Po zamachu: spięcie na linii Wielka Brytania – USA

0

Przeciek newralgicznych danych dotyczących szczegółów poniedziałkowego zamachu terrorystycznego w Manchesterze, wystawia na szwank dobre relacje brytyjsko-amerykańskie – donosi BBC. 

Wczoraj minister spraw wewnętrznych w rządzie Theresy May, Amber Rudd, wyraziła swoją dezaprobatę dla działań amerykańskich służb wywiadowczych. Udostępniły one mediom informacje dotyczące danych personalnych zamachowca oraz szczegółów ataku w Manchesterze.

Jak powiedziała na antenie BBC Rudd:

Brytyjska policja deklarowała w bardzo jasny sposób, że chce kontrolować przepływ informacji, by chronić prowadzone postępowania (…) i irytujące jest to, że są one udostępnianie przez inne źródła.

Rudd zażądała, by podobna sytuacja nie miała więcej miejsca. Jednak krótko po jej wystąpieniu w tamtejszych mediach (m.in. w New York Times) podano kolejne tajne informacje.

W efekcie, brytyjskie służby oświadczyły, że w wyniku nadwątlenia zaufania ze strony Amerykanów, nie będą dzielić się z nimi nowymi odkryciami w sprawie zamachu.

Sprawę na bieżąco komentuje BBC.

(kmk)