Wszystko, czego… nie wiecie o solenizantce królowej Elżbiecie II

0
Królow Elżbieta II, 90, uk, wielka brytania,
Królow Elżbieta II, 90, uk, wielka brytania,

To będą huczne urodziny. 21 kwietnia okrągłe 90 lat skończy Elżbieta II – Jej Wysokość Królowa Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Postać bez której trudno byłoby wyobrazić sobie współczesną Wielką Brytanię. Wydaje się, że w tutejszej rzeczywistości obecna jest od zawsze, co zresztą jest uzasadnionym wrażeniem zważywszy, że jest ona najdłużej panującym monarchą w całej historii wyspiarskiej monarchii. To jednak nie liczby stanowią o wyjątkowości jej panowania, lecz styl. Rodzina królewska w ciągu ostatniego półwiecza miała lepsze i gorsze momenty. Zdarzały się w niej skandale i kompromitacje. Nigdy nie dotyczyły one jednak bezpośrednio samej królowej. Ona była ponad to. Gdyby ktoś kiedyś chciał pokazać światu wzorzec królowej, to wystarczyłoby, że powie: Elżbieta II. Ma to też pewien skutek uboczny. Monarchini w swej królewskości jest tak pomnikowa, że można zapomnieć lub w ogóle nie zauważyć tego, co wydarzyło się w jej długim życiu. Dlatego dziś chcemy zaproponować Państwu, aby spojrzeć na królową przez pryzmat przełomowych, nieoczywistych, a czasami zaskakujących momentów jej życiorysu.

Urodziny w asyście ministra? Taka tradycja
Trudno znaleźć racjonalny powód, dla którego urodzinom Elżbiety towarzyszył sir Wiliam Joynson – Hicks, minister spraw wewnętrznych rządu Jego Królewskiej Mości. To jednak nie była kwestia racjonalności, ale tradycji, która sięgać miała jakoby tzw. spisku wanienkowego z 1688 roku, gdy rzekomo próbować zamienić noworodki w monarszej sypialni. Co ciekawe, kres tej tradycji nastąpił, gdy na rozwiązanie swej pierwszej ciąży w roku 1948 czekała Elżbieta. Po konsultacjach ówczesnego szefa resortu spraw wewnętrznych oraz królewskiej pary uznano, że ponad 250-letni zwyczaj jest archaiczny, a co ważniejsze nie ma dla niego żadnego prawnego uzasadnienia i można zaniechać jego stosowania. Dzięki tej decyzji książę Karol i kolejne dzieci Elżbiety rodziły się już bez podobnej „obstawy”.

Zakazany romans dał jej szansę na tron
Przyszła królowa nie urodziła się jako córka następcy tronu. Jej ojciec – Albert, książę Yorku – był drugim synem króla Jerzego V. Drugim, a zatem z odpowiednio mniejszymi szansami na sukcesję. Numerem 1 był najstarszy syn Jerzego V – Edward. On też po śmierci ojca w styczniu 1936 roku objął panowanie. Trwało ono jednak zaledwie kilka miesięcy. W grudniu 1936 roku Edward VIII abdykował. Nie miał innego wyjścia. Brytyjski monarcha nie może bowiem poślubić rozwódki. A to właśnie zamierzał zrobić (i ostatecznie zrobił) Edward. Sprawczynią zamieszania była Wallis Simpson, młodsza od niego o dwa lata i dwukrotnie rozwiedziona Amerykanka. Młody król kompletnie stracił dla niej głowę, ale małżeństwa brytyjskiego monarchy są sprawą państwową. A rząd Jego Królewskiej Mości nie dał zgody na to małżeństwo. Kryzys zakończył bezprecedensową abdykacją panującego monarchy, a tym samym otwarła się droga do tronu dla jego młodszego brata Alberta. I dopiero w tym momencie Elżbieta – jako starsza córka nowego króla – stała się następczynią tronu.

