Służba zdrowia na Wyspach — młodzi lekarze

0
lekarze, służba zdrowia, nhs, wielka brytania, protest,
lekarze, służba zdrowia, nhs, wielka brytania, protest,

Brytyjska służba zdrowia uchodzi za jedną z najlepszych nie tylko w Europie, ale i na świecie.

Wysokiej klasy sprzęt diagnostyczny oraz troskliwa i pełna ciepła opieka (zapewniająca nawet takie drobiazgi jak herbata, herbatniki oraz tosty pooperacyjne) sprawiają, że społeczeństwo czuje się bezpiecznie w rękach aparatu państwa.

Ponadto sami lekarze są traktowani w priorytetowy sposób, gdyż ich wykształcenie to lata długoterminowego planu finansowego, za którym stoi nie tylko rodzina i wspierający rodzice, ale przede wszystkim państwo. Najnowsze doniesienie już nie z kuluarów służby zdrowia, ale z ogólnodostępnych mediów świadczy o dramatycznej zmianie wiatru w żaglach. Po raz pierwszy w historii NHS lekarze postanowili zastrajkować wychodząc w środku dnia z przychodni oraz gabinetów zabiegowych. Spotkało się to z bardzo różnymi komentarzami. Słyszało się słowa wsparcia i zrozumienia, jednak nie brakowało również ostrej krytyki, gdyż wielu pacjentów nie mogło w danym dniu poddać się długo wyczekiwanym operacjom.

O co jednak chodzi lekarzom? Otóż nowe przepisy pozbawiają ich dodatkowego wynagrodzenia za nadgodziny oraz za pracę w weekendy. Narzucają również inny, bardziej intensywny rytm pracy, co ostatecznie przedłoży się w stanie fizycznym oraz psychicznym przy np. dwunasto- lub czternastogodzinnych zmianach. Ze względu na te niechciane zmiany niektórzy studenci medycyny zareagowali w bardzo szybki sposób i zmienili kierunek studiów. Jest to dobitny dowód na proaktywną postawę społeczeństwa brytyjskiego, które podejmuje próby walki z aparatem państwa.