Magazyn Square

Odszedł Janusz – ojciec pięciorga dzieci, rodzina prosi o wsparcie

Odszedł Janusz – ojciec pięciorga dzieci, rodzina prosi o wsparcie

Odszedł Janusz – ojciec pięciorga dzieci, rodzina prosi o wsparcie
Maj 05
13:26 2017

Janusz Wacław zmarł zaledwie cztery dni po powrocie z przepięknych wakacji w Portugalii, na których był ze swoją żoną Ewą Szafran-Wacław i dziećmi: Klaudią, Nikodemem, Amelią, Michałem i Oliverem.

Rodzina zebrała swoje oszczędności żeby pojechać na tę 10-dniową przerwę do Portimao, niedaleko Lagos (wybór padł na Portimao, ponieważ były to najtańsze możliwe wakacje)

Żona Ewa (36 lat) i dzieci nadal nie pogodzili się z faktem, że Janusza już nie ma:

To były cudowne, ale nasze ostatnie wakacje. Dzieci próbują się uśmiechać, ale idą do swoich pokoi i wiem, że płaczą.

Ewa i Janusz byli razem przez 11 lat. Para przeprowadziła się do Dundee pięć lat temu i pobrała się w 2013.

Pierwszy znak, że coś jest nie tak pokazał się w niedzielę, 9 kwietnia, w niecały dzień po powrocie do domu. Ok. 4 rano Janusz zaczął się czuć bardzo źle, miał silne bóle w klatce piersiowej. Po wizycie domowej i wyjazdach do Szpitala Kings Cross i do lekarza ogólnego, Janusz dostał zwolnienie z pracy w Hilton Double Tree, gdzie był zatrudniony jako pokojowy. Ból nadal był bardzo silny, do tego doszły problemy z przyjmowaniem pokarmów.

W środę 12 kwietnia, kiedy kładł do łóżka dwuletniego Olivera (który ma autyzm), upadł na ziemię.

Jak mówi pani Ewa:

Po 10 minutach usłyszałam, jak Oliver rzuca zabawkami z góry na dół ze schodów i byłam zaskoczona. Zeszłam na dół, żeby zobaczyć, co się dzieje – i wtedy go znalazłam. Janusz leżał na podłodze – jego oczy były otwarte, myślałam ze to żart… Szarpałam go i krzyczałam, ‘wstawaj! To nie jest śmieszne!’ Ale się nie ruszył. Nie wiedziałam, co zrobić i zawołałam do Izy (koleżanki) żeby zadzwoniła po karetkę.

Zespoły ratownicze przyjechały kilka minut później, ale nie było już nic, co można by zrobić, by uratować Janusza. Ogłoszona przyczyna zgonu to nagromadzenie się płynów i pękniecie tętniaka w osierdziu.

Dwa tygodnie po jego śmierci, Janusz nadal nie jest pochowany, a rodzina jest w ciężkim położeniu finansowym.

Ewa założyła konto online do zbierania pieniędzy na „podstawowy” pogrzeb dla Janusza, który będzie kosztował £3,000 i musi być opłacony w pełni zanim zacznie być organizowany.

Nawet, jeśli rodzina dostanie dotację socjalną, żeby pokryć cześć kosztów, nadal zostanie jej £1,395 do zapłacenia. Niestety pani Ewa jest zrozpaczona, ponieważ wszystkie wspólne oszczędności zostały wydane na rodzinne wakacje i nie ma środków na to, aby męża godnie pożegnać.

Jak mówi:

 Czuję się zagubiona bez niego I wszędzie go widzę. Nie chce prać jego ubrań, bo nadal mają jego zapach… Pomóżcie mi proszę pożegnać mojego męża.

Strona zbiorki pieniężnej jest dostępna pod adresem justgiving.com/crowdfunding/Janusz.

Dziękujemy za wszystkie wpłaty!

Tekst napisany na podstawie artykułu Jon Brady w Evening Telegraph

Share

Powiązane Artykuły

Polub nas na FB

Krzyżówka Luty nr 14

Kursy walut

Kursy walut w eGospodarka.pl
Notowania
20-09-2017
Kurs
( PLN )
Zmiana
EUR 4,2769 - 0,38%
GBP 4,8313 + 0,07%
USD 3,5619 - 0,56%