Home Office odmówił przyznania obywatelstwa 74-letniemu Polakowi, który niemal całe życie spędził na Wyspach

0
#41 - Flying by John O'Nolan, (CC BY 2.0)

Niedawno brytyjski rząd poinformował, że przedstawiciele pokolenia Windrush, którzy przyjechali na Wyspy przed 1973 rokiem będą mieli prawo do bezpłatnego uzyskania obywatelstwa w trybie przyśpieszonym. „Windrush Generation” to osoby, które zostały sprowadzone z byłych kolonii brytyjskich po wojnie, do pomocy przy odbudowie kraju.

Niedawno wokół sprawy wytworzył się skandal. Okazało się, że ludzie, którzy przyjechali jako dzieci, na paszportach rodziców i nie uregulowali z czasem swojego statusu, mają problemy z uzyskaniem brytyjskiego obywatelstwa.

Do tych osób zalicza się 74-letni Tadeusz Polański, który wraz z rodzicami, uciekając przed niemiecką okupacją przybył do Zimbabwe, które wówczas było brytyjską kolonią. Na Wyspy trafił po wojnie wraz z innymi z „Windrush Generation” i pomimo, że na Wyspach służył przez 6 lat w brytyjskim wojsku, a następnie przez ponad 30 lat prowadził sklep w Birmingham płacąc podatki, brytyjski rząd uznał, że nie należy mu się obywatelstwo.

„Nie rozumiem. Moi rodzice byli Bytyjczykami, podobnie jak mój brat i siostra. A mi powiedziano, że nim nie jestem. To jest mój kraj, służyłem w armii, płaciłem podatki. To bardzo niepokojące i smutne” – skarżył się emeryt.

Sytuacja Polaka została poruszona przez posła Richarda Burdena w Izbie Gmin. Minister spraw wewnętrznych Amber Rudd zadeklarowała osobiście zająć się tą sprawą.

 

Szczegóły na: BirminghamLive

 

(e.koziarska)