Dobre samopoczucie na wiosnę!

0
wiosna, samopoczucie,
wiosna, samopoczucie,

Czy Wy też wraz z nadejściem wiosny czujecie potrzebę wprowadzania zmian w życiu, próbowania nowych rzeczy, stawiania przed sobą nowych wyzwań? Czy wraz z pierwszymi ciepłymi promieniami słońca czujecie, jak wstępuje w Was nowa energia, radość i zapał – których brakowało, gdy zimowa aura przedłużała się w nieskończoność?

A może czujecie potrzebę zmian, ale nie macie pomysłu, co tak naprawdę pomoże Wam poczuć się lepiej i poprawić jakość życia? To nic trudnego. Wystarczy trochę samodyscypliny i pozytywnego nastawienia.

Już teraz niejednej z nas we znaki daje się zimowe folgowanie podniebieniu. Co więcej, wystarczą dwa-trzy tygodnie konsumowania nieco obfitszych obiadokolacji, by nagle stwierdzić, że z trudem mieścimy się w koktajlową sukienkę. To właśnie pierwszy moment w roku, kiedy zabieramy się za tracenie kilogramów. Ponieważ efekt często potrzebny jest natychmiast, w sprawie utraty kilku centymetrów w talii robimy ruchy nagłe i nieprzemyślane. A, to oznacza także, że nie najzdrowsze.

Odchudzanie ma swoje zasady i trzeba wiedzieć, jak to robić bezpiecznie. Kilka rad przyda się, kiedy przyjdzie nam wdziewać na siebie coraz lżejszą odzież.

Jak zatem najzdrowiej – w szybkim tempie – stracić zbędne kilogramy, zyskać dobre samopoczucie i energię do wprowadzenia w życie wiosennych porządków? Oto kilka porad, które diametralnie poprawią Wam nastrój:

Przede wszystkim specjaliści nakazują unikać diet dedykowanych bieżącymi modami, a za zdrowe uważają takie, przy których traci się 1,4 kg tygodniowo.

Jeśli będziemy dziennie spalać o 500 kalorii więcej, niż spożyliśmy danego dnia, to przez tydzień powinniśmy stracić od 45 do 90 dag wagi. Jeśli chcemy chudnąć intensywniej, musimy jeść mniej, a ćwiczyć więcej. Dla przykładu: jeśli spożywasz od 1000 do 1200 kalorii i ćwiczysz ok. 60 minut dziennie, to najprawdopodobniej stracisz od 1,4 do 2,3 kg w ciągu pierwszego tygodnia.

Jest niezwykle istotnym, by nie zmniejszać podaży kalorii – to mogłoby być bardzo niebezpieczne. Natomiast ograniczenie ilości soli i skrobi także przyczyni się do szybszej utraty wagi w pierwszym tygodniu. Pamiętać należy, że tracimy wtedy raczej płyny niż tłuszcz. Zmniejszając ilość spożywanej soli i skrobi sprawiamy, że organizm zatrzymuje mniej wody.

Trening to podstawa

Badania pokazują wyraźnie, że aby schudnąć, trzeba wykonywać jakikolwiek umiarkowany wysiłek fizyczny przez mniej więcej godzinę dziennie. Pomocny jest tu tzw. trening cardio, czyli inaczej wytrzymałościowy albo tlenowy. Polega on na dłuższej aktywności, ale o umiarkowanej intensywności. To wysiłek, którego parametry sprawiają, że tłuszcz spalany jest najskuteczniej. Przykładem treningu cardio jest jazda na rowerze, bieganie, aerobik czy nordic walking.

Zacznij biegać

Wiosna to najlepszy czas by zacząć, a bieganie ma wiele zalet. Poprawia kondycję i samopoczucie. Dodaje wiary we własne możliwości. Powoduje, że odkrywamy w sobie nowe pokłady energii. Dodaje nam odwagi. Wpływa na zdrowie, poprawia figurę i wydolność całego organizmu. Biegać możemy niemal wszędzie, o każdej porze dnia i nocy.

Oczyść organizm z toksyn

Wiosenny detoks organizmu to dość popularny temat. Po zimie, gdy w naszym organizmie nagromadziła się spora ilość toksyn, warto zadbać o to, by się ich pozbyć. Będziemy czuć się po tym lepiej, odzyskamy energię, poczujemy przypływ nowych sił witalnych, cera odzyska zdrowy koloryt, a zgromadzony zimą zapas tłuszczyku nieco się zmniejszy. Oczyszczanie organizmu wiąże się z koniecznością wprowadzenia zmian zarówno w sferze odżywiania, jak i pielęgnacji.

Tym, od czego możemy zacząć, jest na pewno odstawienie wszelkiego rodzaju używek (w tym kawy), rezygnacja z jedzenia tłustych potraw, mniejsza ilość soli i cukru w pożywieniu oraz mniej chemii w kosmetykach. Produktami, które powinny jak najczęściej gościć teraz w naszych jadłospisach są owoce (świeże i suszone), warzywa (przede wszystkim świeże warzywa liściaste), rośliny strączkowe, zdrowe tłuszcze roślinne, produkty pełnoziarniste. Podczas oczyszczania organizmu niezbędne jest też picie zielonej herbaty i herbatek ziołowych oraz dużej ilości wody.

Jedz częściej

Może i brzmi absurdalnie, bo przecież wydaje się, że dieta w oczywisty sposób wiąże się z mniejszą ilością kalorii i ograniczaniem posiłków, ale to rada, która się sprawdza. Im rzadziej jesz, tym większe zasoby energii musi gromadzić Twój organizm. A magazynem dla energii jest właśnie tłuszczyk! 5 posiłków dziennie co 3 godziny to optymalny plan. Trzymaj się go!

