Kosmiczny laser zaczyna gonić wiatr

0
The International Space Station and the Docked Space Shuttle Endeavour by European Space Agency (CC BY-SA 2.0)

Brytyjski satelita Aeolus zaczęła „strzelać” swoim laserem, aby mapować wiatry panujące na Ziemi.

To wielki moment dla misji Europejskiej Agencji Kosmicznej, która opracowywała tę technologię przez 16 lat.

Satelita Aeolus wystrzelona dwa tygodnie temu z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej, przechodzi obecnie trzy miesięczne testowanie.

Gdy to się zakończy, naukowcy zaczną oceniać dane wiatrowe satelity w celu uwzględnienia ich w modelach pogodowych. Oczekuje się, że jej mapy przyniosą znaczną poprawę dokładności prognoz średniego zasięgu – tych, które prognozują na kilka dni do przodu.

„To euforyczne uczucie i chwila dumy, gdy osiąga się kamień milowy po pokonaniu pierwszego technicznego wyzwania, jakim jest zbudowanie, uruchomienie i eksploatacja tego złożonego lidaru wiatrowego (red. urządzenie optyczne stosowane w meteorologii)” – powiedział dr Mark Drinkwater z Esa’s Earth and Mission Science Division.

Obecnie dane o wietrze pochodzą z wielu, ale niejednolitych źródeł, takich jak balony pogodowe. Aeolus będzie pierwszym systemem do zbierania informacji o wietrze na całym świecie, od samej powierzchni ziemi aż do 30 km nad jej poziomem. Dokona tego poprzez wystrzelenie potężnego lasera ultrafioletowego do atmosfery. Za pomocą teleskopu i czułego detektora będzie on szukał sposobu, w jaki światło pulsacyjnej wiązki jest rozpraszane przez cząsteczki powietrza, krople wody i cząstki kurzu.

Powinno to ujawnić podstawowe szczegóły dotyczące ruchu powietrza, a numeryczne modele pogodowe zostaną dostosowane w celu ich uwzględnienia. Eksperci potwierdzili, że pierwsze dni pracy lasera pokazują wyraźne cechy wiatru.

Europejska Agencja Kosmiczna najpierw zatwierdziła misję Aeolus w 1999 r., z zamiarem wystrzelenia satelity w 2007 r. – jednak nie doszło to do skutku.

Aktualny program Aeolus wymagał wprowadzenia nowych projektów i nowych technologii, co wyjaśnia, dlaczego pierwsza operacja lasera na orbicie została przyjęta z taką radością.

Kierownik misji, dr Rune Floberghagen powiedział BBC News, że instrument działa z dużą mocą, a kontrolerzy mogą go jeszcze zwiększyć.

Jednak naukowcy nie widzą potrzeby „dociskania” instrumentu do oporu, ponieważ chcą go wypróbować na aktualnych parametrach.

„Musimy nauczyć się instrumentu, a operacje w ciągu ostatnich dwóch tygodni były bardzo intensywne”.

„Wszystko to oznacza, że ​​będziemy działać przez jakiś czas właśnie w ten sposób. Wykonujemy wiele testów, kalibracji i charakterystyk, aby lepiej skupić się na teleskopie i poprawie ogólnej jego wydajność.”

Źródło: bbc.co.uk