Prawa kobiet a polityka rządowa

0

Rozpoczęła się bitwa o głosy wyborcze na londyńskim Westminster. Powracającej jak bumerang, kontrowersyjnej kwestii traktowania matek po powrocie do pracy, podjęła się bronić przedstawicielka Partii Pracy. Na jednej z wielu konferencji, jakie będą miały miejsce w okresie przedwyborczym, kwestia kobiet była wyjątkowo żywa. Powód jest prosty: według danych socjologicznych, każdego roku pracę traci około 50 tys. kobiet powracających po urlopie macierzyńskim. Dodatkowo, w przypadku utraty zatrudnienia, można szukać sprawiedliwości przed trybunałem pracy, jednak i tu pojawia się poprzeczka finansowa – koszt takiej procedury to 1200 funtów, które musi opłacić poszkodowana mama.

Jednym z postulatów, jakie zaproponowała Partia Pracy podczas konferencji, to wprowadzenie rygorystycznych praw, które będą chronić matki po okresie macierzyńskim. Ponadto plany zakładają opiekę nad dziećmi podczas pracy rodziców, w godzinach od 8 rano do 18-tej. W całej sprawie zabrał również głos Ed Miliband, przedstawiciel partii, dla którego koniec dnia szkolnego popołudniu nie jest praktyczny. Podkreślił, że jeśli jego partia przejmie władzę, postara się o otwarcie szkół podstawowych właśnie w tych godzinach, aby zapewnić opiekę dzieciom pracujących rodziców. Jak zapewniła przedstawicielka partii Milibanda, w obecnych czasach opieka nad dziećmi stanowi istotny element polityki rządowej, gdyż połowę rynku pracy stanowią kobiety samotnie wychowujące dzieci.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułUBEZPIECZ AUTO W UK
Następny artykułCo mówi o nas mała czarna