Moto-info 2018. Co się zmieni w bieżącym roku?

0
BrennanF30, (CC BY 2.0)
Rok 2018 obfituje w sporo zmian dla posiadaczy samochodów. Zebraliśmy i zestawiliśmy dla Was najważniejsze z nich.
 
Wyższy podatek drogowy dla Diesli
Już w 2018 roku wchodzą w życie zmiany, które znacznie uszczuplą portfele posiadaczy aut z silnikiem Diesla. Informacje na ten temat podaje This is Money. Kanclerz Skarbu Philipp Hammond ogłosił, że wszyscy kierowcy samochodów z silnikiem diesla zarejestrowanych po 1 kwietnia 2018 roku będą musieli być gotowi na płacenie wyższego podatku drogowego VED. W pierwszym roku użytkowania auta kierowcy będą musieli zapłacić 500 funtów. Przyniesie to zysk dla skarbu państwa na poziomie 250 milionów funtów.

Działanie ma na celu walkę z zanieczyszczenia powietrza. Większość samochodów z silnikiem diesla nie spełnia norm emisji spalin obowiązujących w UE.

Wspomniane kwoty nie będą obowiązywać w przypadku posiadaczy starszych samochodów z silnikiem diesla. Okazuje się jednak, że również dla nich Kanclerz Skarbu nie ma dobrych wiadomości. Od kwietnia b.r. roku dopłata podatkowa dla tej grupy osób wzrośnie z 3 do 4%. W ciągu pięciu lat przyniesie to zysk dla skarbu państwa na poziomie 295 milionów funtów. Kierowców, którzy posiadają droższe auta czeka więc wzrost podatków do 250 funtów.

Krytycy uważają, że kierowcy posiadający auta z silnikiem diesla padli ofiarą poprzednich rządów Wielkiej Brytanii. Rządzący namawiali bowiem ich do kupowania tego typu samochodu ze względu na mniejszą emisję dwutlenku węgla. Obecnie jednak silniki diesla znalazły się pod ostrzałem, ponieważ wytwarzają więcej toksycznych tlenków azotu niż silniki benzynowe.

Producenci samochodów uważają, że rządowe plany nie będą skuteczne i nie pozwolą ostatecznie usunąć z brytyjskich dróg starych samochodów, które produkują największą ilość zanieczyszczeń.

Dotkliwe kary dla kierowców pod wpływem!

Brytyjski rząd postanowił wziąć się za kierowców stwarzających zagrożenie na drogach Wielkiej Brytanii. Wkrótce mają nastąpić duże zmiany w przepisach drogowych. Nowe przepisy nie przewidują taryfy ulgowej dla nikogo. Wiadomo, że kary zostaną bardzo zaostrzone. Wszystko w celu zwiększenia bezpieczeństwa na brytyjskich drogach.
Jak informuje The Guardian, nawet dożywocie ma grozić w Wielkiej Brytanii kierowcom, którzy spowodują wypadek, w którym ktoś zginie, jeśli będą oni prowadzić pojazd niebezpiecznie, nieostrożnie, pod wpływem alkoholu czy narkotyków.

Brytyjscy ministrowie zgodzili się ze sobą, co do tego, że sprawcy śmiertelnych wypadków drogowych powinni być sądzeni jak za zabójstwo. Jazda pod wpływem alkoholu czy narkotyków, ale także niezachowanie należytej ostrożności – czyli na przykład przekraczanie limitu prędkości lub rozmowa przez telefon, będą w brytyjskich sądach przesłanką do tego, by kierowca usłyszał wyrok dożywocia za wypadek ze skutkiem śmiertelnym.

Wyroki w takich sprawach opiewałyby na kary od minimum 14 lat do dożywocia – zapowiedziało ministerstwo sprawiedliwości w Wielkiej Brytanii. Resort podkreśla, że w ramach konsultacji społecznych otrzymał 9 tysięcy opinii i między innymi na ich podstawie zdecydował o zmianach.

Czyżby powrót do dysków podatkowych?

