Szkocja: wiemy, kiedy samochody bez kierowców wjadą na tutejsze drogi!

0
Google Self-Driving Car by smoothgroover22, (CC BY-SA 2.0)

To, co do niedawna wydawało się jedynie wizją z filmów science-fiction, już niebawem stanie się namacalną rzeczywistością. Jak przekonywał dziś w edynburskim parlamencie poseł Ivan McKee: „samojezdne samochody zrewolucjonizują Szkocję”!

W ubiegłym roku szkocki rząd zobowiązał się, że do 2032 r. zakaże sprzedaży nowych samochodów w silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi, całkowicie przechodząc na napędy elektryczne.

Poseł McKee twierdzi, że „przejście na autopilota” i dopuszczenie do ruchu samochodów, które będą jeździły bez udziału kierowcy, idzie w parze z komunikacyjną transformacją w Szkocji. McKee złożył wniosek o dopuszczenie samojezdnych aut do ruchu od 2021 roku. Wedle założeń, do roku 2030 takie samochody mają być już powszechne.

Jak mówi szkocki poseł, rozpoczętą właśnie rewolucję w transporcie i jej wpływ na społeczeństwo, można przyrównać jedynie do wynalezienia silnika spalinowego:

W 1894 roku London Times przewidywał, że w ciągu pięćdziesięciu lat na ulicach miasta zalegać będzie 9 stóp gnojowicy (…) Trudno było wówczas przewidzieć, jak ogromną rolę będzie pełnił silnik spalinowy (…) Dzisiaj to może brzmieć jak science-fiction, ale za kilka lat te nowe technologie trafią na nasze drogi i najprawdopodobniej staną się powszechnie dostępne w ciągu dekady.

Badania przeprowadzone przez RAC wykazały, że społeczne zaufanie do nowych technologii wciąż jest dość niewielkie. Kierowcy niepokoją się o niezawodność takich samochodów i o to, na kim spoczywać będzie odpowiedzialność w razie wypadków.

Pete Williams – rzecznik RAC ds. bezpieczeństwa na drogach – zapewnia, że korzyści z wprowadzenia autonomicznych samochodów, będą znacznie większe niż niebezpieczeństwa i dodaje, że należy zrobić wszystko, aby przekonać do tego samych kierowców.

Źródło: The Scotsman

(kmk)