Edynburg – w tych dzielnicach lepiej się nie pokazywać!

0
Police Service of Scotland vehicles at Inverness Castle by Dave Conner, (CC BY 2.0)

Choć stolica Szkocji jest miastem o stosunkowo dobrej reputacji, badanie przeprowadzone przez Evening News pokazuje, że w związku ze wzrostem przestępczości, rosną obawy jego mieszkańców.

55 proc. głosujących w ankiecie wyznało, że istnieją części miasta, do których wolałoby się nie zapuszczać.

Za najniebezpieczniejsze dzielnice Edynburga uchodzą Niddrie, Wester Hailes, Sighthill, Pilton i Granton.

Badanie wykazało, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy 10,7 proc. ankietujących padło ofiarą przestępstwa, a 13,6 proc. ma członka rodziny, którego to spotkało. 18,5 proc. stwierdziło, że zna kogoś, kto został poszkodowany w mijającym roku.

To, by w Edynburgu za wszelką cenę uniknąć powstawania tzw. „no-go areas”, jest ambicją radnego Marka Browna:

Edynburg nie powinien mieć tego typu obszarów (…) Wyzwaniem stojącym przed policją i urzędnikami będzie to, by wraz z lokalną społecznością poradzić sobie z przyczynami takiego stanu rzeczy i znaleźć odpowiednie rozwiązanie (…) Nikt nie powinien odczuwać strachu przed powrotem do domu późno w nocy.

Ludziom w stolicy towarzyszy ogólne przeświadczenie, że w mieście jest mniej bezpiecznie, niż jeszcze przed pięcioma laty.

Odpowiadający za kwestie kulturalne Ian Campbell powiedział:

Chcemy ograniczyć wszystkie formy przestępczości w Edynburgu poprzez walkę z aspołecznymi zachowaniami (…) Będziemy ściśle współpracować z policją, by zapewnić, że miasto będzie nadal bezpiecznym miejscem do życia.

Niedawno pisaliśmy Wam o niepokojących wydarzeniach w mieście, które miały miejsce podczas Bonfire Night.

Źródło: Edinburgh Evening News

(kmk)