Tłusty czwartek, czyli koniec karnawału

0

Ostatni czwartek przed rozpoczęciem wielkiego postu znany jest w kalendarzu chrześcijańskim jako „Tłusty czwartek” lub „zapusty”. Skąd wzięła się tradycja świętowania tego dnia?

Za czasów pogan świętowało się koniec zimy i początek wiosny. Już Rzymianie spędzali ten dzień objadając się tłustymi mięsami oraz pączkami. Te drugie dość znacznie różniły się jednak – zarówno w formie, jak i smaku – od tych, które znamy obecnie. Przygotowywane były z ciasta chlebowego, a nadziewane słoniną.

Zwyczaj pałaszowania słodkich pączków przybył do Polski w XVI w. Początkowo za nadzienie nie służył dżem czy marmolada, ale orzech lub migdał. Niespodzianka była umieszczana tylko w niektórych pączkach.  Jej odnalezienie miało przynieść szczęśliwcowi beztroskie i radosne życie.

Obecnie pączki zjada się na całym świecie. W zależności od regionu przybierają one charakterystyczną dla niego formę. Np. w Korei lukier ma smak… czosnku, w Singapurze za nadzienie służy zer z wasabi i wodorostami,  a w USA w ostatnich latach triumfy święci ciasto z zatopionymi plastrami bekonu i oblane polewą z syropu klonowego. Ciekawy artykuł przybliżający tę zwyczajową różnorodność znajdziecie TUTAJ.

Niezależnie od tego, na jakiego typu pączki tego dnia zdecydujecie się Wy, życzymy smacznego!