Jak się okazuje, obecny system opłacania należności online jest zupełną klapą. Każdy kierowca na Wyspach musi od 2014 roku opłacać podatek online, jednak jak pokazują dane, coraz większa liczba właścicieli pojazdów skutecznie unika tego obowiązku. Powrót dysków podatkowych (Car Tax Disc) na szyby samochodów w całej Wielkiej Brytanii to rozwiązanie, które ma z powrotem przywrócić kontrolę nad kierowcami w UK.
Polityka rozliczania online, wprowadzona w 2014 roku przez ówczesnego kanclerza George’a Osborne’a, została opisana jako wielkie „niepowodzenie”, po ujawnieniu dramatycznego wzrostu liczby kierowców albo umyślnie unikających podatków, albo zapominających zapłacić.

DFT powiedział również, że zniesienie dysków podatkowych na papierze „usunęło wizualne przypomnienie w związku z datą wygaśnięcia dysków podatkowych”. Poprzedni system ewidentnie okazał się bardziej skuteczny niż przypomnienia, które są teraz wysyłane pocztą elektroniczną do kierowców. Powrót dysków na przednie szyby samochodów mógłby przynieść ogromne zyski brytyjskiemu Skarbowi Państwa.

Ministerstwo Transportu (DfT) przewidziało, że Skarb Państwa może stracić oszałamiającą kwotę 107 milionów funtów z uchylania się od podatku akcyzowego od pojazdów w tym roku. Byłby to najwyższy poziom od dekady. Dlatego coraz częściej mówi się o potrzebie powrotu do Tax Disc.

Obowiązkowe badania dla posiadaczy prawa jazdy

Z najnowszych badań wynika, że coraz większa liczba kierowców posiada przeciwwskazania do prowadzenia pojazdów, jednak nadal posiada prawo jazdy. Obowiązkowe testy zdrowotne mają rozwiązać ten problem.

Jak informuje Telegraph, czołowi eksperci apelują do rządu o wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym kierowcy mieliby obowiązkowo co 10 lat badać sobie wzrok. Specjaliści uważają, że obecne przepisy są w tej kwestii niewystarczające.

Obecnie w Wielkiej Brytanii nie wymaga się obowiązkowego badania wzroku. Na egzaminach na prawo jazdy, kierowcy muszą być jedynie zdolni przeczytać numery tablic rejestracyjnych z odległości 20 metrów. Nie ma nakazu przeprowadzania kontrolnych badań wzroku.

Każda osoba posiadająca dokument uprawniający do prowadzenia pojazdu powinna jednak zgłaszać wszystkie zmiany dotyczące wzroku do Driver and Vehicle Licensing Agency (DVLA). Jeśli jednak zatają oni ten fakt, to prawo jazdy będzie odnawiane beż żadnych problemów. Rzeczniczka prasowa Departamentu Transportu powiedziała, że wszyscy kierowcy muszą być pewni, tego, że widzą na tyle dobrze, by nie stwarzać zagrożenia na drodze.

Dane zebrane przed Departament Transportu pokazują, że w zeszłym roku na brytyjskich drogach w wypadkach, w których czynnik wzroku był kluczowy, zginęło 7 osób, a 63 odniosło poważne obrażenia.

Internetowa przypominajka o MOT

Zapewne każdemu kierowcy czasem zdarzy się zapomnieć o obowiązkowym badaniu technicznym- MOT, bez którego auto nie może być dopuszczone do ruchu. Brytyjski rząd znalazł na to lekarstwo uruchomiając na swojej stronie serwis, którego zadaniem ma być przypominanie kierowcom o konieczności sprawdzenia samochodu. Aby się zarejestrować, należy wejść na stronę’ Get MOT reminders’ i wypełnić krótki formularz. Na cztery tygodniem przed wygaśnięciem terminu przeglądu MOT do właścicieli pojazdów za pośrednictwem e-maila lub SMS-a dotrze informacja z przypomnieniem o dokonaniu przeglądu.

Nowy system uruchomiono po informacji z Driver and Vehicle Standards Agency, że ponad jedna czwarta pojazdów poruszających się po drogach w Wielkiej Brytanii nie ma zrobionego aktualnego przeglądu.

Jeśli kierowca zostanie przyłapany na tym, że jego pojazd nie przeszedł należytej kontroli, może słono za to zapłacić. Kary nakładane w takich przypadkach sięgają nawet 1000 funtów. Dzięki nowej usłudze zapominalscy właściciele będą informowani o zbliżającej się corocznej kontroli.

Autor: Piotr Wojciechowski

Tekst pochodzi z najnowszego numeru Magazynu Square.pl W wersji drukowanej znajdziecie go w dobrych polskich sklepach w Szkocji. W wersji online – TUTAJ.