Magazyn Square

Druga strona lustra – język

Druga strona lustra – język

Czerwiec 24
08:31 2017

„A Stasiek pokazał mi język!” – tak kiedyś dzieci skarżyły się swoim rodzicom. Wywalony jęzor to gest obraźliwy. Jednak w ostatnich latach został skutecznie wyparty przez importowanego fakulca.

Teraz dzieci pokazują język wyłącznie u lekarza, natomiast swój stosunek do otoczenia manifestują zaciśniętą pięścią z wyprostowanym środkowym palcem. Dzięki popularności amerykańskiego kina, gest ten jest powszechnie zrozumiały na całym świecie.

Oczywiście, gdy masz zajęte ręce, to wtedy … Rolling Stones. Język to wielofunkcyjny organ naszego ciała. Pomaga w spożywaniu jedzenia, poznawaniu jego smaku i konsystencji. Również przydatny bywa w trakcie uprawiania seksu. Chociaż ta funkcja jest coraz rzadziej wykorzystywana.

Najnowsze badania wskazują na ciągły spadek aktywności seksualnej. Dobrze był o w latach osiemdziesiątych, teraz smartfon wygrywa z seksem.

Dzięki językowi mówimy. Chwała ewolucji! Gdyby potoczyła się inaczej, moglibyśmy na wzór kameleona chwytać nim pokarm. Wyobraźcie sobie hipermarket albo restaurację pełnągości z pół metrowymi jęzorami, którymi zbierają z talerzy sushi albo schabowe.

Mówimy i mówimy. A jak się tak w weekend rozgadamy to i czasem się ten język zaplącze. Wiadomo, po spożyciu poziom szczerości osiąga maksimum. Lepiej jednak trzymać język za zębami. Małomówni żyją dłużej. Chociaż mielenie jęzorem przynosi korzyści. Plotka urosła w siłę, ma swoją wartość rynkową. Pomówienia też są w cenie. Można gadać, co ślina na język przyniesie. Co najwyżej po kilku latach sąd każe przeprosić. Ale to, co wcześniej został o powiedziane, już się zagnieździło wśród ludzi. Już się przykleiło, już zatruło.

Trudno znaleźć wspólny język. Katolikom trudno dogadać się z ateistami. Lewej stronie z prawą. Łysym z długowłosymi. Wysokim z niskimi. Zdrowym z chorymi. Coraz trudniej się porozumieć. Mówimy wszyscy tym samym językiem, ale słyszymy w różnych językach. Albo nie słyszymy wcale.

Zresztą, ile tych języków jest! Literacki, urzędowy. Jakby tego było mało to jeszcze dochodzi język ciała, język programowania. No i wszystkie te języki obce, których uczymy się najczęściej z przyczyn ekonomicznych. Nie po to, by czytać książki, lecz po to, by rozumieć szefa.

Znamy i rozumiemy coraz mniej wyrazów. Coraz chętniej korzystamy z języka obrazkowego. Emotki, skróty, zero ortografii, zero interpunkcji, zero składni. Wtórny analfabetyzm zwycięża. Lektura któregoś z portali przyprawia o ból głowy. Analfabeci analfabetom zgotowali ten los. Nie ma się co dziwić, że tak drastycznie spadł a sprzedaż gazet i książek. Było coś o Polakach i gęsiach? Polakach i innym drobiu? O języku?

Pora rozglądnąć się za jakąś jaskinią. Zresztą malarstwo naskalne kwitnie od wielu lat. Na murach, ścianach bloków, na pociągach. Małą, przytulna jaskinią. Z kablówką i netem.

Darek Dusza

Felieton pochodzi z najnowszego numeru Magazynu Square.pl. W wersji online znajdziesz go TUTAJ

Share

Powiązane Artykuły

Polub nas na FB

Krzyżówka Luty nr 14

Kursy walut

Kursy walut w eGospodarka.pl
Notowania
18-08-2017
Kurs
( PLN )
Zmiana
EUR 4,2826 + 0,67%
GBP 4,7049 + 0,67%
USD 3,6459 + 0,55%