Księżniczka za kierownicą ciężarówki
Elżbieta jest jedyną członkinią rodziny królewskiej, która wstąpiła do armii. I to podczas wojny. W lutym 1945 roku księżniczka Elżbieta Aleksandra Maria Windsor została zarejestrowana jako młodszy oficer w Armii Rezerwowej i skierowana na szkolenie do Mechanical Transport Training Centre w Aldershot. Po kilku tygodniach nauki zyskała uprawnienia do jazdy ciężarówką, a latem 1945 roku awans na młodszego dowódcę. „To jedyny okres w życiu Elżbiety, w którym miała do czynienia ze smarem” – stwierdzi później żartobliwie w biografii królowej belgijski dziennikarz Marc Roche. Żarty żartami, ale gdy 8 maja w Londynie odbywała się parada zwycięstwa, to księżniczka pojawiła się na balkonie pałacu Buckingham ubrana w mundur wojskowy i nie był to bynajmniej czczy gest na pokaz. Miała pełne prawo ten mundur nosić.

Suknia na kartki i koronacja na szklanym ekranie
20 listopada 1947 w Opactwie Westminsterskim księżniczka Elżbieta poślubia porucznika Filipa Mountbattena, skoligaconego z grecką i duńską rodziną królewską. Uroczystości towarzyszyło ogromne zainteresowanie opinii publicznej i kłopotliwe pytania niektórych deputowanych z Izby Gmin o koszty tego przedsięwzięcia. Aby panna młoda mogła godnie się zaprezentować rząd przyznał jej 100 kartek odzieżowych (w dobie powojennych trudności nadal obowiązywały ograniczenia w dostępie do towarów), wiele takich kartek nadesłały księżniczce także osoby prywatne chcąc jej pomóc w skompletowaniu materiału na ślubną suknię. Zaledwie pięć lat po ślubie księżniczka przeistoczyła się w królową – 6 lutego 1952 zmarł bowiem król Jerzy V. Kilkanaście miesięcy później – 2 czerwca 1953 roku – Elżbieta została koronowana w Opactwie Westminsterskim na królową. Była to pierwsza w historii brytyjskiej monarchii koronacja transmitowana na żywo przez telewizję. Poprzedziły ją długotrwałe negocjacje BBC z przedstawicielami Pałacu Buckingham. Decyzja o przeprowadzeniu relacji na żywo z tego wydarzenia stała się kamieniem milowym w rozwoju telewizji. Jak odnotował jeden z królewskich biografów przed królewską koronacją liczba abonentów wzrosła z półtora do trzech milionów, a uroczystość za pośrednictwem telewizji obejrzało 27 milionów ludzi. Relacja z królewskiej koronacji była transmitowana także do Francji, Holandii i Republiki Federalnej Niemiec (materiały BBC trafiły później także do USA).

Królowa i dwunastu premierów
Elżbieta II zasiada na brytyjskim tronie od ponad 64 lat, co oznacza, że pod względem długości panowania prześcignęła już dotychczasową rekordzistkę, czyli królową Wiktorię. Zgodnie z panującym na Wyspach obyczajem politycznym królowa panuje, a nie rządzi. Faktyczne sprawowanie władzy należy do rządu i premiera. Tyle, że rządy się zmieniają, a królowa trwa, co oznacza, że nie tylko spełnia funkcję reprezentacyjną, ale jest znacznie lepiej poinformowana od każdego obejmującego stanowisko premiera. W ciągu swego panowania Elżbieta II miała okazję współpracować z 12 szefami gabinetów (m.in. z Winstonem Churchillem i Margaret Thatcher).

