Komorowski podpisał ustawę o in vitro

0

Bronisław Komorowski, mimo wątpliwości konstytucyjnych, podpisał ustawę o in vitro. Decyzja ta od razu wywołała falę komentarzy. „To ważny moment dla pacjentów” – przekonuje Bartosz Arłukowicz. „Prezydent prawdopodobnie wyłączył się z Kościoła i wziął na siebie odpowiedzialność za śmierć tysięcy ludzi” – przekonuje z kolei Tomasz Terlikowski.

Po decyzji prezydenta ustawa, w ciągu trzech miesięcy, wejdzie w życie. Trybunał Konstytucyjny zbada jednak jeden z jej zapisów. Chodzi o fragment, który mówi o możliwości pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody.

Według prezydenta Komorowskiego i jego doradców, zapis ten budzi poważną wątpliwość co do jego zgodności z konstytucją oraz prawem międzynarodowym.

Kancelaria prezydenta już wcześniej zgłaszała wątpliwości co do tego fragmentu ustawy o in vitro. Ministerstwo zdrowia wyjaśniało, że ustawa przewiduje taką możliwość np. w przypadku osób niepełnoletnich bądź ubezwłasnowolnionych ze wskazań medycznych, w celu zabezpieczenia płodności na przyszłość, np. osób chorych na białaczkę, bo intensywne leczenie tej choroby upośledza zdolność płodzenia. Ostatecznie wątpliwości rozstrzygnie więc Trybunał Konstytucyjny.

Podpis prezydenta Bronisława Komorowskiego pod ustawą budzącą wiele kontrowersji błyskawicznie wywołał dyskusję w internecie, a zwłaszcza w serwisie społecznościowym Twitter.