Oblicza dyskryminacji w Wielkiej Brytanii

0
CL Society 423 Chilean student protest by Francisco Osorio, (CC BY 2.0)

Przez wieki potępiana była dyskryminacja rasowa. Znamy z historii krwawe eskapady Ku Klux Klanu, który to z powodu dopuszczania się przemocy na tle rasowym i religijnym, był zwalczany przez Kongres Stanów Zjednoczonych. Obsesja Hitlera na tle czystości rasy aryjskiej zaowocowała milionami zamordowanych.

Te i wiele innych przykładów świadczą o tym, że tylko sprawiedliwe i równe traktowanie ludzi na świecie stanowi podstawę jego prawidłowego funkcjonowania.

Aby ta równowaga została zachowana, stworzono szereg przepisów i deklaracji mających zapewnić mniejszościom narodowym, rasowym i religijnym prawa zgodne
z Konwencją Praw Człowieka. Jednak obecnie obserwujemy zjawisko, które staje się szczególnie dotkliwe w Europie – mowa właśnie o dyskryminacji na tle rasowym i narodowościowym, ale tym razem chodzi o ludzi o białym kolorze skóry.

BBC, główny brytyjski nadawca radiowo-telewizyjny w Wielkiej Brytanii, kilka miesięcy temu poszukiwał stażystów do swojej redakcji. Oferta wyglądała bardzo atrakcyjnie, jednak na końcu ogłoszenia wyraźnie zaznaczono, że jest ona skierowana do konkretnych nacji narodowościowych. To ogłoszenie skierowane było wyłącznie do ludzi o czarnym kolorze skóry, osób pochodzenia azjatyckiego i „nie białych” przedstawicieli mniejszości etnicznych”.

Redakcja wprost podała kolor skóry jako jeden z kryteriów i najwyraźniej chce rasizmem zwalczać rasizm. Co prawda celem firmy jest zwiększenie szans na zatrudnienie osób o różnych kolorach skóry, ale nawet działanie określone przez nich jako „pozytywna dyskryminacja” jest dyskryminacją!

Ten i wiele innych przejawów dyskryminacji obserwujemy na Wyspach coraz częściej. Tak zwana poprawność polityczna zapędza władze w kozi róg. Chcąc podkreślić jak bardzo państwo otwarte jest na przedstawicieli innych ras, spycha na margines ludzi białych, często rodzimych mieszkańców kraju.

Dyskryminacja ze względu na narodowość

Zapewne wielu z naszych rodaków spotkało się z sytuacjami mającymi znamiona dyskryminacji ze względu na narodowość. To trudne do zrozumienia w kraju, który chce być postrzegany jako praworządny i tolerancyjny.

Zachowania nienawiści wobec Polaków, osiągnęły apogeum po ogłoszeniu wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur UE. Kompletnie nieświadomi Brytyjczycy znaleźli sobie kozła ofiarnego, który nota bene przez lata pracował na kraj, który tak niesprawiedliwie go potraktował.

Skąd to się wzięło? Odpowiedź jest banalnie prosta- zawiść. Polacy na ogół są bardziej wszechstronni i lepiej wykształceni niż Brytyjczycy.

Przykład: większość naszych rodaków starając się o pracę, w swoim CV nie informuje, że posiada wyższe wykształcenie. Dlaczego? Bo z góry wiadomo, że otrzymanie wtedy jakiejkolwiek pracy zgodnej ze swoimi kwalifikacjami graniczy z cudem. Dzieje się tak, ponieważ młodzi Anglicy zazwyczaj kończąc swoją edukację na poziomie gimnazjum, mają bardzo ograniczoną wiedzę. Nie chcą więc konkurencji.

Brytyjski rząd deklaruje równe prawa dla wszystkich pracujących i mieszkających na terenie Zjednoczonego Królestwa, a tymczasem często zdarza się, że urzędy działające w imieniu tego rządu, stosują ostracyzm narodowościowy w obsłudze petentów. Urzędnicy bywają nieuprzejmi i lekceważąco podchodzą do spraw załatwianych przez Polaków.

Prawo a język ojczysty

Odkąd przed naszymi rodakami otworzył się rynek pracy w Wielkiej Brytanii, trwa dyskusja nad naszym prawem do posługiwania się językiem ojczystym w miejscu pracy.

Czy pracodawca może mnie zwolnić z pracy za rozmowy po polsku? Czy mam prawo do posługiwania się językiem ojczystym w miejscu pracy w Wielkiej Brytanii? Polacy mieszkający na terenie Wielkiej Brytanii zadają sobie to pytanie niemal każdego dnia. Zdarza się bowiem, że nasi rodacy z powodu rozmów prowadzonych po polsku są szykanowani, nękani i zwalniani z pracy.

Zgodnie z dokumentem „The Equality Act 2010”, prawo w Wielkiej Brytanii chroni pracowników przed dyskryminacją rasową. Do bezpośredniej dyskryminacji rasowej dochodzi, gdy pracownik jest traktowany w sposób gorszy niż ktoś inny w tej samej sytuacji. Pośrednia dyskryminacja rasowa może występować, gdy pracodawca stosuje zasady, które stawiają osoby o określonej rasie, pochodzeniu etnicznym lub narodowości w gorszym położeniu niż innych.

Czy pracodawca ma prawo żądania porozumiewania się tylko i wyłącznie w języku angielskim w miejscu pracy? Takie żądanie będzie uznane za pośrednią dyskryminację, jeśli nie zostanie obiektywnie uzasadnione.

Uzasadnieniem mogą być zasadne potrzeby biznesu, np. kwestie dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa, kwestie prawne lub finansowe.

Pracodawca nie może zabronić rozmawiania w języku ojczystym Polakom, którzy pracują razem, a w ich pobliżu nie znajdują się osoby nie rozmawiające po polsku. Nie można zabraniać rozmów w języku ojczystym podczas przerw.

Rozmowy w miejscu pracy w języku polskim to sprawa bardzo delikatna. Należy pamiętać, aby rozmowami w języku ojczystym nie urazić przedstawicieli innych narodowości.

Wszystkie zagadnienia dotyczące pracy, jej warunków i obowiązków – zarówno pracownika jak i pracodawcy – regulują w Wielkiej Brytanii następujące ustawy:

•    Health and Safety Work Act 1974
•    The Employers Liability (Defective Equipment) Act 1969
•    Personal Protective Equipment of Work Regulations 1992
•    Provision and Use of Work Equipment Regulations 1998
•    Manual Handling Operations Regulations 1992
•    Work Place (Health Safety and Welfare) Regulations 1992

Jak chronić się przed dyskryminacją?

Należy dopominać się o swoje prawa, powołując się na odpowiednie przepisy.
Na terenie UK jest wiele firm prawniczych, które świadczą usługi bezpłatnie i mogą w sytuacjach trudnych reprezentować Was w sądzie. Warto walczyć o równość i prawa, jakich my emigranci nabyliśmy poprzez uczciwą pracę na rzecz kraju, w którym żyjemy.

Jeśli spotkałeś się w swoim otoczeniu lub miejscu pracy z dyskryminacją ze względu na narodowość – napisz do nas pod email redakcja@magazynsquare.pl. Postaramy się pomóc!

Autor: Barbara Dytwińska

Tekst pochodzi z najnowszego numeru Magazynu Square.pl. Znajdziecie go w dobrych polskich sklepach Szkocji. A w wersji online – TUTAJ.