Kim byli pierwsi Szkoci?

0
Jak powstawała Szkocja? Kim byli jej pierwsi mieszkańcy? Skąd przybyli?
Skara Brae

W 1850 roku potężny sztorm nawiedza Orkady. Siła żywiołu jest tak wielka, że część wydm z zatoki Skaill znika z powierzchni. Okazuje się, że pod tonami piasku ukryta jest osada. Do pracy ruszają archeolodzy. W roku 1926 kolejny sztorm, paradoksalnie niszcząc wszystko wokół, pomaga dokonać dalszych odkryć. Dzisiaj Skara Brae jest jedną z najlepiej zachowanych osad z epoki kamienia. Szacuje się, że wioska może pochodzić nawet z 3200 roku p.n.e.

Bardzo ciekawe jest jej ułożenie. Wybudowane pod ziemią domy były identyczne. Każdy z nich miał około 40 metrów kwadratowych i każdy miał taki sam układ wewnątrz. Poza tym cała osada stanowiła zwarty kompleks. Może to zbyt dalekie porównanie, ale pokuszę się o nie pisząc, że Skara Brae przypomina osiedle domków jednorodzinnych, tyle że z epoki kamienia. I nie ma w tym stwierdzeniu ani cienia ironii, raczej zaskoczenie i podziw, tym bardziej, że każde mieszkanie miało coś na kształt toalety z  prymitywnym, ale jednak, systemem kanalizacyjnym.

Od 1999 roku Skara Brae (wchodząca w skład Heart of Neolithic Orkney World Heritage Site) jest na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, niech to będzie najlepsza rekomendacja i bodziec zachęcający do odwiedzin. Możemy zaryzykować stwierdzenie, że mieszkańcy Skara Brae byli pierwszymi Szkotami… no, ale przecież to było tysiące lat temu. Raczej nie można w nawiązaniu do tamtych czasów używać terminów „przynależność narodowa”, czy „obywatelstwo”. Czas więc na krok milowy, czy też raczej wielowiekowy w naszą erę. Przechodzimy do roku 84.

Rzymianie kontra Kaledończycy

W roku 79 n.e. Rzymianie wkraczają do Szkocji. To właśnie z tego okresu pochodzą pierwsze pisemne informacje na temat Kaledończyków – ludzi zamieszkujących północne tereny współczesnej Wielkiej Brytanii. Zamieszkujących i zaciekle ich broniących, należy dodać.

Kaledończycy nie zamierzali przyglądać się biernie inwazji Rzymian, stawili czynny opór. W 84 roku n.e. dochodzi do krwawej bitwy pod Mons Graupius. Na czele kaledońskiej armii stanął Calgacus – pierwszy szkocki wojownik. Tak przynajmniej twierdzi Tacitus, rzymski historyk, który kilka lat po bitwie opisuje całe zdarzenie. Bitwę wygrywają Rzymianie, pokonane plemiona kaledońskie wraz z Calgacusem ukrywają się w górach.

Muszę tutaj dodać, że współcześni historycy spierają się jednak, czy zdarzenia pod Mons Graupius w ogóle miały miejsce i czy Calgacus naprawdę istniał. Nie ma bowiem zbyt wielu źródeł, które potwierdzałyby słowa Tacitusa. Sami Rzymianie z czasem przestają widzieć sens w okupacji północnych terenów i wycofują się na południe. Budują na polecenie cesarza Hadriana długi na 117 kilometrów mur, który zostaje nazwany jego imieniem.

Łączy on zatokę Solway Firth z twierdzą Segedunum na rzeką Tyne. Wał obronny staje się granicą fizyczną, symboliczną i ideologiczną. W ten sposób Rzymianie odgradzają się od kaledońskich plemion.

Dla niektórych Szkotów jest to powód do dumy, dowód na niezłomność i niezależność szkockich praprzodków. Są jednak i tacy, którzy twierdzą, że mur to koniec świata, koniec cywilizacji, a po północnej jego stronie żyły tylko dzikie, barbarzyńskie plemiona (to stąd właśnie swój pomysł na mur zaczerpnął George R R Martin – przyp. red)

Kaledończycy dość skutecznie uprzykrzali życie Rzymianom, regularnie napadali i grabili rzymskie terytorium. Mur wprawdzie był zaporą nie do przebycia, ale ci dzicy, prymitywni ludzie radzili sobie w inny sposób. Po prostu go omijali. Jak? Drogą morską, zwyczajnie. Trzeba przyznać, że pomysł genialny w swej prostocie, choć zapewne ryzykowny.

Wspomnijmy jeszcze o Piktach. Pojawiają się oni w przekazach historycznych mniej więcej w tym samym okresie co Kaledończycy. No i historycy mają z nimi problem… Przede wszystkim dlatego, że wiedza na ich temat nie opiera się na żadnych solidnych dowodach. Najczęściej spotyka się opinię, że Kaledończycy i Piktowie to lud tożsamy. Kaledończycy to po prostu odłam Piktów zamieszkujący południowe tereny dzisiejszej Szkocji.

Mur Hadriana, choć we fragmentach, nadal się zachował i można wzdłuż niego spacerować. Wyprawę zacznijcie planować od odwiedzenia strony www.visithadrianswall.co.uk. A co z Piktami i Kaledończykami? Mają też swoje miejsca. Wprawdzie Pictavia Visitor Centre została niestety po 15 latach zamknięta w zeszłym roku, ale zainteresowanych tematem odsyłam na stronę www.pictishstones.org.uk. Znajdziecie tam sporo informacji na temat miejsc związanych z Piktami. Dowiecie się również, jakie były ich dalsze losy.

Autor: Adam Kurp