Włosy

0

Wiem, nie powinienem się na ten temat wypowiadać. Ale cóż będę bezczelny, nie mam, to się wypowiem.
Włosy. Wielu mężczyznom nic tak w życiu nie wyszło, jak włosy.
Niby nic ważnego, niby można bez nich żyć. A jednak …
Nawet jeden włos może być problemem. Tak, szczególnie, gdy jest to włos w zupie.
Temat włosa w zupie, włosa lub włosów w sałatce, włosa w kawie, włosów w szczoteczce do zębów znam doskonale. Tak samo mam ogromną wiedzę na temat włosów na koszulce, marynarce, kurtce, bieliźnie. W końcu mam cztery koty, z tego trzy są długowłose.
Białe, czarne, rude, brązowe. Kocie. Czemu nie ma blond kotów?
Pamiętacie te wszystkie anegdoty i suchary o blondynkach? Zastanawialiście się, kto je wymyślał? Pewnie rude, bo jak powszechnie wiadomo rude są złośliwe.
Tak, teorie ludowe, które łączą kolor włosów z inteligencją czy też cechami charakteru zawsze miały wzięcie.
Gorzej, gdy ktoś farbuje włosy. Na przykład farbowany lis. Nie wierzcie farbowanym lisom, to gatunek chytry, niebezpieczny i trudny do upolowania. Najgorszą jego odmianą są farbowani przyjaciele. Których poznajemy w biedzie, oczywiście w ich biedzie. Natomiast, gdy nas dopadną kłopoty, farbowani przyjaciele natychmiast znikają. Zmieniają kolor.
Czy po przefarbowaniu włosów na czarne blondynka gwałtownie mądrzeje? A taki szatyn, gdy rozjaśni włosy, to co? Iloraz inteligencji spada mu poniżej stu?
Włosy to zapewne wymysł fryzjerów. Och, przepraszam, obraziłbym. Stylistów.
Nie wiedziałem, że za punkowych czasów byłem stylistą. Brałem żyletkę i goliłem sobie boki. Potem perhydrolem (to woda utleniona o 30% stężeniu nadtlenku wodoru). A na koniec za pomocą cukru lub białka stawiałem te włosy do pionu. Stylista masochista.
Pokaż mi fryzurę, a powiem Ci, kim jesteś. Tak kiedyś było. Fryzura, wraz z ubiorem była związana z konkretną kontrkulturą. Wiadomo, długie pióra nosili hippisi, irokezy nosili punkowcy, grzywki były fryzurą poppersów. A łysina? Skini i naturalne łysole.
Dzisiaj to wszystko legło w gruzach. Wymieszało się, skotłowało jak dready. Dziś z różowym irokezem potrafi paradować miłośnik disco polo. A z kucykiem? Kuc.
Włosy niestety są wybitnie nietrwałe. Źle znoszą szarpanie czy też podpalenie.
Najgorzej jednak znoszą wiek. Gdy miałem trzy latka, moją głowę zdobił las blond loków. Później przez lata byłem ciemnym blondynem. Nie licząc różnych eksperymentów stylistycznych. A teraz? Hmm, coś się zepsuło. Kto domieszał tej białej farby, no kto? Przyznać się!
Podobno siwe włosy są oznaką mądrości. Ha ha ha! Głowa siwieje, a … Szaleje, szaleje. Przynajmniej u niektórych.
Często włosy żegnają się z człowiekiem definitywnie. Wtedy pozostaje tylko pocieszać się, że łysi faceci są bardziej męscy i seksowni. Ciekawe, ilu z tych męskich i seksownych oddałoby ciężkie pieniądze za powrót do dawnej gęstej czupryny? No, ilu?

 

Darek Dusza