Poza radarem: nietypowe oferty na wakacje

0

Każdy z nas ma swoje preferencje w momencie podejmowania decyzji o tym, co robić w wakacje i gdzie jechać. Niektórzy lubią leżakować na plaży w dalekim kraju, inni wolą wyprawę do zabytkowego miasta, a niektórym ze względu na cenę i wygodę wystarcza wizyta w miejscowości niedaleko miejsca zamieszkania. Jednak w dwudziestym pierwszym wieku świat stoi otworem, obce kultury nie są nikomu straszne – wręcz przeciwnie, fascynują – a średnie dochody Europejczyków pozwalają na to, by zdecydować się na coś mniej konwencjonalnego.

Poniżej znajdziecie pomysły na te bardziej nietypowe urlopy, które z pewnością wzbudzą w was zamiłowanie do włóczęgi po nieznanych rejonach…

Włochy  chleb i wino

Jeśli szukacie czegoś bardziej ekscytującego niż tydzień leżakowania na europejskiej plaży, zainteresujcie się ofertami wycieczek po włoskich winiarniach. Do wyboru macie wycieczki o różnej długości, np. 2 dni, jednak te parodniowe dostarczają najwięcej atrakcji; cena ok. £400-600 pokrywa transport, zakwaterowanie w malowniczych hotelach, wyżywienie, lekcje gotowania włoskich dań, zwiedzanie zabytkowych okolic, oraz oczywiście degustacje win. Warto ruszyć w trasę by poznać wiele zakątków Włoch, nie tylko tych znanych i popularnych wśród turystów. Tego typu miejsca często niestety tracą swój urok, który ginie pod tłumami podróżników, hałasem i masowo produkowanymi pamiątkami. Czasami warto wybrać mniej znane trasy i upajać się spokojem w winiarni z daleka od szumu tłumów.

Norwegia – w poszukiwaniu zorzy

Jeśli przejadły wam się podróże w ciepłe kraje, spodoba wam się pobyt w chłodnej i intrygującej Norwegii, gdzie można zobaczyć zapierającą dech w piersiach zorzę polarną. Podczas dwudniowej wyprawy ponad północne koło, w okolice miasteczka Tromsø, otrzymacie kombinezony termiczne, wyposażenie potrzebne do przetrwania niskich temperatur, wyżywienie, napoje i przede wszystkim opiekę profesjonalistów.

Organizatorzy wycieczki robią wszystko w ich mocy by zapewnić podróżnikom bezchmurne niebo i dobre warunki do tego, żeby spokojnie oglądać zorzę. W przypadku, gdy pogoda nie dopisuje, pieniądze na pewno nie pójdą na marne, gdyż nadal będziecie mogli podziwiać dramatyczne norweskie widoki; poszarpane fiordy i strome wzgórza. Jeśli zatęsknicie za cywilizacją, Tromsø ma do zaoferowania bardziej konwencjonalne atrakcje turystyczne, więc zawsze istnieje możliwość wybrania się do pubu lub lokalnego muzeum.

Hiszpania – wędrówki językowe

Skoro najłatwiej nauczyć się obcego języka w obcym kraju, a aktywność fizyczna wspomaga wydolność umysłu, czemu nie połączyć edukację ze sportem w hiszpańskich górach? Tygodniowe kursy oferują wędrówki po Picas de Europa połączone z intensywnym kursem języka hiszpańskiego. Zajęcia są dostępne na każdym poziomie zaawansowania, a mała liczba członków grupy gwarantuje, że szybko się zaprzyjaźnicie i wspólnie będziecie odkrywać piękno natury, jak i kulturalnych atrakcji, które czekają na was w Hiszpanii poza godzinami nauki i maszerowania.

Czarnobyl – śladami katastrofy

Rejon znany z awarii reaktora oraz katastrofy atomowej w roku 1986 teraz przyjmuje podróżników, których fascynuje nietypowa historia Prypeci. Nie należy martwić się promieniowaniem, gdyż specjaliści głoszą, że parodniowy pobyt jest bezpieczny, między innymi ze względu na to, że fauna i flora ponownie zawitała w niedawno jeszcze „martwych” okolicach. Ponadto, organizatorzy wycieczek wybierają sprawdzone trasy i kontrolują poziom radiacji profesjonalnym sprzętem. Za kwotę ok. £200-250 będziecie mogli zwiedzić opuszczone miasteczko Prypeć, które przed ewakuacją w 1986 wypełnione było rodzinami pracowników elektrowni jądrowej w pobliskim Czarnobylu. Zobaczycie mroczne zakamarki pustego miasta, radziecki radar Oko Moskwy i nawet słynny reaktor number 4 (oczywiście z bezpiecznego dystansu). Gwarantowana dawka adrenaliny i jedyne w swoim rodzaju widoki, które z pewnością zostaną z wami do końca życia.

Mt. Everest – szczyt wysiłku

Wyprawa na najwyższy punkt Himalajów nie jest dla każdego; wymaga środków finansowych, doświadczenia we wspinaczce, świetnej kondycja, oraz dużo wolnego czasu, gdyż proces zdobywania szczytu oraz droga powrotna potrafią trwać parę tygodni. To wiedza ogólna, że zdobycie Mt. Everestu to nie tylko niesamowity wyczyn, ale też duże ryzyko. Co roku tysiąc ludzi próbuje dotrzeć na sam szczyt, ale udaje się to połowie podróżników; inni z powodów zdrowotnych lub pogodowych nie doświadczą widoku z najwyższego punktu na świecie. W tym przypadku szalone ceny – ok.  £50,000 – da się zrozumieć, ponieważ w cenę wchodzi najwyższej jakości sprzęt do wspinaczki, odpowiednie wyżywienie, serwis przewodników, asekuracja oraz profesjonalistów, stała opieka zdrowotna itp.

„Glamping” – dość hoteli

Ostatnia oferta nie dotyczy konkretnej lokalizacji, lecz zakwaterowania; wiele firm zdało sobie sprawę z tego, że mieszkanie w hostelach lub hotelach powoli przestaje ekscytować podróżników. Oferują więc alternatywne sposoby, na przykład zakwaterowanie na łodziach, w domkach na drzewie, karawanach, lub eleganckich namiotach, które sprawiają, że standardowe wycieczki campingowe wyglądają coraz mniej zachęcająco. Zamiast pakować się do niedużego pokoju w wielopiętrowym hotelu, możecie korzystać z luksusu i atrakcji pomieszkiwania wśród gałęzi drzewa, lub w przezroczystym, lecz szczelnym i bezpiecznym namiocie, często za podobną cenę, lub nawet bardziej atrakcyjną. Warto spróbować!

Mamy nadzieję, że te oferty zachęciły was do tego, by kontynuować doczytywanie na temat mniej konwencjonalnych miejsc oraz zajęć wakacyjnych. Mimo tego, że alternatywne oferty rzeczywiście czasami kosztują nieco więcej niż typowy wyjazd na Majorkę, nasze przykłady są dowodem na to, że da się znaleźć fantastyczne okazje i promocje. A tak poza tym, czy zapierające dech w piersiach widoki i niezwykłe doświadczenia nie są po prostu bezcenne?

Agnieszka Chęćka

Tekst pochodzi z wakacyjnego numeru Magazynu Square.pl, który w wersji online znajdziecie TUTAJ. Drukowanej wersji Magazynu zawsze szukajcie w dobrych polskich sklepach na terenie Szkocji!