Pij więcej wody

Czysta woda to najlepszy przyjaciel diety. Można ją pić bez ograniczeń. Ma 0 kcal, daje poczucie sytości, oczyszcza i pozwala oszukać głód. Wyrobienie w sobie nawyku regularnego picia dużej ilości wody nie jest proste, ale zbawienne w skutkach!

Jednak wiele osób pije zbyt mało. Odwodnienie organizmu, do którego możemy doprowadzić, bardzo szybko prowadzi nie tylko do pogorszenia stanu zdrowia, ale też wpływa na gorsze samopoczucie, problemy z koncentracją, pogorszenie wyglądu skóry, trudności z zasypianiem.

Nasza rada: rozpoczynaj dzień od wypicia szklanki wody (może być to woda z cytryną, lub woda z miodem), korzystaj z popularnych aplikacji, które przypominają o tym, że czas się napić oraz zadbaj o to, by mieć zawsze pod ręką butelkę wody. Wypij ją tuż po lekkim posiłku.

Pamiętaj o białku

Ćwicząc regularnie, musisz dostarczać swojemu organizmowi odpowiedniej porcji energii i białka, które jest jednym z budulców mięśni. Wystarczy, że sięgniesz po wysokiej jakości drób – np. kurczaka czy perliczkę. Mięso z kurczaka ma niską zawartość tłuszczu oraz bardzo wysoką wartość biologiczną. Dostarcza organizmowi dużych ilości pełnowartościowego białka i witamin. A 1 porcja (100 g) piersi kurczaka bez skórki to tylko ok. 100 kcal. Perliczka natomiast to bardzo chude mięso, bardzo bogate w białko. Do Twojej diety wniesie egzotyczny powiew oraz smak dziczyzny.

Oszukaj apetyt

Nie podjadaj. Na pewno wiesz, że jeśli musisz coś przegryźć pomiędzy posiłkami, słodycze i słone przekąski nie powinny wchodzić w rachubę. Dlatego sięgaj po lekkie produkty, np. warzywa czy owoce. Idealne będą też lekkostrawne parówki o dużej zawartości niskokalorycznego mięsa drobiowego.

Baw się kolorem

Dietetycznie nie znaczy nudno. Zamiast codziennie sięgać po to samo, użyj swojej wyobraźni! Im bardziej apetycznie wygląda posiłek, tym większa przyjemność jedzenia. Łącz kolory, twórz własne kulinarne dzieła sztuki na talerzu. W tym celu sałatki będą idealne.

Jonizuj powietrze

Chodzi oczywiście o jony ujemne. Powinno ich być w powietrzu jak najwięcej. Pomagają uodpornić się na stres, orzeźwiają, usuwają zmęczenie i działają bakteriobójczo. W pomieszczeniach z grzejnikami centralnego ogrzewania lub klimatyzowanych – w których są jeszcze urządzenia elektryczne – jony ujemne giną. Przeważają natomiast jony dodatnie, utrudniające koncentrację, powodujące zmęczenie, zwolnione reakcje i spadek odporności.

Liczbę jonów ujemnych zwiększysz, często wietrząc mieszkanie i nawilżając powietrze. Ustaw w mieszkaniu kilka ujemnie jonizujących roślin, np. paprotki, geranium, tuje pokojowe, trzykrotki. Dobre efekty przynosi stosowanie lamp solnych.

Szukaj światła

Zadbaj, by było go wokół Ciebie jak najwięcej. Deficyt światła to jedna z przyczyn spadku nastroju i braku energii. Późną jesienią i zimą dni są ponure, a sztuczne światło żarówek jest nawet 500 razy słabsze od słonecznego – i w żaden sposób go nie zastępuje.

Głód światła można zaspokoić na kilka sposobów: Jak najwięcej przebywaj na powietrzu. Zwłaszcza przed dziesiątą rano. Np. w drodze do pracy wysiądź wcześniej i pokonaj resztę trasy pieszo. Poranne światło słoneczne pomaga organizmowi wyregulować rytm snu i czuwania: w dzień będziesz pełna energii, a senna dopiero wieczorem.

Uśmiechaj się

I na sam koniec coś, co – nawet jeśli wszystkie wcześniejsze punkty postanowiłyście sobie odpuścić – to zrobić musicie. Uśmiechajcie się! Do siebie i do innych. Jak najwięcej i jak najczęściej. Przecież to uśmiech najlepiej poprawia samopoczucie, redukuje stres, poprawia relacje i łagodzi obyczaje.

Podobno uśmiech wpływa też na naszą efektywność oraz kreatywność. A do tego sprawia, że jesteśmy lepiej odbierani przez otoczenie i bardziej lubiani.

K. Prokop

Przepis na dobry dzień:

Woda z miodem. Przed śniadaniem – rano, tuż po obudzeniu, wypij szklankę wody z miodem i 2-3 łyżkami soku z cytryny. Woda pomaga wypłukać zgromadzone nocą toksyny. Miód to zastrzyk glukozy – dostarcza mózgowi energii. Sok z cytryny pozwala utrzymać równowagę kwasowo-zasadową (miód zakwasza, sok z cytryny działa alkalizująco). Miód rozpuść poprzedniego dnia wieczorem – to aktywizuje enzymy, które sprawią, że jest łatwiej przyswajalny. Potem zjedz śniadanie, ale niezbyt obfite i ciężkie. Zyskasz energię na cały dzień.