Something went wrong with the connection!

Magazyn Square

Szkocja, jakiej nie znamy

Szkocja, jakiej nie znamy

Szkocja, jakiej nie znamy
Wrzesień 29
15:39 2017

Kraina ta jest spowita wieczną zielenią. Lasy, łąki, jeziora i średniowieczne zamki nadają jej niepowtarzalny charakter. Napływ oraz odpływ ludności na przestrzeni wieków nadał Szkocji przyjazną twarz. Przyjazną na tyle, że niektórzy wybrali ten kawałek kraju za swoją drugą ojczyznę. Czy faktycznie znamy Szkocję na tyle, aby zagadnąć przypadkowego przybysza na edynburskiej Royal Mile w czasie festiwalu teatru ulicznego Fringe? Czy bez mapy w dłoni możemy udać się na zwiedzanie urzekającego parku narodowego Trossachs? Jeśli nie, proponujemy zestawienie ułatwiające zwiedzenie tego pełnego niespodzianek i skarbów zakątka Wysp.

Wallace Monument – Stirling

Pozycję niekoronowanego króla i przewodnika niepodzielnie dzierżącego pozycję numer jeden na liście, przyznajmy iglicy upamiętniającej narodowego bohatera Szkocji. Jest nim William Wallace, król Waleczne Serce, znany wszystkim jako Braveheart. Jego monument  znajduje się tuż przy mieście Stirling. Rozpościera się z niego zapierająca dech panorama parku narodowego Trossachs. Wspaniałym doświadczeniem jest wejście po długich i krętych schodach na sam szczyt. Z każdym piętrem odkrywamy coraz to nowe odsłony życia nie tylko samego Wallace’a, ale i innych ludzi w tamtych niespokojnych czasach. Wspaniała okazja dla dzieci, aby poczuć smak starodawnych wnętrz i myślami przenieść się w odległą epokę miecza. Co do samego bohatera – jego życie obrosło w wiele legend. Analiza historyczna ukazuje zaś obraz żądnego krwi i zemsty Wallace’a, który nie był skłonny do kompromisów. Z taką samą zaciętą wściekłością grabił i palił to, co stawało na jego drodze, jak jego wrogowie, czyli angielscy możnowładcy.

Śladami wojsk polskich

Szkocję i Polskę łączą losy drugiej wojny światowej. Współpracę przypieczętowała tutejsza obecność polskich sił zbrojnych. Od nizinnej części Scottish Borders na południu po teren wyżynny Highlands, polscy żołnierze byli wszechobecni! Pierwsza Brygada Polskiej Piechoty powoli, ale sukcesywnie, wkraczała na tereny kraju. Od niepozornej miejscowości na południu, tj. Biggar, po północne miasta takie jak St. Andrews, Cupar oraz Tentsmuir, biało-czerwoni stacjonowali w strategicznych częściach tego zakątka Wysp. Ich zadaniem było pilne obserwowanie dróg lądowych, wodnych oraz powietrznych na wypadek niespodziewanej inwazji wojsk niemieckich. Dni żołnierzy były wypełnione różnorakimi obowiązkami. I niekoniecznie było to warowanie na punktach obserwacyjnych. Do ich zadań należało np. wybudowanie baraków oraz betonowych zapór, obrona wybrzeża za pomocą francuskiej broni palnej oraz przeprowadzanie regularnego szkolenia. W 1942 roku gen. Maczek powołał do życia pierwszą dywizję zbrojną. Ta przemieściła się w okolice południowych Scottish Borders. To właśnie w tych rozmieszczonych na całej przestrzeni punktach Szkocji biało-czerwoni zdobywali kluczowe umiejętności w posługiwaniu się elementami uzbrojenia armii, operowania sprzętem radiowym, etc. Z ciekawostek można podać dalsze ruchy naszych rodaków. Przemieścili się oni aż do Francji, po drodze spotykając m.in. generała Eisenhowera. Na zakończenie zostali zaś zbombardowani przez amerykańskie siły powietrzne, które zidentyfikowały położenie naszych rodaków jako siły wroga. W wyniku tej katastroficznej pomyłki Polacy ponieśli straty w ludziach i sprzęcie.

Zamek Eilean Donan

Szkocja to urzekająca kraina jezior, lasów, whisky i zamków. Jednym z najbardziej znanych i najczęściej fotografowanych jest słodko brzmiący Eilean Donan /ejlin donan/. Przycumowana niczym łódź u brzegu jeziora, konstrukcja sięga czasów średniowiecza. Zbudowany w celach stricte strategicznych, zapewniał mocną pozycję obronną przeciwko ekspedycjom ludów nordyckich. Jedna z legend głosi, że syn głowy wodza jednego z klanów posiadł zdolność komunikowania się z ptakami. A te z kolei były jak posłańcy wiadomości. W rezultacie – dzięki takiemu rozłożeniu akcentów – władca ten zdobył bogactwo, władzę oraz szacunek króla Aleksandra II. A ten poprosił sprytnego wodza o wzniesienie majestatycznej budowli, która będzie chronić królestwo. Nie jest niespodzianką to, że w tak niepewnych czasach, jakimi były wojny o niepodległość i wpływy, zamek był świadkiem niejednej rzezi i długotrwałych konfliktów zbrojnych. A gdyby tego jeszcze było mało, konflikty te rozgrywały się pomiędzy klanami – czyli krew szkocka przelewała się pod siłą własnego miecza. Taki był smutny los wielu w tak niespokojnych czasach, które trwały przez całe wieki. Krwawy obrót przybrało postawnie jakobickie z 1715 r. Była to próba, jakiej podjął się James Stuart, na drodze odzyskania tronów angielskiego, irlandzkiego oraz szkockiego dla wygnanego rodu Stuartów. Wtamtych czasach, tj. niespokojnych wiekach XVII i XVIII, u podłoża problemów i niezgody zawsze leżała wiara. Właśnie pod koniec XVII w. katolicki król James II został zmuszony udać się na wygnanie do Francji. Przez ten czas pojawiło się kilku pretendentów do tronu, a była to m.in. linia hanowerska. W walce o tron brały udział wszystkie główny zamki i znane wielu miejsca. Fort William, zamek w Stirling, Firth of Forth i oczywiście zamek w Edynburgu