Sex Pistols, czyli profanacja na jubileusz
Elżbieta II szykowała się do jubileuszu 25-lecia panowania, gdy światło dzienne ujrzał singiel „God save the Queen) zespołu Sex Pistols. Znani już wcześniej ze skandalizujących wypowiedzi i „niesfornego” zachowania muzycy odpalili prawdziwą bombę. Śpiewający o faszystowskim reżimie i nie będącej ludzką istotą królowej Johny Rotten zdecydowanie nie był kimś kogo BBC oraz inne stacje radiowe chciałyby w tym czasie lansować. Jakby tego było mało na zaprojektowanym przez Jamiego Reida plakacie i okładce płyty znalazła się przeróbka zdjęcia Elżbiety, przedstawiająca monarchinię z nosem przekłutym agrafką. Rozpętała się burza. Wytwórnia zerwała kontrakt z zespołem, pracownicy kolejnej nie chcieli brać udziału w produkcji, a kiedy wreszcie obrazoburcza płyta pojawiła się na rynku, to wiele sklepów odmawiało jej sprzedaży. Mimo tego singiel w ciągu kilku dni rozszedł się w 150 tysiącach egzemplarzy, a zespół w czerwcu 1977 roku zorganizował koncert na Tamizie. Za scenę posłużył pokład statku… „Queen Elizabeth”.

Jej Wysokość nadaje tytuły szlacheckie. Nawet, gdy nie chce
Angelina Jolie, Mick Jagger, Salman Rushdi,  Paul McCartney, Alex Ferguson, Elton John, Kate Winslet, Roger Moore, Terry Pratchett, Lewis Hamilton i David Beckham – co łączy wszystkie te osoby? Wszystkim im Elżbieta II przyznała tytuły szlacheckie w uznaniu ich dokonań. Choć powszechnie uznaje się, że decyzja o przyznaniu tytułu szlacheckiego leży w gestii królowej, to faktycznie w dużej mierze decyduje o tym premier. Najwyraźniej opinie szefa rządu i monarchini nie zawsze są zgodne, bo wedle autora jednej z biografii Micka Jeggera na dzień przed uroczystością wręczenia tytułu szlacheckiego liderowi The Rolling Stones (swego czasu określił Jej Wysokość mianem „wiedźmy) królowa poddała się operacji kolana unikając tym samym konieczności osobistego uczestnictwa w tym wydarzeniu (zastąpił ją książę Karol).

Elżbieta II w Polsce. Po raz pierwszy i ostatni.
Brytyjska monarchini odwiedziła Polskę w roku 1996 na zaproszenie ówczesnego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego (zapominalskim warto przypomnieć, że Polska nie była wtedy jeszcze ani członkiem NATO, ani Unii Europejskiej). Był to jej pierwszy i zarazem ostatni pobyt w Polsce, gdyż zgodnie z tradycją Jej Wysokość tylko raz składa oficjalną wizytę. Elżbieta II odwiedziła Warszawę i Kraków. Podczas uroczystości powitania wzbudziła nie lada uznanie gospodarzy, gdy bezbłędnie wygłosiła „czołem żołnierze” do kompanii honorowej wojska polskiego (podobno przy rękawiczkach i torebce miała ukrytą karteczkę z zapisaną transkrypcją tej kwestii).

Nawet królowa nie ucieknie przed urzędem skarbowym
Od blisko ćwierć wieku królowa płaci podatki. Podstawą do ich naliczania są jednak wyłącznie jej prywatne dochody. Nie płaci zatem podatku od tego, co zostało zaklasyfikowano jako dobra publiczne (np. Pałac Buckingham, czy klejnoty koronne), jak też pieniędzy przekazywanych mężowi i zapisów dokonanych na rzecz przyszłego monarchy. Drażliwy dla Korony temat podatków pojawiał się w brytyjskiej debacie publicznej od lat 70-tych XX wieku, lecz dopiero w roku 1993 zdecydowano się ograniczyć królowej zwolnienie z tego obowiązku (wpływ na taką decyzję miał pożar, jaki rok wcześniej wybuchnął w Windsorze, a zwłaszcza informacja, że za usuwanie szkód trzeba będzie zapłacić z publicznej kasy, gdyż zamek nie był ubezpieczony).

 

Krzysztof Kruk