Po Wielkiej Brytanii śladami… Rzymskiego Imperium

0

Jest niewątpliwie wiele miejsc na Wyspach Brytyjskich zasługujących na uwagę ze względu na swą wartość historyczną. Obfituje Brytania, tak bowiem zwała się tak prowincja w starożytności – w mnóstwo reliktów i pozostałości z czasów rzymskich, świadczących o obecności potomków Romulusa na terenach dzisiejszego Zjednoczonego Królestwa.

Jednym z najsłynniejszych i najbardziej rozpoznawalnych jest z pewnością Wał Hadriana, ale przyjrzyjmy się innemu, wybudowanemu na terenach dzisiejszej Szkocji, zatem na dalekiej północy, podówczas mniej więcej Kaledonii, (chociaż termin jest tutaj nieprecyzyjny, pozostałe plemiona zamieszkujące tamże, to oprócz Kaledończyków, także i plemiona Nowantów – Novantae i Selgowów – Selgovae¸ a także Votadinów), przyjrzyjmy się więc Wałowi Antonina Piusa.

Niezwykle to osobliwa konstrukcja, różniąca się zdecydowanie i na pierwszy rzut oka od swojego odpowiednika na południu, otóż o ile Wał, a raczej Mur Hadriana cechują pozostałości kamiennych obwarowań i kaszteli, to konstrukcja imienia Antonina Piusa powstała przy wykorzystaniu darni, odpowiednich jej wycinków, kładzionych na fundamencie kamiennym, przybierając formę „cegiełek”.

Zatem do dziś widoczne jest coś, co przypomina swą formą nasyp ziemny. W istocie była to bardziej złożona konstrukcja – oprócz techniki podstawy i „cegiełek” darniowych, zastosowano także system odwadniający. Zwyczajnie w poprzek wału biegły kanaliki odwadniające, tak, aby nasiąknąwszy po opadach wodą, konstrukcja ta po prostu się nie rozsypywała. Na samej górze znajdowała się ścieżka patrolowa, z przedmurzem z faszyny lub drewna, w poprzek wału strażnice (ang. fortlets) oraz obozy rzymskie (łac. castella), za nim – droga wojskowa w wydzielonej i zmilitaryzowanej strefie, łącząca te placówki, przed vallum (po łacinie tak się zwie wał) – wykopany rów, który miał zwiększyć praktycznie efekt wysokości utrudniając przeciwnikowi sforsowania konstrukcji.

Teraz oczywiście dodam dla jasności: to nie była twierdza średniowieczna, a realia epoki takoż odmienne. Nie był przewidziany do oblegania i prowadzenia spektakularnych walk, bo i takie w tej części starożytnego świata nie mogły mieć miejsca. Zwyczajnie powstrzymywał wał poszczególne plemiona od czynienia pojedynczych, acz względnie regularnych, wypadów rabunkowo – grabieżczych na terytoria objęte władztwem rzymskim.

Sam natomiast cesarz Antoninus Pius, któremu konstrukcja ta zawdzięcza swoje imię, w zasadzie bardzo był pokojowym, a prowadził w życiu zaledwie dwie kampanie, zwycięską wojnę pograniczną z Maurami w Afryce, oraz tę kampanię uwieńczoną zajęciem Dolnej Szkocji oraz budową Wału jego imienia, w zasadzie potrzebna była mu z przyczyn formalnych w najpowszechniejszej opinii wśród historyków.

Zwyczajnie nie miał Antoninus Pius wcześniej doświadczenia wojskowego, zarządzał prowincją senacką Asia, która to wojsk nie posiadała. Dlatego, istotnym dla jego imperium było odbycie tryumfu wojskowego, jest to wówczas jedna z podwalin władzy cesarskiej formalna, poprzez aklamację wojska, jak i praktyczna – zapewniała zyskanie w armii posłuchu i oddania. (Jak bowiem człowiek narażający swój żywot każdego dnia, w profesji, która stanowiła tego życia esencję, a mianowicie prosty żołnierz, mógłby szanować cesarza-„żółtodzioba”, który z wojskiem nie miał nic nigdy do czynienia, a już tym bardziej bitwy nie wygrał?), stąd budowa uwieńczonego jego imieniem systemu umocnień granicznych, limesu – Wału Antonina Piusa w 139 r. n.e. (dla przejrzystości – wszystkie kolejne daty również dotyczą już naszej ery), ukończona ok. 142-143 r. utrzymywanego stosunkowo krótko, bo najpóźniej do 185 r., taki prestiż mu zapewniła.

Istnieją tutaj także pewne rozbieżności odnośnie okresów utrzymywania tego limesu („limes” to w największym skrócie granica rzymska, której Wał był częścią, na północ od niego rozciągał się jeszcze system fortyfikacji na wzgórzach Gask Ridge). Otóż okresy utrzymywania Wału to lata 142 – 155, 158 – 180, a nawet 184 – 185, przy czym bardzo możliwe, że w ogóle nie był opuszczany, a materiał archeologiczny wskazuje raczej na odbudowę-przebudowę i modernizację konstrukcji, niżeli wycofanie się wojsk rzymskich. Tak więc zajmowany byłby w latach 142 – 163, później na okazję wypraw szkockich Septymiusza Sewera (lata 80-te II wieku).

Teraz pojawia się pytanie, dlaczego Wał Antonina Piusa miałby być tak ciekawym dla mieszkańca Wysp Brytyjskich, dzisiejszego Zjednoczonego Królestwa. Otóż znaleziono tamże mnóstwo fascynujących inskrypcji, na kamieniach odległościowych poświadczających budowę każdego odcinka vallum, odnotowano na nich – poza tytulaturą cesarską Antonina Piusa i długością odcinka wybudowanego wału – także i nazwę jednostki wojskowej, legionu lub auxilium (regularne i „umundurowane” jednostki pomocnicze formowane z barbarzyńców), dowiadujemy się czy to była cała jednostka, lub wydzielona (tzw. vexillatio). Jest podana także i numeracja legionu, a czasami nawet imię oficera nią dowodzącego.

Katalog inskrypcji znalezionych na terenie całej Brytanii możecie znaleźć online. Obok wskazania na interaktywnej mapce miejsca, w którym odkryto dane znalezisko, podano także bibliografię oraz oczywiście zapis i tłumaczenie treści samej inskrypcji (wraz z trzema wariant­ami jej zapisu – oryginalnym, zatem skróconym, rozwiniętym w wersji: odpowiadającej oryginalnemu poprzez układ kolejnych wierszy oraz linearnej). Nadto wskazano i poszczególne muzea, w których znajdują się oryginały jak i podzielono wszystko na kategorie dotyczące samych inskrypcji, placówek muzealnych, bibliografii etc. Wszystko to na stronie romaninscriptionofbritain.org

Nie pozostaje nic innego jak ruszyć na wycieczkę, by spojrzeć na północny ongiś kres rzymskiego Imperium, tej nadal tak solidnej podwaliny naszej cywilizacji.

Autor: Łukasz Dworczyk