W krwawej zawierusze wojennej brała udział nawet Hiszpania. Ostatecznie powstanie jakobitów zakończyło się klęską w bitwie pod Culloden. To właśnie tam w 1745 r. siły jakobitów uległy wojskom władcy z linii hanowerskiej, co sprawiło, że ostatecznie odzyskanie tronu dla wygnanego rodu Stuartów nie powiodło się. A słodki brzmiący zamek Eilean Donan był świadkiem tych gorzkich czasów.

Zamek z bajek Disneya i Downton Abbey – Inverary Castle

Nie każdy zamek związany jest z zalanymi krwią kartami historii. W idealnym stanie mieszkalnym, niczym zacne domostwo z opowieści Disneya, na zachodnich ziemiach Szkocji położona jest bajkowa siedziba klanu Campbell. Wieże zamkowe wbudowane są w każdym rogu, a by wpasować się do soczystej zieleni lasów i ogrodów zamkowych, ten zacny budynek z oddali mieni się kolorem otaczającej go flory. Zamek otwarty jest dla odwiedzających. Mogą oni spróbować swoich sił w sportach na świeżym powietrzu, spotkać się ze zwierzętami, które są hodowane na potrzeby turystyczno-konsumpcyjne oraz zasmakować polowania na jelenie. W wielkim hallu zamkowym oczom odwiedzających ukazuje się pokaźna kolekcja broni ręcznej i palnej.

Wyspa Islay

Powoli przenosimy się w nieco inne rejony kraju. Nasz kompas obiera kierunek na destylarnie whisky. Dlaczego? Z dwóch powodów. Po pierwsze – znajdują się one na uroczej wyspie Islay (czyt. ajla); po drugie – produkcja whisky to niepodważalna część charakteru Szkocji oraz charyzmy kraju. Brzegi Islay obmywa prąd zatokowy, który przyczynia się do łagodnego, mokrego i morskiego klimatu. Aż trudno uwierzyć, że Edynburg i Glasgow znajdują się na wyższej długości geograficznej niż Moskwa czy też Kopenhaga. Jednak łagodny prąd atlantycki formuje idealne warunku do produkcji whisky. A na Islay możemy podziwiać naturalne piękno przyrody. Wioski i małe miasteczka emanują niepowtarzalnym klimatem nadmorskich miejscowości. Nie zapominajmy o alpakach i owcach, tworzących rustykalny klimat arkadii z dala od wielkich miast południa. Dużo otwartej przestrzeni oraz wszechobecność wody sprawi zaś, że poczujemy wiatr w żaglach!

Pitlochry

Jeśli skierujemy nasz kompas podróżniczy na okolicę Pitlochry (czyt. pitlokri), od razu rzuci się nam w oczy zieleń przyrody. Tamtejsze rejony słyną z pól golfowych. Przyciągają też tych, którzy uciekają od zgiełku konurbacji miejskich. To jednak nie wszystko. Region słynie ze spuścizny historycznej (m.in. Pałac Scone), stanowiąc nieprzebrane bogactwo sportów i hobby na świeżym powietrzu. Od barek mieszkalnych dla spragnionych wrażeń wodnych, poprzez żeglarstwo, wędkowanie, pływanie kajakiem, aż po chodzenie po górach, sporty rowerowe i wakacje pod namiotem. Okolice Pitlochry to niewyczerpane źródło ofert spędzenia czasu wolnego. Single, pary, rodziny, harcerze… Region wita wszystkich z otwartymi ramionami!

Park Narodowy Trossachs

Na zakończenie udajmy się w kierunku narodowego parku Trossachs. Znajdujący się na północ od Glasgow, położony jest przy drodze o romantyczno-epickiej nazwie – Great Highland Way. Na jego terenie znajduje się 21 wzniesień (munros) oraz m.in. 57 miejsc o specjalnym charakterze konserwacji przyrody. Teren parku zamieszkuje ok. 15 tys. mieszkańców. A ci z kolei chętnie korzysztają z jego dobrodziejstw. Najwspanialsze – tak na zachętę – że park narodowy Cairngorms leży o rzut beretem od Trossachs. Jego piękno zostało uchwycone przez niejednego barda szkockiego. Jednym z najsłynniejszych był Robert Burns, który uwiecznił barwy i krajobraz tego miejsca w swojej poezji. Nie każdy czuje miętę do literatury, jednak nie da się zaprzeczyć, że świeże powietrze oraz niepowtarzalne uroki krainy jezior i zamków, jej klimatu można doświadczyć na własnej skórze. Sięgając pamięcią do chwil spędzonych na łonie natury każdy z nas zachowa indywidualne, poetyckie piękno Szkocji.

Autor: Monika Nowicka

Tekst pochodzi z najnowszego numeru Magazynu Square.pl. Znajdziesz go zawsze w dobrych polskich sklepach na terenie Szkocji oraz w wersji online.

Share

Powiązane Artykuły

Polub nas na FB

Krzyżówka Luty nr 14

Kursy walut

Kursy walut w eGospodarka.pl
Notowania
24-10-2017
Kurs
( PLN )
Zmiana
EUR 4,2382 + 0,05%
GBP 4,7553 + 0,07%
USD 3,6031 - 0,08%