Wyspy królestwem plastiku?

0
plastics by istolethetv, (CC BY 2.0)

Wiosna już a płotem, wreszcie świeci słońce, śniegi stopniały i naszym oczom ukazały się śmieci. Plastikowe butelki, reklamówki i woreczki unoszone wiatrem beztrosko fruwają po ulicach i polach. Ten obrazek kompletnie nie pasuje do idyllicznego piękna szkockiej przyrody.

Miłość mieszkańców Wielkiej Brytanii do plastiku osiągnęła punkt krytyczny – tylko jedna trzecia jednorazowych naczyń i opakowań jest obecnie poddawana recyklingowi w tym kraju. Tony tworzyw sztucznych pływają w wodach Zjednoczonego Królestwa, zalewają tutejsze plaże, a potem trafiają do pożywienia. Dziennikarze ITV sprawdzili, czy we współczesnej Wielkiej Brytanii można żyć bez plastiku.

Kremy z mikro granulkami, klapki, naczynia jednorazowego użytku, a nawet środki do czyszczenia – nie ma mieszkańca Wielkiej Brytanii, który nie używałby plastiku.

Zdaniem naukowców, sam w sobie plastik niekoniecznie jest czymś złym, o ile poddajemy go recyklingowi. Ale w naszym coraz bardziej intensywnym życiu przesłanie do konsumentów musi być jasne i łatwe do zrozumienia.

Zaprzestać sprzedaży plastikowych przedmiotów

Najwięcej odpadów z tworzywa sztucznego w Zjednoczonym Królestwie pochodzi z sektora spożywczego. Z badań przeprowadzonych na zlecenie programu „Tonight” telewizji ITV wynika, że 85% ludzi chce, aby supermarkety po prostu przestały sprzedawać tworzywa sztuczne, które nie mogą być poddane recyklingowi.

Znaczna część plastiku w supermarketach, w szczególności czarnego plastiku i folii ochronnej nie jest obecnie poddawana recyklingowi.

ITV ujawniło, że powszechnie stosowane czarne tworzywo sztuczne, często spotykane podczas zakupu gotowych posiłków i produktów „na wynos”, marnuje się. Iain Ferguson, dyrektor ds. Środowiska w Co-Op, podkreśla, że firma pracuje nad zmniejszeniem liczby artykułów z czarnym plastikiem.

Najważniejszy recykling

W Szkocji wdrażany jest program recyklingu butelek, który już wcześniej okazał się sukcesem w innych krajach, podnosząc poziomów recyklingu nawet do 95%.

System kaucjonowania opakowań bezzwrotnych, przede wszystkim puszek i plastikowych butelek obowiązuje w Niemczech już od 2003 roku. Przepisy objęły obowiązkową kaucją w jednolitej wysokości 25 eurocentów wszystkie uznane za nie ekologiczne opakowania do napojów o pojemności od 0,1 litra do 3 litrów na wodę mineralną, piwo, napoje orzeźwiające i koktajle alkoholowe. Opakowania kaucjonowane oznaczone są jednolitym logo mającym ułatwić klientom ich identyfikację.

75% ankietowanych przez ITV dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii z radością powitałoby system pobierania kaucji za plastikowe butelki w całym kraju.

Rozwód z plastikiem

Co jednak jeśli chcielibyśmy mieszkając w Zjednoczonym Królestwie całkowicie wyeliminować z naszego życia plastik?

Reporterzy programu „Tonight” zachęcili do eksperymentu jedną z rodzin w Londynie. Brytyjczycy przez cały tydzień nie mogli korzystać z niczego, co jest w plastikowym opakowaniu albo wykonane z plastiku.

„To trudniejsze niż można było przypuszczać” – stwierdzili po siedmiu dniach. “Zdałam sobie sprawę, że mój dom tonie w plastiku” – zauważa bohaterka eksperymentu Hatie, matka dwojga dzieci.

“Każdy właściwie nie jest ekologiczny” – twierdzi użytkowniczka portalu Londynek.net Anna Kamińska z Islington.

„Obejrzałam program w ITV o plastiku i dopiero sobie uświadomiłam jaki mój świat jest plastikowy. Noszę plastikowe klapki w domu, używam plastikowej myjki do ciała, wszystkie opakowania do czyszczenia i sprzątania są z plastiku. Do tego mam plastikowy zegarek, doniczki, tace w kuchni i kosmetyki w takich właśnie opakowaniach. Ludziom wydaje się, że jeśli nie będą używać plastikowych siatek w sklepie, to są ekologiczni, ale potem idą na kawę do sieciówki, kupują spaghetti na wynos, a wszystko w tworzywach sztucznych” – zaznacza Polka.

Śmieci w oceanach

Rocznie w oceanach ginie ponad milion zwierząt tylko dlatego, że do wody trafia około 50 tysięcy ton toreb plastikowych. Giną głównie morskie ptaki i ssaki. Zwierzęta połykają plastikowe siatki i inne odpady. Znane są przypadki, że od połknięcia zbyt dużej liczby toreb plastikowych umarły walenie.

Eksperci mają rozwiązanie. Jeśli towar jest zapakowany w czarny plastik najlepiej go odłożyć, można też zrezygnować ze słomek, a w kawiarni korzystać z porcelanowych naczyń.

Przyrodnik David Attenborough twierdzi, że praca podczas drugiej serii „Błękitnej Planety” dla BBC ujawniła niszczące zagrożenie, jakie tworzywa sztuczne stwarzają oceanom.

Obecnie we wszystkich oceanach i morzach świata znajduje się 170 milionów ton śmieci. „Należy działać już, jeszcze nie jest za późno” – podkreśla Attenborough.

Plastikowe fakty

Brytyjski dziennik „The Guardian” podaje, że w ciągu jednej minuty na całym świecie kupujemy około 1 miliona plastikowych butelek. Za 4 lata ta liczba wzrośnie o 20 procent, a więc tylko w jednym roku zakupimy ich 583 miliardy na całym świecie. Co ciekawe, 10 lat wcześniej kupowaliśmy ich ok. 300 miliardów, więc mamy tutaj ogromną tendencję wzrostową.

„Szacuje się, że każdy mieszkaniec Europy i Ameryki Północnej generuje ok. 100 kg śmieci z plastiku. Eksperci ONZ podają, że za 4 lata może być to już nawet 140 kg. Foliowa torebka służy nam przeciętnie 12 minut, tyle samo, ile średnio trwa nasza droga ze sklepu. Wiele wyrzucanych codziennie na świecie foliówek i innych plastikowych odpadów trafia do oceanów” – podaje serwis ekologia.pl.

Produkcja miliardów plastikowych siatek pociąga za sobą zużycie ogromnej ilość energii. Odpady z tworzyw sztucznych trafiają na wysypiska, do lasów, a nawet do domowych pieców. „Niebezpieczne związki z baterii czy farb zatruwają wodę i glebę, szkodzą naszemu zdrowiu. Podczas spalania wielu rodzajów odpadów w domowych piecach, powstają rakotwórcze dioksyny” – podkreśla serwis ekologia.pl.

Autor: Anna Rączkowska, Londynek.net