Hyperloop – transport przyszłości połączy Wyspy

0
hyperloop by Sam Churchill, (CC BY 2.0)

Wyobraźcie sobie, że przybywając na dworzec w Edynburgu, wchodzicie do kilkumetrowej kapsuły, siadacie, zapinacie pasy i – nie wzbijając się w powietrze, ale wciąż pozostając na ziemi – po 45 minutach wysiadacie w… Londynie!

Brzmi jak science-fiction? Jeszcze do niedawna to w istocie było mało prawdopodobne! Projekt, który zrodził się w głowie Elona Muska systematycznie przybierał jednak coraz realniejsze kształty, a wkrótce przerodzi się w rzeczywistość.

Wizja geniusza

Elona Muska bez przesady można by nazwać Albertem Einsteinem naszych czasów. Wszystkie projekty, za które zabierał się 46-latek z południowej Afryki, okazywały się bowiem odkryciem mającym ogromny wpływ na rzeczywistość milionów ludzi. Czy dokonując zakupów na Ebayu płacicie przelewami bankowymi, czy raczej korzystacie z Paypala? Ten najpopularniejszy na świecie system szybkich płatności online został wymyślony właśnie przez Muska.

A Tesla Motors? Firma ta stworzyła super zaawansowany, w pełni elektryczny samochód. Musk, jako autor głównej strategii biznesowej przedsiębiorstwa, postawił sobie za cel dostarczanie niedrogich pojazdów elektrycznych dla masowego klienta. Po stworzeniu kilku modeli aut, które zasłynęły ze swej niezawodności, ale były niezwykle drogie (Tesla Roadster, Model S, Model X), pod koniec roku 2017 przyszła kolej na Model 3, który sprzedawany jest w znacznie przystępniejszej cenie 35 tys. dolarów. Musk zdecydował się przy tym na krok, który po raz kolejny świadczy o jego geniuszu. Do sprzedaży trafią elektryczne układy napędowe, dzięki którym inne przedsiębiorstwa będą mogły tworzyć własne modele, bez konieczności opracowywania ich od podstaw. Musk zachowa za to monopol do opracowania systemu unikalnych stacji ładowania aut – co w przypadku, gdy projekt zyska na popularności, gwarantuje mu wpływy niewyobrażalnej wręcz wysokości.

Hyperloop oczkiem w głowie

Po pięciu latach od założenia Tesli, Musk zaprezentował propozycję, która znów zadziwiła świat. Chodziło o coś, co można by nazwać zupełnie nową formą komunikacji. Hyperloop pojawił się jako środek transportu łączący „Greater Los Angeles Area” (czyli grupę miast zgromadzonych wokół LA) i „San Francisco Bay Area”. Podróż miałaby odbywać się za pomocą niedużych – bo mieszczących do kilkunastu osób – kapsuł transportowych. Idea jest prosta: między danymi miastami powstaje sieć szerokich rur. Kapsuła z siedzącymi w niej pasażerami zostaje „wstrzelona” pod ciśnieniem w punkcie startu i dociera z ogromną prędkością do punktu docelowego.

Pierwsza z zaprojektowanych tras – między Los Angeles a San Francisco – rozciągać będzie się na 560 kilometrów, a dzięki zastosowaniu innowacyjnego systemu napędzania, w pełni opartego na kumulowanej energii słonecznej, umożliwi dotarcie z punktu „A” do punktu „B” w zaledwie pół godziny. Prędkość osiągana przez kapsułę, w pewnych momentach podróży ma wynosić 1220 km/h!

Mocny polski akcent

Pomysł i teoria, to jedno. I choć to Musk przedstawił wytyczne pozwalające na dalszy rozwój prac, samo opracowanie projektu funkcjonalnych tuneli transportujących oraz odpornych na przeciążenia kapsuł transportujących, zostało powierzone innym. Przy najlepszych uczelniach całego świata swe działania rozpoczęły grupy studentów, które pracowały nad stworzeniem prototypów. Jedna z takich właśnie grup działała przy Uniwersytecie Edynburskim, a w jej skład – obok fascynatów z innych krajów, weszli Polacy: Adam Kijowski, Adam Anyszewski, Bartosz Król, Łukasz Pietrasik i Paweł Safuryn. Każdy z nich studiował inżynierię.

Miesiące siedzenia nad projektem, żmudnych doświadczeń i dopracowywania szczegółów, przyniosły efekt. Zespół z udziałem Polaków opracował rozwiązania, które spodobały się samemu Muskowi i decydentom z Doliny Krzemowej na tyle, by w pewnym stopniu wykorzystać je przy tworzeniu pierwszej kapsuły transportowej.

Edynburg bliżej Londynu

Hyperloop sprawdza się znakomicie na dużych, płaskich przestrzeniach. Budowa infrastruktury w takim terenie jest znacznie łatwiejsza – a jak można się domyślić, w tym przypadku projektanci nie mogą pozwolić sobie na spore przewyższenia. To dlatego uważa się, że Hyperloop znakomicie sprawdzi się na pustyni, np. w krajach takich jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Jedną z pierwszych tras ma być ta między Los Angeles i San Francisco. Jednak kolejne propozycje zdają się być szczególnie ciekawe z naszego punktu widzenia. Londyn – Edynburg (długości 414 mil), Liverpool – Glasgow (długości 339 mil) lub Cardiff – Glasgow (657 mil) to odcinki, które rozbudzają wyobraźnię. A są brane pod uwagę jako poważne propozycje!

Stojąc u wrót przyszłości

Chociaż patrząc z boku i słysząc o projekcie po raz pierwszy, można by powątpiewać, czy pomysł Muska nie jest, aby surrealistyczną mrzonką, to jednak właśnie osoba geniusza z Pretorii sprawia, że o ultraszybkim środku masowego transportu nie rozmawiamy jako o teorii, ale rzeczywistym, namacalnym tworze. Hyperloop uzyskał wsparcie logistyczne od rządów kilku państw oraz finansowe ze strony transportowych gigantów – General Electric i francuskiego SNCF.

W 2017 roku Hyperloop One rozpoczął pierwsze testy nowej technologii. Na liczącym 500 metrów, eksperymentalnym odcinku tunelu w Nevadzie, moduł osiągał prędkość 70 mil na godzinę w ciągu 5,3 sekundy. Elon Musk zapewnia, że projekt nabiera rozpędu i już wkrótce scenki rodem z filmów sci-fiction, gdy kapsuły z zawrotną prędkością będą przemierzać świat – staną się rzeczywistością.

Autor: Krzysztof Mielnik-Kośmiderski