Jak samodzielnie diagnozować usterki?

0

Żółta kontrolka check engine, paląca się na desce rozdzielczej, zapowiada problemy z samochodem. Ignorowanie tego ostrzeżenia może skończyć się fatalnie. Na szczęście istnieją proste urządzenia, dzięki którym można samodzielnie przeprowadzić diagnostykę aut z układami OBD-1 i OBD-2.

Wielu kierowców nie zwraca uwagi na palącą się kontrolkę check engine, głównie ze względu na to, że za samo odczytanie błędu trzeba sporo zapłacić. Jednak żółty kolor check engine informuje o pojawieniu się problemów, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów, na przykład o awariach systemów ABS i ESP lub uszkodzeniach poduszek powietrznych. Zapalenie się kontrolki może też świadczyć o niewłaściwej pracy silnika, układu jezdnego i wielu innych elementów wyposażenia auta.

Niektórzy kierowcy miesiącami ignorują to żółte światełko ostrzegawcze, wszystko dlatego, że pomimo palącej się diodki, silnik pracuje, a auto jedzie dalej. To prawda, silnik pracuje, ale w trybie awaryjnym, a to oznacza słabsze osiągi i przede wszystkim wyższe spalanie.

Diagnostyka to podstawa

Prawidłowe odczytanie błędów ma ogromny wpływ na koszty naprawy. Wiadomo bowiem, która część powoduje problemy i co należy wymienić. Niestety, nie wszystkie warsztaty samochodowe są odpowiednio wyposażone w sprzęt diagnostyczny. Często więc mamy do czynienia z sytuacją, gdy mechanik uznaje, że powodem zapalenia się check engine jest uszkodzona sonda lambda i każe ją wymienić. Problem nie znika, zatem trzeba wykosztować się na drugą sondę. Dioda pali się dalej, więc mechanik każe wymienić katalizator… Cóż, w ten sposób można by wymienić połowę samochodu. Tymczasem odczytanie kodu błędu pozwoli precyzyjnie określić, która część faktycznie zawiodła.

Pomocny system

System OBD-2, bo o niego chodzi, montowany jest w samochodach z silnikami benzynowymi, sprzedawanych w Unii Europejskiej po 2001 roku oraz w dieslach, produkowanych po 2003 roku. Jest to zatem wyposażenie zdecydowanej większości aut, poruszających się po drogach. Posiada on 16-pinowe wejście, które znajduje się zawsze w kabinie pasażerskiej bez względu na to, jaki koncern jest producentem auta. W zależności od marki, wejście może znajdować się w różnych miejscach. Może być zlokalizowane pod kolumną kierownicy, w środkowej konsoli, za pokrywą popielniczki, pod schowkiem po stronie pasażera albo za dźwignią hamulca ręcznego.

Do odczytania błędów potrzebne będą trzy rzeczy: kabel diagnostyczny z odpowiednią wtyczką, urządzenie służące do odczytywania błędów oraz odpowiednie oprogramowanie i sterowniki.
Kabel diagnostyczny( interfejs diagnostyczny) z jednej strony posiada on gniazdko OBD-2, a z drugiej wtyczkę USB. Zakup takiego łącza nie zrujnuje naszego budżetu, to niewielki koszt. Najnowsze, droższe wersje kabli diagnostycznych posiadają także Bluetooth, a to oznacza, że interfejs można połączyć bezprzewodowo z urządzeniem, na którym będzie zainstalowane oprogramowanie. Większość aut, produkowanych po 2003 roku, wymaga stosowania testerów, obsługujących protokoły CAN. Ich ceny są nieco droższe od zwykłych interfejsów.

W roli urządzenia do diagnostyki najlepiej spisze się laptop. Jego parametry techniczne są bez znaczenia. Ważne, aby miał wolny port USB i napęd CD, umożliwiający instalację oprogramowania i sterowników. W zdecydowanej większości przypadków, sterowniki i odpowiednie oprogramowanie załączane jest do kabli diagnostycznych przez sprzedawców. Zazwyczaj są to programy darmowe, tak zwane freeware. W roli urządzenia do diagnostyki można wykorzystać także tablet lub telefon z systemem Android. W tym przypadku jednak instalacja będzie nieco bardziej skomplikowana.

Można także kupić kompletny tester( skaner) do diagnostyki, wówczas nie potrzeba już podłączać interfejsu do komputera, tabletu czy telefonu. Niewielki tester posiada swój ekranik, na którym wyświetla się kod błędu. Testery i interfejsy podłączane do laptopów lub tabletów, umożliwiają odczytywanie kodów błędów i ich kasowanie. Oprogramowanie zawiera także bazę kodów, dzięki którym uda się dowiedzieć, z jakim problemem mamy do czynienia. Oprogramowanie pozwala także na monitorowanie parametrów pracy jednostki napędowej w czasie rzeczywistym, pomiar mocy silnika i wiele innych.

Odczytywanie błędów w autach z systemem OBD-1

Przed 2001 rokiem stosowano inne gniazda, zatem oprócz zwykłego kabla diagnostycznego OBD-2, oprogramowania i urządzenia, potrzebny będzie dodatkowy adapter. Z jednej strony posiada on starszą końcówkę, najczęściej tzw. 2 plus 2 (czarną i białą do podłączenia do auta), a z drugiej gniazdko, do którego podłącza się standardowy kabel z wtyczką OBD-2.

Co oznacza kod błędu?

Kody błędów są tworzone zgodnie z pięcioznakowym systemem kodowania.
Pierwszy znak – litera, oznacza ona układ, którego dotyczy problem (P – napęd, B – karoseria, C – układ jezdny, U – komunikacja sieciowa). Drugi znak – oznacza organizację, odpowiedzialną za definicję kodu (0 – SAE, 1 – producenci indywidualni). Trzeci znak – oznacza, którego układu dotyczy problem. Ostatnie dwa znaki to kolejny numer błędu, dotyczący danego układu.

Przykłady:
Kod B0105 – Poduszka powietrzna pasażera – usterka.
Kod C0210 – Czujnik prędkości koła prawy tylny – usterka.
Kod P0312 – Cylinder 12 – wykryte wypadanie zapłonów.

Zastosowanie w praktyce

W czasie jazdy, po przekroczeniu prędkości 80-90 km/h, zapaliła się dioda check engine. Kierowca odczytał następujące błędy: P0420 – System katalizatora (Bank 1) – wydajność poniżej progu i P0421 – Nagrzany katalizator (Bank 1) – wydajność poniżej progu. Co to oznacza? W samochodzie jest uszkodzony katalizator. Najprawdopodobniej ma uszkodzony wkład. Należy go wymienić.

Możliwość samodzielnego odczytywania kodów błędów pozwala na szybką reakcję w przypadku zapalenia się kontrolki check engine. Kierowca nie musi już obawiać się kosztów, jakie musiałby ponieść za odczytanie kodu błędu. Od razu też dokładnie wiadomo, który układ lub czujnik ma problemy.

M. Lisiak