Nicola Sturgeon o imigrantach: „robimy, co możemy, by zostali!”

0
Nicola Sturgeon, First Minister of Scotland by OGL (Open Government Licence v1.0)

Populacja Szkocji wzrosła już ósmy rok z rzędu i obecnie utrzymuje się na najwyższym poziomie w historii. Dane National Records of Scotland (NRS) wskazują, że na północy Wysp mieszka 5,42 mln osób.

Począwszy od roku 1997, liczba mieszkańców Szkocji wzrosła o 6%. W związku z ujemnym przyrostem naturalnym wśród rodzimych mieszkańców kraju, sytuację ratowała imigracja.
Jak wynika ze statystyk, imigranci osiedlający się w Szkocji są znacznie młodsi niż ogół społeczeństwa. Ubiegłoroczne dane wskazywały, że 56% wszystkich imigrantów to ludzie w wieku 16-34 lata – w porównaniu z 25%, które wynikają z całości populacji.

Od momentu przegłosowania Brexitu, liczba imigrantów przybywających do Szkocji, spadła. Pierwsza Minister Szkocji, Nicola Sturgeon, miała okazję odnieść się do tej informacji w czwartek.

Zagadnięta przez MSP Colina Beattie’ego, który stwierdził, że opuszczenie szeregów UE może mieć negatywny wpływ na liczbę osób pracujących w Szkocji, Sturgeon powiedziała:

Podzielam tę obawę i myślę, że powinien to robić każdy mieszkaniec Szkocji. Nasza populacja rośnie i jest na rekordowym poziomie, ale wzrost ten był napędzany przez imigrację. (…) Oczywistym jest nie tylko to, że polityka imigracjna Zjednoczonego Królestwa jest nieludzka, ale również to, że szkodzi gospodarczym interesom Szkocji. Właśnie dlatego Parlament poparł apel o zapewnienie nowych mocy ustawodawczych, które zapewniłyby nowe możliwości dla ludzi chcących, by Szkocja stała się ich domem.

Zarówno Sturgeon, jak i towarzysząca jej Fiona Hyslop, podkreśliły, że spadek imigracji „miałby destrukcyjny wpływ na na szkockie firmy i społeczności”.

Ekonomiści wskazują, że szykowana zmiana dotychczasowej polityki imigracyjnej, może kosztować gospodarkę 10 mld funtów rocznie – aż do roku 2040.

źródło: The Scotsman

(kmk)