćmy również uwagę na to, czy auto samoczynnie nie skręca w którąś stronę przy hamowaniu, czy przy przyśpieszaniu. Z zawieszenia nie powinny dobiegać żadne stuki czy piski. Hamulce powinny działać płynnie i być łatwe do wyczucia, zapewniając jednocześnie wystarczający zapas siły, aby zablokować koła.

Sprawdźmy również dokładnie dokumenty auta, zgodność numerów nadwozia.

Jeżeli nie czujemy się na siłach, aby sprawdzać wszystkie te punkty, możemy oczywiście skorzystać z rady fachowców świadczących tego typu usługi. Opłaca się zapłacić za solidne sprawdzenie naszego pojazdu przez specjalistę. Pozwoli to zaoszczędzić wielu późniejszych rozczarowań i kosztów.

Autor Tekstu: ABS

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPorządkowy zawrót głowy
Następny artykułSzkot w Polsce