To pierwszy od 12 lat mecz Polaków na Mundialu!

0
Otwarcie strefy kibica BY Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland, (CC BY-ND 2.0)

Reprezentacja Polski zadebiutuje na mundialu 2018! Po dwunastu latach czekania Biało-Czerwoni rozegrają swoje pierwsze spotkanie na mistrzostwach świata. Dziś naszym rywalem będzie Senegal.

Dla zespołu Adama Nawałki będzie to pierwszy mecz w mistrzostwach świata po dwunastoletniej przerwie. – Marzę, by kiedyś porównywano nas z orłami trenera Kazimierza Górskiego, żeby ludzie podchodzili do nas z takim szacunkiem, jak teraz do Zbigniewa Bońka – powiedział Kamil Grosicki.

Są dwa znaki zapytania w składzie naszej reprezentacji. W linii pomocy najprawdopodobniej wystąpi Jacek Góralski, natomiast na środku obrony szanse na występ mają Thiago Cionek oraz Jan Bednarek. Jeśli zagra ten pierwszy, będzie to zmiana „last minute”. Wcześniej pewniakiem wydawał się defensor Southampton

Dla najmłodszych kibiców Biało-Czerwonych mecz z Senegalem będzie pierwszym wspomnieniem z mistrzostw świata. Ponad dekada nieobecności na mundialowej scenie wystarczyła, by reprezentacja doczekała się nowego pokolenia wiernych fanów. Teraz tylko od piłkarzy zależy, jakie wspomnienia zapiszą w ich głowach i na kartach historii.

W tej najnowszej, po upadku komunizmu, było tylko źle. W 2002 i 2006 roku biało-czerwoni tworzyli tło dla innych. Przegrywali mecz kluczowy (pierwszy), o wszystko (drugi), a wygrać umieli tylko spotkanie o honor (ostatnie), po którym następował powrót do Polski z opuszczonymi głowami. Tym razem, bez zbędnego nadęcia, jest nadzieja, że grupa zawodników zebrana i poukładana przez trenera Adama Nawałkę, obyta na co dzień z wielkim futbolem, reprezentująca kraj w największych europejskich ligach, może dokonać czegoś więcej. Zameldować się w trzecim tygodniu turnieju, kiedy połowa uczestników spakuje walizki i wyjedzie na wakacje. Polacy chcą zostać między wygranymi.

Ich realny cel to wyjście z grupy – egzotycznej, nieprzewidywalnej, której faworytem wydaje się Kolumbia, ale tak naprawdę każdy mecz może rozstrzygnąć się w dowolny sposób. Nie ma wyraźnego dostarczyciela punktów. Być może umiarkowane oczekiwania pomogą. Dla wielu zawodników to ostatnia okazja, by stanąć w centrum piłkarskich wydarzeń i osiągnąć coś, o czym będą mogli opowiadać wiele lat po karierze. – Marzę, by kiedyś porównywano nas z orłami trenera Kazimierza Górskiego, żeby ludzie podchodzili do nas z takim szacunkiem, jak teraz do Zbigniewa Bońka – powiedział Kamil Grosicki. W 1974 i 1982 roku Polacy przywozili z mundiali medale.

Teraz najważniejszy jest pierwszy mecz. W zespole można było wyczuć rosnące napięcie, ale też ogromną mobilizację. To siła tej reprezentacji, bo choć nie wszyscy się kochają, to kiedy wychodzą na boisko, stają się jednym organizmem. Dzisiejszy mecz z zespołem z Afryki pokaże, jak zadziałają związki chemiczne – głowa, serce i płuca. To najważniejszy mecz kadry od ćwierćfinału EURO 2016, a gdyby mierzyć rozmiar garnituru, okazuje się, że o taką stawkę jeszcze nie grali. Dwa lata temu we Francji do fazy pucharowej można się było dostać nawet z trzeciego miejsca. Tu takiego komfortu ani miejsca na potknięcie nie ma. Margines błędu jest minimalny.

Oprócz pracy nad schematami rozegrania i stałymi fragmentami, selekcjoner dużą wagę przykładał do odpowiedniej koncentracji na boisku. Przestrzegał przed łapaniem i wieszaniem się na rywalu w „szesnastce”, co mogłoby doprowadzić do podyktowania rzutu karnego – jak w meczu Chorwacji z Nigerią. System VAR powoduje, że trzeba dodatkowo uważać. W ostatnich dniach kadra mocno pracowała nad detalami i jak najlepszym poznaniem rywala. W Moskwie był już tylko oficjalny trening, odprawa i koncentracja. Cisza przed burzą.

źródło: onet sport