Szkocja: odżywa temat niepodległości!

0

Jeśli komuś wydawało się, że idea niepodległej Szkocji umarła po ostatnich wyborach – wraz ze słabszym od oczekiwań wynikiem SNP – nie mógł być w większym błędzie.

Pierwsze od ośmiu miesięcy spotkanie Nicoli Sturgeon z Theresą May – któremu w ostatnich dniach wiele uwagi poświęciły brytyjskie media – nie tylko nie przyniosło konsensusu w kwestii polityki zagranicznej Anglii i Szkocji, ale doprowadziło do jeszcze większego podziału.

Szkoci chcą, aby proces ewentualnego Brexitu został przeprowadzony nie tylko za zgodą Westminsteru, ale i szkockiego parlamentu.

Podczas debaty w Westminserze, Tommy Sheppard z SNP mówił do szkockich parlamentarzystów:

Mamy dwie opcje: Albo rząd UK dojdzie do porozumienia ze stroną szkocką i Brexit zostanie przeprowadzony za zgodą szkockiego parlamentu, albo Londyn zignoruje stanowisko Szkocji i samodzielnie przeprowadzi proces. W tym drugim przypadku (…) damy mieszkańcom Szkocji prawo do decydowania!

Także pierwsza minister Szkocji, Nicola Sturgeon podkreślała, że ma sporo zastrzeżeń wobec działań prowadzących do Brexitu. W przeprowadzonym ostatnio wywiadzie nie ukrywała, że premier May jest „postacią trudną, która nawet w prywatnych rozmowach nalega na czytanie ze scenariusza”.

To, że temat niepodległej Szkocji nie odszedł do lamusa, nie cieszy angielskich polityków. Jak mówi konserwatywny poseł Luke Graham:

To niezwykle rozczarowujące, że zaledwie kilka tygodni po oświadczeniu przez SNP, że partia rezygnuje z planów rozpisania drugiego referendum, temat znowu powraca (…) Dowodzi to tylko temu, że każdy głos oddany na SNP jest głosem za przeprowadzeniem drugiego referendum niepodległościowego w Szkocji.

Źródło: The Scotsman

(kmk)