Dramat Polaków więzionych w obozie pracy w UK. Policja apeluje o pomoc

0

Wskutek ogromnej, zorganizowanej akcji brytyjskiej policji udało się uwolnić trzynaście osób, które były wykorzystywane do niewolniczej pracy na terenie UK – w tym ośmiu Polaków. Służby proszą o kontakt wszystkie osoby mogące posiadać informacje na temat zbrodniczego procederu.

W wielkim nalocie na kempingi i domy w Cardiff wzięło udział 250 policjantów i około 50 radiowozów oraz nieoznakowanych pojazdów policji. Uzbrojone walijskie służby pojawiły się w New House Farm, Shirenewton Caravan oraz prywatnej posesji w Rumney.

Podczas akcji udało się uwolnić trzynaście osób w wieku 23 do 56 lat – w tym ośmiu Polaków, dwóch Brytyjczyków oraz trzech Rumunów. Całą grupę przewieziono do bezpiecznego miejsca o nieznanej lokalizacji, gdzie – jak podają brytyjskie media – znajdują się pod opieką Czerwonego Krzyża.

– Podczas nalotu zarekwirowaliśmy miecze, maczety, broń palną, a także luksusowe samochody, w tym Ferrari i Range Rovera, warte łącznie ćwierć miliona funtów. Do tego znaczną ilość gotówki – mówi Belinda Davies z walijskiej policji. – Aresztowaliśmy dwadzieścia osób. Zostaną im postawione zarzuty m.in. zmuszania do niewolniczej pracy, prania pieniędzy oraz kradzieży – dodaje.

Jak wyjaśnia, najtrudniejsze w operacji odbicia niewolników było zapewnienie bezpieczeństwa więzionej grupie. – Najważniejsze było dla nas, by ochronić zagranicznych obywateli, którzy byli zmuszani do pracy i żyli tu w dramatycznych warunkach – tłumaczy.

– To współczesne barbarzyństwo, dla którego nie mamy żadnej taryfy ulgowej. Teraz najważniejsze jest, by udało się zebrać materiał dowodowy, który pozwoli nam ukarać winnych tego koszmaru – mówi Stephen Doughty, parlamentarzysta Partii Pracy z Cardiff. Jak tłumaczy, był w kontakcie z lokalnymi służbami przez cały czas trwania policyjnego nalotu.

Policja apeluje do wszystkich osób, które mogą pomóc w śledztwie w tej sprawie. Dzwonić można pod numer alarmowy 101 lub anonimowo na Crimestoppers pod 0800 555 111.